gry online
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki wytrawne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki wytrawne. Pokaż wszystkie posty

24.04.2016

Wytrawna tarta z gruszkami i serem pleśniowym






Lubię tarty, zarówno w wersji słodkiej jak i słonej.
Moim wytrawnym faworytem od lat jest tarta z cebulą z przepisu Tessy Capponi-Borawskiej, który pochodzi z Jej książki - 'Moja kuchnia pachnąca bazylią' , a który podałam  TU-klik.
Kiedyś zamieściłam też przepis na pyszną, słodką tartę z gruszkami wg Neli Rubinstein (TU-klik).
Ta, o której dzisiaj mowa, to wersja słona tarty gruszkowej.  Do zalewy śmietanowej użyłam sera pleśniowego Lazur ale może być każdy inny z niebieską pleśnią (np Farm d'Ambert, Sant Agur, Gorgonzola). To pyszne danie na ciepłą kolację ale na zimno także smakuje wybornie.
Polecam!




TARTA Z GRUSZKAMI I SEREM PLEŚNIOWYM
/forma o śr. 28cm/

ciasto:
*  250 g mąki pszennej
*  125 g masła
*  1 jajko
*  2 łyzki zimnej wody
*  szczypta soli
Zarobić szybko kruche ciasto, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez ok 30 minut.

na wierzch:
*  300 ml kwaśnej śmietany
*  2 jajka
*  sól, pieprz
Wszystko wymieszać rózgą, doprawiając solą i pieprzem.

oraz:
*  3 lub 4 gruszki
*  200 g sera z niebieską pleśnią
*  garść orzechów włoskich

Formę posmarować masłem, wyłożyć rozwałkowanym ciastem - dno i brzegi.  Widelcem nakłuć ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stC na 20 minut.  
Na podpieczone ciasto pokruszyć ser pleśniowy, zalać zalewą śmietanową.  Ułożyć kawałki obranych i pokrojonych gruszek.  Posypać orzechami.
Wstawić do piekarnika - 180stC - na 50 minut.
Smacznego!



*


18.02.2015

Krakersy z cheddarem i sezamem



Od dzisiaj jemy ascetycznie.
Nie wiem czy te ciasteczka są dobre w poście, ale wiem na pewno, że są dobre:)
Wytrawne, kruchutkie, bardzo smaczne jako przegryzka np do piwa, ale także jako dodatek np do barszczu.
Jeśli nie macie sera cheddar (ja użyłam tego z Lidla) to może być inny, byle był pikantny.




KRAKERSY Z SEREM CHEDDAR I SEZAMEM
/6 blaszek ciasteczek/

*  450 g mąki typ 500
*  300 g tłuszczu /po 100 g masła, margaryny i smalcu/
*  100 g sera cheddar - starty na tarce o drobnych oczkach
*  2 łyżeczki słodkiej papryki
*  1 łyżeczka płaska cukru
*  2 łyżeczki płaskie soli
*  2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
*  sezam

Tłuszcz posiekać z mąką, dodać resztę składników oprócz sezamu i szybko zarobić ciasto.  Zlepić w kulę, owinąć w folię spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.
Wyjąć ciasto, podzielić na 4 części.
Nagrzać piekarnik do 190stC.
Rozwałkować cienko każdą część ciasta, pod koniec wałkowania posypać wierzch równomiernie sezamem i wałkując wcisnąć ziarenka.
Pokroić radełkiem na kwadraty lub prostokąty.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 8-9 minut do zrumienienia.  Wystudzone włożyć do blaszanej puszki.  Można przechowywać do kilkunastu dni.
Smacznego!




*

...a słońce wschodzi codziennie, jak gdyby nigdy nic...

20.11.2013

Kulebiak z kapustą i pęczakiem




Wbrew zapowiedziom, nie wytrzymuję nicnierobienia... więc już wracam z rekonwalescencji, chociaż wcale nie jest jeszcze dobrze i...powoli zaczynam trenować potrawy świąteczne:)  Lubię wcześniej posmakować dania, które są zarezerwowane jako typowo świąteczne.   U nas do takich potraw należy kulebiak.  
Nie piekę go w innym czasie, właściwie nie wiem dlaczego, bo jest pyszny:)   Wspaniale smakuje na jesienną lub zimową ciepłą kolację.  Najczęściej piekę taki, który lubimy najbardziej czyli z nadzieniem z kapusty i grzybów,  i taki właśnie ma swoje miejsce na wigilijnym stole (świetnie smakuje z czerwonym barszczem). Kulebiak ma wiele odmian, można go nadziać rybą, ziemniakami, kapustą słodką, albo pęczakiem. Każda wersja jest warta grzechu.  Polecam!




KULEBIAK Z KAPUSTĄ I PĘCZAKIEM
/2  keksówki 12x38cm/

ciasto:
*  60 dag mąki pszennej
*  2 jajka
*  2 łyżki miękkiego masła
*  2 łyżki oleju roślinnego
*  1 szkl mleka
*  ok 1/2 szkl wody
*  30 g świeżych drożdży
*  1 łyzeczka soli
*  2 łyżeczki cukru

nadzienie:
*  60 dag kapusty kiszonej
*  1 i 1/2  szkl ugotowanego pęczaku
*  2 duze cebule
*  olej do smażenia
*  sól, cukier, świeżo zmielony pieprz
*  2 białka ubite
*  kminek, czarnuszka

Najpierw przygotować nadzienie (kapustę i pęczak dobrze ugotować dzień wcześniej.
Kapustę kiszoną (opłukać jeśli jest mocno kwaśna ) ugotować do miękkości z łyżką kminku.
Ostudzić i posiekać drobno nożem.  Na patelni rozgrzać olej i zeszklić na nim posiekaną cebulę.
W misce wymieszać kapustę, ugotowany i wystudzony pęczak i cebulę, doprawiając solą, pieprzem (nie żałować!) i delikatnie połączyć z ubitymi białkami.

Zrobić ciasto:
Do miski wsypać mąkę, do środka pokruszyć drożdże i zalać 1/2 szkl letniego mleka.  Zamieszać z odrobiną mąki  i pozostawić miskę na 10 minut przykrytą ściereczką.  Po tym czasie dodać roztrzepane jajka, masło, sól, cukier, olej i wyrabiać dolewając partiami letnią wodę (zależnie od mąki może potrzeba będzie dodać trochę więcej wody).  Ciasto nie powinno być luźne, ma być zwarte i elastyczne.  Wyrabiać do momentu, aż stanie się gładkie i przestanie lepić się do miski i rąk.
Miskę z ciastem przykryć ściereczką lub folią spożywczą, pozostawić w cieple aż podwoi objętość.
Podzielić ciasto na dwie części, każdą rozwałkować na gr 1/2 cm i nałożyć farsz.  Można zrolować jak makowiec lub zlepić końce u góry. Ułożyć kulebiaki w wysmarowanych masłem foremkach, zlepieniem pod spód.  Przykryć ściereczką i odczekać 30 minut.  W tym czasie nagrzać piekarnik do 160stC.
Kulebiaki naciąć w kilku miejscach , wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać czarnuszką, kminkiem, makiem - lub nie posypywać.
Wstawić na godzinę do piekarnika, po 30 minutach odwrócić,żeby równo się upiekły.
Podawać na ciepło lub zimno.
Smacznego!



*



21.12.2011

Kapuśniaczki





Jak u Was przygotowania do świąt?  Pierniczki popieczone?  Barszcz zakiszony?  Chrzan utarty?  Śnieg 'napadany'? ...:)



U mnie już tak, ale to dopiero początek  przygotowań... Bardzo lubię czas przedświąteczny - krzątaninę, rosnącą atmosferę, zapachy w kuchni, robienia prezentów (psssst! niech myślą że to aniołek:)) i dekoracji.  Potem już tylko świętowanie i świętowanie:)

Dzisiaj spadł śnieg, więc może i oprawa graficzna będzie... a w ogrodzie kwitnie wciąż moja niestrudzona (od czerwca!)  róża:)




Ale bez względu na pogodę święta już za dwa dni! 
Jeszcze jeden przepis, który może komuś się przyda, bo kapuśniaczki są świetne do barszczu:).  To nic innego, jak drożdżowe bułeczki z nadzieniem z kapusty i grzybów.  Można upiec niewielkie paszteciki lub większe bułeczki.  Bardzo smaczne, polecam!


KAPUŚNIACZKI

/ok 28 małych bułeczek/

ciasto:
*  500g mąki
*  2 łyzki stopionego masła
*  1 i 1/2 szkl ciepłego mleka
*  2 jajka
*  1 łyzka cukru
*  1 łyzeczka soli
*  15g drożdży

Z garści mąki drożdży, łyżeczki cukru i 1/2 szkl mleka zrobić zaczyn, odczekać aż 'spuchnie'.
W misce miksera umieścić wszystkie składniki i zaczyn.  Włączyć mikser i wyrabiać na średnich obrotach ok 8 minut. 
Miskę przykryć ściereczką i odstawić na ok 1 godz do podwojenia objętości. 

farsz:
*  700g kapusty kiszonej
*  250g pieczarek (albo podgrzybki wcześniej namoczone i ugotowane)
*  2 cebule
*  sól i pieprz
*  1-2 łyżki bułki tartej
*  masło do smażenia - ok 2 łyżek

*1 białko + kminek, czarnuszka, mak

Kapustę zalać niewielką ilością wody i ugotować do miękkości.  Po wystudzeniu posiekać.
Pieczarki umyć pokroić i udusić na maśle razem z poszatkowaną cebulą.  Dodać do kapusty, doprawić solą i pieprzem i wymieszać dodając bułkę tartą.

Po wyrośnięciu ciasta, podzielić je na dwie części.  Każdą rozwałkować na długi i wąski prostokąt. Podsypywać mąką bo ciasto jest dość luźne.  Wzdłuż środka ułożyć wałek z połowy nadzienia. Przykryć nadzienie zakładając płaty ciasta na siebie i odwrócić cały 'rulon' tak by załączenie znajdowało się pod spodem. Pokroić ostrym nożem na ok 12-14 kawałków.  Z drugim kawałkiem ciasta postąpić identycznie.  Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach.  Bułeczki przykryć ściereczką na 40 minut do wyrośnięcia.  W tym czasie nagrzać piekarnik do 190stC. 
Po tym czasie posmarować bułeczki rozmąconym białkiem i posypać kminkiem albo czarnuszką.
Wstawić do upieczenia na 25 minut, do zrumienienia.
Podawać na ciepło lub  zimno, np do barszczu.
Smacznego!



 *






12.10.2011

Na jesienną kolację - Pissaladière



W długi, ciemny i mokry jesienny wieczór chce mi się zjeść coś... na co niekoniecznie mam ochotę w lecie.
Lubię kiedy jesienne kolacje są ciepłe i przytulne:)
Częściej robię pizzę, zupę cebulową, tarty, zapiekanki...





Na wczorajszą kolację upiekłam 'Pissaladiere'.  To prowansalska potrawa, przypominająca pizzę.
Wytrawny placek drożdżowy przykryty warstwą podduszonej, karmelizowanej cebuli, a na to czarne oliwki i fileciki anchois... baaaardzo smaczne!
Ciasto może być cieniutkie jak na pizzę (i ja takie robię) lub nieco grubsze...wtedy danie będzie pożywniejsze:)
Kolacja w sam raz na 'zachlapaną' jesień:)***  Polecam!



PISSALADIERE
 /forma 25x35cm/

ciasto:
*  250g mąki
*  110-120g wody
*  1/2 łyżeczki soli
*  2 łyżeczki oliwy z oliwek
*  15g świeżych drożdży

wierzch:
*  1 kg cebuli czerwonej (u mnie pół na pół biała i czerwona)
*  1-2 ząbki czosnku
*  2 łyzki oliwy z oliwek
*  50g masła
*  1 łyżeczka tymianku
*  1 łyżeczka majeranku
*  1 łyżka octu balsamicznego
*  1 łyżeczka cukru
*  sól i pieprz

*  mała puszeczka filecików anchois
*  kilkanaście czarnych oliwek bez pestek

Wyrobić ciasto, włożyć do naoliwionej miski i przykryć. Powinno podwoić objętość.

W tym czasie przygotować obłożenie:
Cebulę obrać i pokroić w piórka (najpierw na pół, potem pokroić wzdłuż na cienkie paseczki)
Rozgrzać patelnię z oliwą, dodać masło i wrzucić poszatkowaną cebulę i zmiażdżony czosnek. Dodać tymianek, majeranek.
Dusić na małym ogniu, ciągle mieszając przez ok 45 minut. Nie dopuścić do zrumienienia!  Cebula powinna być miękka i lekko skarmelizowana. 
Dodać sól, pieprz i ocet balsamiczny. Poddusić jeszcze chwilę.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko rozwałkować i przenieść na naoliwioną blachę.
Rozprowadzić równomiernie cebulę, ułożyć fileciki anchois i oliwki.
Pozostawić na ok 30 minut do napuszenia.
W międzyczasie nagrzać piekarnik do 220stC.
Wstawić blaszkę na ok 20-25 minut.
Smacznego!

***Wspaniale smakuje z lampką dobrego, czerwonego wina:)




*


15.08.2011

Pieróg drożdżowy z mięsem



Przygotowanie takich pierogów na obiad nie wymaga tyle czasu, ile zajmuje ulepienie pierogów tradycyjnych.  Bo taki jeden pieróg wypełnia talerz i głodnego nasyci :))  Najlepiej jeśli mamy ugotowane mięso z obiadu dnia poprzedniego.  Ja wykorzystałam kawałek chudej wołowiny, z której wcześniej ugotowałam rosół.  Można jednak zastosować także inne mięso: wieprzowinę lub  mięso drobiowe.  Wtedy po zmieleniu surowego mięsa przesmażamy je razem z cebulą. Polecam jednak gotowaną wołowinę, jest idealna do tego dania. Pieróg jest doskonałym dodatkiem do czystych zup: barszczu, rosołu lub jako samodzielne danie. Polecam!




PIERÓG DROŻDŻOWY Z MIĘSEM
/4-5 dużych pierogów czyli dla 4-5 osób/

ciasto:
*  1/2 kg mąki pszennej
*  1 jajko
*  1 żółtko
*  1 szkl mleka (250ml)
*  1 łyżka miękkiego masła
*  1 płaska łyżeczka soli
*  1 łyżeczka cukru
*  20g świeżych drożdży

nadzienie:
*  60dag ugotowanej wołowiny
*  3 łyżki bułki tartej
*  2 cebule
*  2 pieczarki
*  kilka łyżek rosołu lub bulionu
*  sól, pieprz, tymianek
*  oliwa do smażenia
*  1 jajko
*  natka pietruszki

na wierzch:
*  1 jajko roztrzepane
*  kminek

Z łyżki mąki, drożdży, szczypty cukru i 1/4 szkl mąki zrobić zaczyn. Po ok 10 minutach (zaczyn powinien napęcznieć) dodać zaczyn do reszty składników i wyrobić ciasto aż będzie odchodziło od dłoni (można to zrobić mikserem). Miskę przykryć i pozostawić na 30 minut do wyrośnięcia. 
W tym czasie włączyć piekarnik, nastawiając go na 180stC i zrobić nadzienie.
Mięso zmielić lub rozdrobnić w malakserze.  Cebulę poszatkować, pieczarki pokroić w drobne plasterki.  Rozgrzać na patelni 3-4 łyżki oliwy i podsmażyć na niej cebulę i pieczarki. Wymieszać z wołowiną, bułką tartą, rosołem, doprawić tymiankiem, solą ,  pieprzem i natką pietruszki. Połączyć z jajkiem w jednolitą masę.

Ciasto podzielić na 4 lub 5 kawałków.  Każdy rozwałkować na prostokąt o wym 20x30cm.  Wzdłuż krótszego boku ułożyć nadzienie, brzegi ciasta posmarować jajkiem i zlepić pieróg.  Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach kilkucentymetrowych.  Nakłuć widelcem kilka razy, posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kminkiem lub czarnuszką.  Wstawić do upieczenia na 25 minut aż się zrumienią. Wyjąć na kratkę.  Podawać na ciepło lub na zimno. Smacznego!




*
 


1.04.2011

Tarta z porami i serem pleśniowym




Jak zwykle -gdy mam jakieś zmartwienie,  kłopot, stres itp - wkraczam do kuchni w celach twórczych:)
Nic mnie bardziej nie odpręża w takich chwilach niż pichcenie...
Tym razem problemy dotyczyły mojej suni, która miała zabieg, a ja dwie noce czuwania...
To przecież tylko pies,  powiecie... a ja powiem , że aż pies... mój, kochany, wspaniały i wierny jak nikt inny... tylko pies tak potrafi... najwierniejszy przyjaciel!... teraz leży w gustownym kubraczku w centralnym miejscu pokoju i śpi... cichutko przejdźmy więc do kuchni...

Upiekłam dwie tarty, które były dzisiaj i obiadem i kolacją... 
Oczekiwanie na weterynarza sprawiło, że nie miałam czasu na skomplikowane posiłki, szybko zagniotłam więc ciasto na tarty, wsadziłam do lodówki i dalej oczekiwałam na spóźnionego weterynarza... w międzyczasie poddusiłam pory i...



TARTA Z PORAMI I SEREM PLEŚNIOWYM
/forma o śr 26cm/

ciasto:
*  200g mąki
*  60g masła
*  50g smalcu
*  1/4 łyżeczki soli
*  kilka łyżek zimnej wody

na wierzch:
*  4 nieduże, młode pory
*  2 łyżki masła
*  kilka plastrów dobrej wędzonej szynki
*  sól, pieprz

zalewa śmietanowo-jajeczna:
*  300ml śmietany 22%
*  4 jajka
*  sól, pieprz

dodatkowo:
*  100g sera pleśniowego (u mnie 'Dor Blue')
*  świeżo zmielony pieprz

Zagnieść kruche ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię i włożyć na 1 godz do lodówki.
Pory pokroić na mniejsze kawałki i poddusić na maśle przez kilka minut.

Formę wysmarować masłem i wyłożyć rozwałkowanym ciastem wywijając je na brzegi.
Przełożyć na nie podduszone pory i pokrojoną na mniejsze kawałki szynkę. 
Roztrzepać jajka, dodać śmietanę, sól i pieprz. Wszystko dobrze wymieszać.
Zalać miksturą pory. Na wierzch pokruszyć ser pleśniowy i doprawić pieprzem.

Piekarnik rozgrzać do 180stC i wstawić tartę do upieczenia na 45-50 minut.
Smacznego!



*

19.01.2011

WP#101 - Bułki z pomidorami , bazylią i mozzarellą





Upiekłam bardzo smaczne bułki, które zaproponowała  Joanna z "Domowych wypieków" , jako zadanie Weekendowej Piekarni#101.  
Bułki  są pokaźnych rozmiarów:),  mimo że upiekłam mniejsze niż podała Joasia.
W przepisie jest mowa o podzieleniu ciasta na 3 części i upieczenie 3 bułek, ja z tej porcji ciasta upiekłam 5 a i tak wyszły ogromne. Nie miałam na stanie pomidorków koktajlowych, użyłam więc suszonych z oliwy (nazbyt się spiekły!) ...myślę jednak, że świeże w tych bułkach lepiej by się sprawdziły.  Następne będa już ze świeżymi:)), bo następne na pewno będą!
To w kwestii technicznej.
Co do smaku, zdanie moje i rodziny : pyszne!  Doskonałe na kolację lub jako dodatek do barszczu (u mnie w takiej roli wystąpiły). Ciasto mięciutkie i aromatyczne a bułki sycące.
Joasiu dziękuję za świetny przepis!



BUŁKI Z POMIDORAMI BAZYLIĄ I MOZZARELLĄ

Składniki: 

*  500g mąki pszennej typu 550 + trochę do podsypywania *  20g kaszy manny  
*  15g świeżych drożdży  
*  10g soli  
*  50g oliwy z oliwek  
*  320g wody (lub 320ml, jednak autor zaleca wodę zważyć)
    Nadzienie: 
    *  pomidorki koktajlowe (ok. 100g) lub suszone pomidorki**
    *  świeża bazylia  
    *  mozzarella lub pieczony czosnek ***  
    *  troszkę oliwy z oliwek
      Sposób przygotowania:
      1. Należy pamiętać, aby odpowiednio wcześnie rozgrzać piekarnik do temperatury 250°C.
      2. Mąkę i kaszę manną wsypać do dużej miski. Wkruszyć drożdże. Dodać sól, oliwę i wodę. Miskę przytrzymać jedną ręką, a drugą wyrabiać ciasto ok. 2- 3 minut. Kolejno przełożyć ciasto na lekko posypany mąką blat i zagniatać ok. 5- 10min, na elastyczne, sprężyste ciasto. Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godz. do wyrośnięcia.
      3. Blat posypać grubo mąką. Całe ciasto przełożyć na blat. (Z ciastem należy cały czas obchodzić się delikatnie, aby w środku ciasta pozostało jak najwięcej powietrza). Ciasto posypać trochę mąką i delikatnie, opuszkami palców rozłożyć na prostokąt o wymiarach 35 x 25cm. Opuszki palców wcisnąć w ciasto tak, aby w cieście powstały małe wgłębienia.
      1. Rozłożyć pomidorki (świeże lub suszone), ser (lub czosnek) i listki bazylii. Dodatki lekko wcisnąć w ciasto.
      1. Krótszy bok złożyć do połowy, drugi bok założyć na ten złożony tak, aby powstał mały prostokąt. Ciasto ponaciskać opuszkami palców, aby nadzienie lepiej wbiło się do ciasta. Brzegi ciasta dobrze skleić.
      1. Ciasto podzielić na 3 równe części. W środkowej części skleić jeden otwarty brzeg.
      1. Blachę do pieczenia posmarować olejem. Bułeczki ułożyć na blasze otwartą stroną do góry. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na 30min.
      1. Po tym czasie posmarować widoczne z góry pomidorki i bazylię oliwą.
      2. Blachę włożyć do nagrzanego piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 220°C i piec bułeczki 20- 25min. na złoty kolor. Studzić na kratce z piekarnika. Bułeczki można dodatkowo posmarować oliwą z oliwek dopóki jeszcze są ciepłe.
      **Suszone pomidory:
      Piekarnik rozgrzać do 100°C. 250g pomidorków koktajlowych przeciąć na pół i ułożyć na blasze skórą do dołu. Posypać solą, pieprzem, 1 łyżeczką cukru i szczyptą ziół prowansalskich (lub świeżym tymiankiem i rozmarynem). Piec przez 2 godz., aż pomidorki będą wysuszone, ale jeszcze miękkie. Po wysuszeniu powinny ważyć ok. 100g.
      *** Pieczony czosnek:
      Piekarnik rozgrzać do 180°C. 5 łyżek oliwy z oliwek, 25g masła, 1 łyżeczka cukru podgrzać w żaroodpornej patelni. Gdy masło się rozpuści dodać 20 obranych ząbków czosnku. Kolejno wstawić patelnię do piekarnika na 20- 25min., aż czosnek pokryje się karmelem i będzie miękki. Patelnię wyciągnąć z piekarnika i pozostawić w niej czosnek, aż ostygnie. Czosnek osączyć na ręczniku papierowym.
      Smacznego Smile.
      Przepis pochodzi z książki: „Brot für Genießer: 53 Variationen” słynnego piekarza Richarda Bertinet.


      *
      Zdjęcie zrobione kilka dni temu, dzisiaj po śniegu nie ma śladu i pada deszcz:(


      6.01.2011

      Kruche paszteciki z grzybami



      ...nie tylko do barszczu.
      Na święta tym razem ich nie upiekłam, po prostu nie zdążyłam.  Ale za to będą na Święto Trzech Króli.
      Z braku konkurencji (w tej roli zazwyczaj występują uszka:)) , możemy się nimi delektować. W natłoku  dwunastu potraw wigilijnych,  zazwyczaj przemykały przez stół niedoceniane...nie znaczy że nikt ich nie zauważył, ależ wręcz przeciwnie. Jednak dopiero teraz, mając jedynie barszcz do towarzystwa, doczekały się pochwał.




       Nadzienie ze szlachetnych grzybów leśnych, otulone kruchym ciastem - proste a jakie pyszne! 
      Dodam jeszcze, że takie paszteciki to nie tylko doskonały dodatek do barszczu, ja  je lubię jako mini-bułeczki na śniadanie.  Polecam!



      KRUCHE PASZTECIKI Z GRZYBAMI

      ciasto:
      *  30dag dowolnej mąki pszennej
      *  10dag masła
      *  7dag smalcu
      *  2 łyzki gęstej śmietany
      *  1 jajko
      *  1/2 łyżeczki soli

      Tłuszcz posiekać z mąką, dodać resztę składników i szybko zagnieść ciasto.  Zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny.


      nadzienie:
      *  20dag suszonych grzybów (prawdziwki, podgrzybki)
      *  1 cebula
      *  1 łyzka masła
      *  2 łyzki bułki tartej
      *  sól, pieprz
      Grzyby namoczyć na noc w wodzie. Na drugi dzień odcedzić i zalać wrzątkiem. Ugotować do miękkości - najlepiej z wywaru zrobić zupę grzybową, a grzyby wykorzystać do pasztecików. Cebulę poszatkować i podsmażyć na maśle nie rumieniąc. Zmielić w blenderze grzyby i cebulę.  Do masy dodać bułkę tartą, popieprzyć i posolić.  Wymieszać na gładką masę.

      Wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na 2 części.  Każdą rozwałkować na prostokąt, dłuższy bok ma mieć wymiar blaszki,  na której będziemy piec paszteciki. Wzdłuż dłuższego boku ciasta, ulożyć połowę nadzienia w formie 'wałka'.  Przykryć ciastem nadzienie,  zlepić wzdłuż brzeg 'pieroga' i docisnąć je widelcem.
      Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Nożem pokroić na 5cm paszteciki.  Posmarować z wierzchu rozmąconym białkiem i posypać kminkiem lub czarnuszką.
      Piekarnik nagrzać do 190stC. Wstawić na 30-35 minut.  Powinny się zrumienić.
      Smacznego!


      8.11.2010

      Bułeczki z pieczarkami




      Nadziewane bułeczki wytrawne to moje ulubione. Nie potrzeba nic ponad filiżankę 'czegoś' i smaczny i pożywny  posiłek gotowy!
      Upiekłam bułeczki z pieczarkami, które są doskonałe na ciepłą jesienną kolację (np do zupy cebulowej lub barszczu),  świetne na śniadanie (np do bawarki lub kawy zbożowej), ale mogą też być dodatkiem do wigilijnego barszczu (np zamiast pasztecików).
      Ciasto jest łatwe do przygotowania, bułeczki szybko rosną, więc zaczynając późnym popołudniem na kolację zdążymy:)
      Polecam!


      BUŁECZKI Z PIECZARKAMI

      /na ok 12 bułeczek/

      ciasto:
      *  500g mąki pszennej - dowolnej
      *  2 łyżeczki oliwy
      *  1,5 łyżeczki soli
      *  1/2 łyżeczki cukru
      *  25g świeżych drożdży
      *  1/2 szkl letniego mleka
      *  1/2 szkl letniej wody

      nadzienie:
      *  1/2 kg pieczarek
      *  2 cebule
      *  sól, pieprz
      *  masło
      *  2 łyżki bułki tartej

      dodatkowo:
      *  1 jajko + mak, sezam lub czarnuszka

      W mleku rozpuścić drożdże, dodać 2 łyżki mąki i cukier.  Przykryć i odczekać 10 minut , aż drożdże podrosną.

      Do większej miski przesiać mąkę, dodać zaczyn i resztę składników. Wymieszać, po połączeniu przełożyć ciasto na stolnicę i wyrobić kilka minut. Uformować kulę, przełożyć do naoliwionej miski, przykryć i odstawić na 45-60 minut.

      W tym czasie przygotować farsz:  posiekać pieczarki i cebulę. Usmażyć na maśle, lekko poddusić, przyprawić do smaku i ostudzić. Dodać bułkę i wymieszać.

      Ciasto podzielić na 12 kawałków I uformować kule.
      Każdą rozpłaszczać, na środek położyć łyżkę nadzienia i zlepiając brzegi do góry uformować bułeczki.
      Układać je na blaszkę - zlepieniem do dołu - wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką na czas nagrzewania piekarnika, czyli na ok 20 minut. Posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać wg upodobań: makiem, czarnuszką lub sezamem.
      Piekarnik nastawić na 190stC.
      Piec ok 20 minut. Wyjąć na kratkę i ostudzić.  Smacznego!






      1.11.2010

      Pizza


      Czy pieczecie w domu pizzę?
      Jeśli tak, to na pewno macie swoje sprawdzone przepisy na ciasto.
      Ja też mam ulubione ciasto na pizzę... ale kiedy zaczynałam przygodę z jej pieczeniem (a było to ponad 20 lat temu), i zanim ciasto zaczęło przypominać to, które piekę dzisiaj, było sporo prób - mniej , bardziej lub całkiem nieudanych , zanim znalazłam a raczej wynalazłam  TEN przepis.  
      Dodam, że wówczas nie było internetu, książki kulinarne drukowane były na  papierze prawie gazetowym , a pizza w Polsce była mało znana.
      Pierwszy kawałek pizzy zjadłam w małym barze przy sopockim molo, podczas wakacji, zaraz po maturze... to było nowe doznanie smakowe,  pizza była pyszna!...albo tak mi się wtedy wydawało :)

      No i zaczęłam eksperymenty po przyjeździe do domu, w celu odtworzenia ciasta idealnie pasującego do moich wspomnień.  Oj,  było trochę tych podejść...było  sporo prób i błędów... a właściwie  większość błędów...aż w końcu upiekłam, taką jaką chciałam. Nie wiedziałam wtedy, czy prawdziwa oryginalna włoska pizza tak właśnie smakuje.  Czułam jednakże,  że ta pieczona przeze mnie jest cudownym odkryciem kulinarnym... i chociaż zapewne daleko jej było do ideału, to wzbudzała zachwyt wśród tych , którzy ją jedli :))... a ja nie kryłam dumy:)

      Potem było już tylko lepiej, a pizza stała się daniem serwowanym przy różnych okazjach i bardzo lubianym...
      Teraz robię ją mimochodem, 'na oko', i zawsze wychodzi!  Podobnie mam  z chlebem pszenno-żytnim , który piekę bardzo często -  nie zaglądam do przepisu., nie wyjmuję wagi.. przepis mam go w głowie, wagę w dłoniach,... i nie zdarzyło się, żeby się nie udał.

      Cieniutka, chrupiąca z wierzchu , miękka i 'dziurawa' w środku.  Nie korzystałam z podpowiedzi (czyt. książek lub czasopism), ciasto było moim dziełem.
      Jakież było moje zdumienie, kiedy po latach okazało się, że przepis właściwie nie jest mój.  Większość  kulinarnych guru poleca podobne proporcje ciasta na pizzę w swoich książkach:) 
      Wniosek:  moje poszukiwania poszły w dobrym kierunku:)

      A co na cieście?
      Wierzch pizzy (mojej pizzy!) to dzieło przypadku, czyli to co lubię najbardziej w kuchni - improwizacja.
      Można ją upiec prawie ze wszystkim, o czym kiedyś nie wiedziałam i szukałam pomysłów na 'obłożenie' ciasta w mądrych książkach kucharskich.  Z czasem przekonałam się, że jeżeli użyję tego co lubimy ,to mamy pewność że pizza będzie smaczna.

      Moja ulubiona? ... to najprostsza, czyli 'Margarita'.
      Czasem dodaję do niej plasterki salami, cukinii lub cebuli, oliwki albo prosciutto... i to jest mój ideał.
      Niech żyje prostota, wszak to proste danie, a nadmiar składników może zniweczyć efekt końcowy (przekonałam się o tym kilkakrotnie).
      Polecam na długie, jesienne i zimowe wieczory...pycha!



      PIZZA JAKĄ LUBIĘ

      /2 blaszki prostokątne z piekarnika/

      *  60dag maki pszennej 
      *  2 łyżki oliwy z oliwek
      *  1,5  łyżeczki soli
      *  szczypta cukru
      *  2dag świeżych drożdży
      *  ok 40-45dag wody

      Drożdże rozpuścić w letniej wodzie. Do miski wsypać mąkę, dodać sól i cukier, wlać wodę z drożdżami. Wyrobić ok 5 minut, po czym dodać oliwę i wyrabiać kolejne 5 minut. Ciasto powinno być elastyczne i gładkie.


      Uformować kulę, posmarować dookoła oliwą i umieścić w misce. Przykryć i pozostawić w cieple na ok 30-40 minut do wyrośnięcia.
      Powinno podwoić objętość.

      Po tym czasie odpowietrzyć i złożyć ciasto.  
      Podzielić na pół i uformować placki.  Można zrobić to dłońmi lub takim wałeczkiem, który bardzo ułatwia pracę.

      Brzegi placka powinny być trochę wyższe, tak aby sos dobrze 'zagnieździł się' i nie wypływał. 

      Rozprowadzić sos pomidorowy**, ułożyć plasterki mozzarelli,  plasterki pomidora, listki bazylii, posypać suszonym oregano i.... do pieca!


      Uwaga:
      Piekarnik musi być dobrze nagrzany, to warunek udanej pizzy.
      Włączam go na co najmniej 30 minut przed pieczeniem (najlepiej z kamieniem) ustawiając temperaturę na 250stC. Zsuwam  placek z łopaty na rozgrzany kamień. 
      Albo (tak robię najczęściej) ciasto rozciągam  na blaszce wyłożonej papierem i wstawiam do gorącego pieca na 10-13 minut.

      Wyjmuje gorącą.... pachnącą południem,  dojrzewającymi na słońcu pomidorami, zieloną bazylią, aromatycznym oregano... pyszną pizzę!


      Smacznego!





      **Najprostszy sos to:  pulpa  pomidorowa z dodatkiem koncentratu pomidorowego, zmiażdżonego czosnku, oregano, bazylii, soli, pieprzu...
         W sezonie letnim, przygotowuję sos ze świeżych, dobrze dojrzałych pomidorów. Obrane ze skórki, pokrojone w kostkę - duszę na małym ogniu bez przykrycia, do momentu aż się 'rozpadną' i odparują. Doprawiam świeżymi ziołami, solą, pieprzem i dużą ilością czosnku...




      19.02.2010

      Chleb z mąką gryczaną i pyszny 'produkt uboczny'... czyli WP#63




      Kolejny tydzień, kolejny weekend, kolejne zadanie i kolejny, ciekawy chleb do upieczenia.
      Tym razem przepis podała Gospodarna Narzeczona z blogu Na kruchym spodzie.
      Wybrała dla 'weekendowych piekarek' bardzo smaczny chleb z dodatkiem mąki gryczanej czyli 'Pain Breton oraz Flamiche (z pozostałej części 'Pate Fermente' o którym pisze obszernie Tatter).
      Obie propozycje są autorstwa Richarda Bertineta, toteż wyrabiałam ciasto właśnie Jego metodą.

      Chleb jest bardzo smaczny, mięciutki i sprężysty. Nie czerstwieje szybko, dzisiaj jest tak samo dobry jak wczoraj po upieczeniu. Przepis nieskomplikowany, ciasto ładnie rośnie i szybko się piecze(ja piekłam 35 minut). Polecam!




      A 'Flamiche'...no cóż, pyszna zapiekanka w typie 'białej pizzy', wspaniała na ciepłą kolację...aromatyczna i pożywna. Upiekłam dwie blaszki, jedną bez zmian a drugą z dodatkami. Posypałam z wierzchu odrobiną bazylii a do śmietanowo-jajecznej masy dodałam 2 ząbki czosnku... i ta wersja smakowała nam bardziej.

      Gorąco polecam oba wypieki, są pyszne!

      Dziękuję naszej Gospodyni-Gospodarnej Narzeczonej za wspaniałe propozycje na ten weekend w piekarni!





      Przepis podaję za Gospodynią:

      PAIN BRETON
      R. Bertinet

      Proporcje na dwa duże bochenki. Proponuje upiec z połowy porcji.

      Pate fermentee

      Przepis na około 900g, czyli dużo więcej niż potrzebujemy. Cierpliwości, nic się nie zmarnuje.

      * 10g świeżych drożdży
      * 500g mąki
      * 10g soli zwykłej
      * 350g wody

      W misce mieszamy mąke i drożdże, dodajemy sól i wodę. Wyrabiamy ciasto metodą Bertineta. Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyrastania w temperaturze pokojowej na 6 godzin lub w lodówce na noc (maksymalnie na 48 godzin). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli ciasto dojrzewało w lodówce należy je wyjąć na godzinę przed wyrabianiem chleba.

      Ciasto na chleb

      * 15g szarej soli
      * 700g wody
      * 750g mąki pszennej chlebowej
      * 200g mąki gryczanej (do kupienia w sklepach eko, można tez zmielić kaszę krakowską lub inna niepaloną gryczaną)
      * 50g mąki żytniej razowej
      * 300g pate fermentee
      * 10 świeżych drożdży
      * semolina do wysypania łopaty i biała mąka do podsypywania (u mnie krupczatka)

      Ha! Na wstępie Bertinet radzi, by zacząć nagrzewać piekarnik, z włożonymi do środka dwoma kamieniami: na górę i na dół. Kogo stać na taką rozrzutność?

      Grubą sól rozpuszczamy w odrobinie wody (z tej uprzednio odmierzonej). Gdy sól się rozpuści, w dużej misce mieszamy wszystkie składniki. Kiedy ciasto będzie jednolite, wykładamy je na suchy blat i wyrabiamy metodą Bertineta (można też wyrabiać po swojemu). Gdy ciasto będzie wyrobione (gładkie, elastyczne, z dobrze rozwiniętym glutenem) wykładamy je na oprószony mąka blat i formujemy kulę. Ponownie wkładamy do miski i przykrywamy wilgotną ściereczką, odstawiamy na 45 minut. Ponownie wykładamy ciasto na oprószony mąka blat, odgazowujemy i ponownie formujemy kulę. Odstawiamy i tym razem na 45 minut.
      Po tym czasie, jeśli robiliśmy z całej porcji, dzielimy ciasto na pół. Formujemy okrągłe bochenki. I wkładamy, złaczeniami do góry, do omączonych koszyków. Zostawiamy do wyrastania na 90 minut. Chleb powinien podwoić objętość.
      W tym czasie, praktycznie, rozgrzewamy piekarnik do 250 st. C.
      Łopatę obsypujemy semoliną. Wykładamy wyrośnięty chleb, nacinamy w kratkę. Wlewamy wrzątek na naczynia wstawione na sam dół piekarnika (u nas jest tam blacha z żeliwną fajerką, która ładnie wytwarza parę, aż bucha). Wkładamy chleb. Po pięciu minutach obniżamy temperaturę do 210 st. C i pieczemy kolejne 15-20 minut.
      Początkowo miałam zastrzeżenia do krótkiego czasu pieczenia, ale spróbowałam. Chleb wyszedł co prawda z dość miękka skorka, ale upieczony. Hamelman chleby o tej wadze piecze około 35-40 minut.
      Studzimy na kratce.

      Z pozostałego pate fermentee możemy zrobić Flamiche. Na przykład wtedy, gdy chleb wyrasta. To rodzaj "białej pizzy" z okolic Szampanii i Lotaryngii, podobno dużo starszy od słynnej włoskiej siostry.






      FLAMICHE
      R. Bertinet

      600g ciasta powinno nam starczyć na wielki placek, którym pożywi sie osiem osob.

      Dużą formę do pizzy lub formę do tarty (minimim 35 cm srednicy) smarujemy oliwą. Ciasto spłaszczamy i wykładamy nim formę . Na wierzch wykładamy przygotowane z przepisu poniżej nadzienie, zostawiając wolne brzegi. Pieczemy w temperaturze 230 st.C przez 15-20 minut. Można w trakcie obrocić formę o 18o stopni. Ciepły wykładamy na kratkę, chwile studzimy. Kroimy i jemy.

      Nadzienie:

      * 1 łyżka oliwy
      * 100g boczku lub pancetty w plasterkach
      * 2 średnie pory
      * 2 jajka
      * 200g gęstej śmietany
      * sol, pieprz, gałka muszkatołowa
      * ewentualnie starty gruyere na wierzch

      Pory kroimy na cienkie plasterki, boczek na paseczki. W rondlu rozgrzewamy oliwę i na gorącą wrzucamy boczek. Kiedy się przyrumieni, wykładamy go na talerz, a do rondla wrzucamy pory, kiedy nabiorą koloru i zmiekną, zdejmujemy z ognia. W misce roztrzepujemy jajka ze śmietaną, dodajemy przestudzony boczek i pory. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Wykładamy na ciasto, posypujemy po wierzchu tartym gruyerem.

      Według mnie nadzienia wychodzi trochę za dużo, ale ja nie lubie przeładowanych pizzy. Zróbcie wedle uznania. A warto, bo jest pyszne.




      Printfriendly

      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...