gry online
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb na zakwasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb na zakwasie. Pokaż wszystkie posty

25.03.2020

Chleb z czarnuszką i rogaliki krucho-drożdżowe z konfiturą truskawkową




   Teraz czas spędzam trochę w ogrodzie, trochę w internecie, duuuużo na czytaniu ale najwięcej w kuchni. Piekę chleby, bułki, pizzę i ciasta. Dzisiaj padło na rogaliki (jedne z naszych ulubionych) z konfiturą truskawkową i dżemem brzoskwiniowym. Jest okazja żeby zutylizowac zalegajace w piwnicy dżemy i konfitury, których mam jeszcze sporo.





    Upiekłam też pyszny chleb-klik (publikowany na blogu), tym razem dodałam czarnuszkę. Piekę go od wielu lat, należy do mojej klasyki. Pszenno- żytni wg lekko zmodyfikowanego przez Liskę przepisu mistrza Jeffreya Hamelmanna.
Jeśli macie zakwas, to serdecznie polecam ten chlebek bo jest po prostu wspaniały.  














1.04.2019

Moja ulubiona pora roku, mój ulubiony chleb...








Tak, to moja ulubiona pora roku.
Choć tak naprawdę każdą porę lubię, w każdej znajduję coś wyjątkowego, każda zachwyca czymś innym - i to jest wspaniałe.
Ale wiosna ma to coś, pobudza, sprawia że chce się żyć!






Ten chleb smakuje nie tylko wiosną...wraca do mnie jak bumerang.

To jeden z wcześniejszych moich wypieków, kiedy nie miałam za wiele doświadczemia i wciąż szukałam swoich ulubionych smaków.  Piekłam wówczas chleby testując dziesiątki przepisów, czerpiąc inspirację z bardzo wielu źródeł - z książek, czasopism, internetu.  Wykorzystywałam każdą okazję, by wypróbować nową recepturę. Piekłam z blogerkami, brałam udział w wielu akcjach 'chlebowych', we wspólnym pieczeniu, które sprawiało mi sporo radości.  
Dzisiaj korzystam z kilkunastu przepisów, które sprawdziły się wielokrotnie i zachwyciły mnie i moją rodzinę.  
Jednym z wielu ulubionych jest chleb z książki Jeffreya Hamelmanna 'CHLEB'.
Zanim kupiłam tę książkę, często zagladałam na bloga Liski, tam znalazłam sporo przepisów na chleby mistrza.  Ten należy do Liski ulubionych i stał się też moim ulubionym.






Zacytuję fragment posta z bloga 'pracownia wypieków':

"Przepis pochodzi z książki Jeffreya Hamelmanna, o którym wielkokrotnie wspominałam, ponieważ jest to mistrz nie tylko piekarnictwa, ale również uczenia innych techniki. Człowiek, który nie żałuje swojego talentu ani wiedzy i dzieli się nimi z taką precyzją, że za każdym razem, kiedy sięgam do jego książki, nie mogę wyjść z podziwu.

W książce jest 118 przepisów. 31 z nich już przerobiłam, w tym wszystkie chleby na zakwasie.

Ten chleb w książce nosi nazwę 66 Percent Sourdough Rye - chodzi o to, że 66% mąki użytej do jego wypieku, to lekka mąka żytnia, którą w Polsce można dostać jako "żytnią chlebową" lub mąkę żytnią typ 720. W przeciwieństwie do razowej mąki żytniej (typ 2000), pełnej otrębow i raczej ciemnej, ta mąka jest lekka i jasna. 
Chleb, jaki z niej powstaje ma sprężysty miąższ z regularnymi dziurkami. Taki, powiedziałabym, staropolski chleb, jaki zwykliśmy kupować dawniej.
Jest to mój absolutnie najdoskonalszy wypiek. Nic się z nim nie równa."







Przepis na ten pyszny pszenno-żytni chleb jest na moim blogu od 10-ciu lat, a znajduje się TU.
Wspominam o nim, bo w ostatni weekend właśnie go upiekłam i... znowu się zachwyciłam 😊
Jeśli ktoś lubi żytnie chleby, o wspaniałym miąższu, aromatyczne, wilgotne - to ten przepis jest dla niego. Ja zawsze dodaję do ciasta chlebowego kminek, jednak nie jest to konieczne.
Polecam! 








16.03.2018

Chleb od Rodolph Couston







Nareszcie upiekłam chleb, bardzo smaczny chleb!
Zanim powiem o chlebie, to trochę o innych sprawach.
Zima na końcówce daje się we znaki, a ja nie ogaciłam roślin 😏 ... myślałam że mrozów nie będzie a tu niespodzianka - temperatury niskie a teraz jeszcze śnieg.  Ciekawe czy przemarzły  róże i moje ulubione krzewy (np budleja), mam nadzieję że poradziły sobie z tymi arktycznymi mrozami i przetrwały.  A wiadomo że nadzieja to... wiadomo też, że nie do końca jestem mądra...no cóż, zobaczymy.
Wiecie że nasza mała gwiazda ma już 11 miesięcy!, zatem dorosła z niej pannica.  Jest przecudna!  Ząbków coraz więcej, porusza się jak mały samochodzik, jest ciekawska, inteligentna i rokuje że będzie mądrzejsza od baby... róże na pewno będzie opatulała na zimę :)



...jak widać w kuchni też się udziela 💗


Miałam długą  przerwę w pieczeniu chleba (nie byłam pewna czy nie wyszłam z wprawy) więc zakasałam rękawy i z przyjemnością dołączyłam do piekarni marcowej Amber, zwłaszcza że chleb nietrudny i naprawde wart grzechu.  Pszenno-żytni, szybki w przygotowaniu ciasta ale wymagający dłuższego dojrzewania w zimnie. Tak więc roboty średnio dużo ale potrzebna jest cierpliwość. Dobrze zabrać się za ten chleb w weekend bo wtedy można zrobić go bez pośpiechu.
Przepis pochodzi ze strony rosyjskiej a zaproponował go nieoceniony Gucio. 
Chleb bardzo smaczny, moje pięć groszy to dodatek łyżki zmiażdżonego kminku. Ja uwielbiam jego dodatek w tego typu chlebach więc wsypałam 😋
Polecam!




CHLEB od RODOLPH COUSTON
/przepis na 2 spore bochenki/

*  850 g mąki pszennej typ 650
*  150 g mąki żytniej pełnoziarnistej typ 2000
*  680 g wody /dałam ciepłą przegotowaną/
*  18 g soli /u mnie morska/
*  5 g świeżych drożdży
*  300 g zakwasu aktywnego /u mnie żytni/
*  1 łyżka kminku /zmiażdżonego w moździeżu/

Wykonanie:
Wszystkie składniki umieścic w misce robota i wymieszać przez 10 minut na pierwszej predkości, następnie 2 min na drugiej prędkości. Przykryć sciereczką i odstawić na 30 minut w temp pokojowej.  Ciasto przełożyć do odpowiednio dużego pojemnika (mocno rośnie!), przykryć np folią spożywczą i włożyć do lodówki na 12 godzin.
Po tym czasie wyjąć z lodówki, ciasto podzielić na 2 części, uformować bochenki (zrobiłam jeden większy okrągły i mniejszy podłużny) i umieścić je w omączonych koszykach. Wyrastanie u mnie trwało niecałe 2 godziny (w przepisie źródłowym była mowa o 2-3 godzinach).
Pieczenie:
Pieczemy w naparowanym piecu nagrzanym do 250 stC przez 15 minut, nastepnie wypuszczamy parę , obniżamy temperaturę do 200 stC i pieczemy jeszcze przez ok 45 minut (piekłam na kamieniu 15 min i po obniżeniu temperatury dopiekałam 40 min).
Chleb ma pyszną skórkę, miękkie i sprężyste wnętrze.  Smakuje wybornie.
Smacznego!




*



15.03.2018

Rosną ...

...chleby



...i wnusia 💗






18.07.2016

Chleb żytni pełnoziarnisty z żurawiną



Lipiec w tym roku jest kapryśny i mokry.  Ogrody są mu wdzięczne, moje stawy mniej, ale przecież nie można wszystkich zadowolić.  Lipiec to nie jest mój ulubiony miesiąc, lubię go przede wszystkim za to, że... do końca lata jeszcze daleko. To świetny czas, który spędzam w ogrodzie - wyrywając chwasty albo siedząc z kawą i książką. Cudowna pora leniuchowania na powietrzu:)  Pomagają mi w tym Nora i Kaja.  Z tą różnicą, że one są w pracy, pilnują mnie tak intensywnie, że nikt bezkarnie nie może przejść obok ogrodzenia:) Tak więc, z uwagi na deszcze mniej przebywamy w ogrodzie a trochę więcej w kuchni.   Prawdę mówiąc, wolę taką aurę od zeszłorocznego upału i suszy, które były męczące i niezbyt dobrze wpłynęły na rośliny.  Nie pomogło ciągłe podlewanie, część krzewów i bylin i tak uschła.







Jak lipiec, to lipcowa piekarnia:)
W piekarni Amber pieczemy tym razem chleb niezawodnego Hamelmana, wybrany przez  Gucia.  Chleb w całości żytni, w oryginale z porzeczkami, z braku takowych upiekłam z żurawiną.  Drugi problem to żyto łamane, którego też nie miałam na stanie, wykorzystałam całe ziarno żyta  (próbowałam je złamać ale się nie dało:))  Tak więc jeśli macie całe ziarno żyta, to także można go użyć.  

Przepis naprawdę nietrudny, warunkiem jest posiadanie aktywnego zakwasu.  Jeśli nie jesteście go pewni, to można do ciasta dodać suszone drożdże, które dadzą ciastu kopa. Ja upiekłam bez dodatku wspomagacza, następnym razem spróbuję dodać drożdże i sprawdzę jak wyjdzie. Mój chleb nie wygląda oszałamiająco, mimo że był dobrze wyrośnięty bo zakwas mam dziarski.  Ale jak to z chlebem bywa, wychodzi różnie - raz lepiej a raz gorzej.  I to w tym fachu lubię, nie ma miejsca na rutynę i nudę, zawsze coś się dzieje:)  Piekłam wg przepisu mistrza, jednak widzę że powinnam piec krócej.  Lubię mocno wypieczone chleby i jak dla mnie spieczona skórka to atut, niemniej jednak następnym razem (a następny na pewno będzie!) skrócę czas pieczenia o 5 minut a dopiekania bez formy o 10 minut.  
Chleb wyszedł wilgotny jak lubię, żytni jak lubię, cóż powiedzieć więcej... pieczcie bo baaaaardzo smaczny!  Polecam!





CHLEB ŻYTNI PEŁNOZIARNISTY Z ŻURAWINĄ
/na podstawie przepisu J.Hamelmana/

wieczorem zrobić namoczkę:
*  135 g łamanego żyta (dałam całe ziarno żyta)
*  135 g gorącej wody
Ziarno zalać wodą, wymieszać, przykryć folią spożywczą i odstawić na noc.

rano przygotować ciasto:
*  390 g zakwasu żytniego
*  130 g mąki żytniej chlebowej typ 720
*   45 g wody
*  8 g soli
*  90 g suszonych porzeczek (dałam żurawinę)
*  270 g namoczonego ziarna

*  opcjonalnie - 5 g suszonych drożdży (nie dodałam)

Wymieszałam wszystkie składniki oprócz żurawiny, (zrobiłam to ręcznie w większej misce).  Prawdopodobnie lepiej zrobić to mikserem, będzie dokładniej i ręce nie bądą bolały:)  Wsypałam żurawinę i wmieszałam ją do ciasta.  Przykryłam miskę i zostawiłam na blacie na ok 30 minut.  Po tym czasie ciasto przełożyłam do wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami formy, wyrównałam powierzchnię i przykryłam ściereczką pozostawiając do wyrośnięcia na ok 2 godziny. Chleb przyrósł o jakieś 70%, wypełniając formę po brzegi.
Nagrzałam piekarnik do temp 240 stC.
Wstawiłam chleb i piekłam wg przykazań p. Hamelmana:
temp 240 stC - 15 minut
temp 190 stC - 75 minut
temp 190 stC - 15 minut bez formy (wyjęłam chleb z blaszki i dopiekałam na ruszcie z piekarnika).
Chleb wyjęłam do ostudzenia na kratkę.
Smacznego!



*

/ogórecznik/




11.07.2016

Chleb i bułki z płatkami owsianymi



Lato!  
Cieszmy się tym wspaniałym czasem, pełnym czereśni, wiśni, jagód,moreli i... pomidorów dojrzewających na słońcu.  Pyszności, które tylko teraz smakują tak wyjątkowo.  Lato, to także  pyszne, lżejsze chleby, które piekę teraz zazwyczaj z płatkami owsianymi.

Dodatek płatków owsianych do pieczywa sprawia, że ma ono wilgotne wnętrze i zachowuje dłużej świeżość.  Poza tym jest bardzo smaczne.  Ostatnio prawie wszystko piekę z płatkami - chleb, bułki , ciasta, ciastka, mufinki...
Polecam wszystkim!




CHLEB PSZENNO-ŻYTNI Z PŁATKAMI OWSIANYMI
/1 duży bochenek, pieczony w garnku/

*  450 g mąki pszennej chlebowej typ 750 lub 650
*  100 g mąki żytniej chlebowej typ 720
*  50 g mąki żytniej razowej typ 2000
*  3/4 szkl płatków owsianych
*  1 płaska łyżka soli
*  1 i 1/2 łyżeczki cukru
*  2 łyżki zakwasu żytniego lub pszennego
*  ok 570 g wody
*  1 łyżeczka mielonego kminku - opcjonalnie

Przygotowujemy ciasto wieczorem.  W tym celu wszystkie składniki mieszamy w dużej misce, dolewając sukcesywnie wodę.  W razie potrzeby dolewamy mniej lub trochę więcej, ciasto powinno być dość zwarte ale nie zbite.  Po połączeniu składników przykrywamy miskę folią spożywczą i pozostawiamy na blacie przez noc (ok 8-10 godzin).
Rano wykładamy ciasto na omączoną stolnicę zagarniając z każdej strony, formujemy okrągły bochenek.  Posypujemy płatkami owsianymi i przykrywamy ściereczką, pozostawiamy na 1 godz do wyrośnięcia.
Włączamy piekarnik z umieszczonym na dnie żeliwnym garnkiem, nastawiamy temp 250 stC.
Wyjmujemy garnek, zdejmujemy pokrywkę, posypujemy dno płatkami owsianymi i przekładamy  chleb.  Przykrywamy garnek i wstawiamy do piekarnika.  Pieczemy 25 minut, po czym zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy jeszcze przez 20 minut.
Wyjmujemy chleb z garnka na kratkę i studzimy przed krojeniem.
Smacznego !





Bułeczki też z płatkami owsianymi upiekłam wg TEGO przepisu-klik , tym razem bez żurawiny.  Pyszne, mięciutkie i długo świeże.  Polecam!
(Jakby kto pytał - nacięcia typu koguci grzebyk zrobiłam nożyczkami do ziół :)).

*



9.05.2016

Chleb majowy czyli TARTIN COUNTRY BREAD




Powiem nieskromnie : upiekłam pyszny chleb.  
'Tartine Country Bread' to majowa propozycja w Piekarni  Amber.  Tym razem za sprawą Jacka prowadzącego blog 'Przepisy na domowe sery i chleb' piekliśmy chleb na podstawie przepisu z książki Chad'a Robertson'a - klik.
Przepis od razu mi się spodobał, choć muszę przyznać, że jak to u mnie zwykle bywa, dokonałam małych zmian.  Mąkę pszenną razową zastąpiłam mąką orkiszową typ 1050.  Użyłam zakwasu żytniego bo wolę chleby pieczone na nim od tych na pszennym zakwasie.  Po prostu lubię chleby z charakterem, w związku z tym byłam też o krok od wsypania do ciasta kminku... ale w porę oprzytomniałam, że to przecież jest chleb Jacka a nie mój:)   Chwyciłam czym prędzej wodze i nie pozwoliłam fantazji szaleć, nie tym razem:))
Chleb piekłam w garnku, co widać po jego uśmiechu.  Moje chleby garnkowe zwykle się śmieją bo ich nie nacinam. 
Chleb jest bardzo smaczny, myślę że posmakują każdemu. Z czystym sumieniem mogę więc go polecić.
Dziękuję za wspólne pieczenie, wspaniale było razem piekarzyć.
Przepis podaję z moimi zmianami, po oryginał odsyłam do Amber.




CHLEB TARTINE
'Tartie Country Bread'
/bochenek ok 950g/

Wieczorem przygotować zaczyn :
*  1 łyżka zakwasu żytniego
*  100 g wody letniej
*  50 g mąki pszennej typ 650
*  50 g mąki orkiszowej typ 1050

Wymieszać, przykryć ściereczką i pozostawić na 8-12 godzin w temperaturze pokojowej.
Aktywność zaczyny sprawdzamy dodając do szklanki z wodą 1 łyżeczkę zaczynu - jeśli pływa na powierzchni znaczy że jest gotowy do pracy.  Jeśli opada na dno - powinien jeszcze poleżeć w cieple przez jakiś czas.

Ciasto właściwe:
*  350 g wody
*  100 g zaczynu
*  450 g mąki pszennej typ 650
*  60 g mąki orkiszowej typ 1050
*  10 g soli+25 g wody

W misce wymieszać wodę z zakwasem, dosypać obie mąki i zmiksować do połączenia składników.  Przykryć miskę na 25-40 minut i pozostawić w temp. pokojowej (autoliza).
Potem dolać 25 g wody wymieszanej z 10 g soli.  Znowy wyrobić mikserem na niskich obrotach lub ręcznie, do uzyskania jednolitego ciasta.
Miskę przykryć ściereczką lub folią spożywczą i odstawić na 3-4 godziny w temp. pokojowej.  Przez pierwsze 2 godziny składac ciasto ( jak kopertę) co 1/2 godziny, potem co godzinę.
Wyjąć ciasto na blat i uformować chleb zlepiając brzegi u góry.  Włożyć bochenek zlepieniem go góry do koszyka wyściełanego ściereczką i wysypanego mąką. Przykryć i odstawić do wyrastania na 3-4 godziny na blacie, lub na noc do lodówki ( najlepiej przed ułożeniem na półce, włożyć koszyk z chlebem do dużego worka foliowego).
Rano wyjąć miskę z lodówki na godzinę przed pieczeniem.

Piekarnik z garnkiem nagrzać do250stC.
Wyjąć garnek zdjąć pokrywkę i przełożyć chleb (złączeniem do dołu). Można teraz naciąć chlebek, ja  tego nie zrobiłam, lubię improwizowany 'uśmiech'.  Przykryć pokrywką i wstawić na 25 minut.  Dopiec jeszcze 25 minut bez przykrycia, do pożądanego zbrązowienia skórki.
Wyjąć na kratkę, kroić po wystudzeniu.
Smacznego!






*


7.05.2016

Upiekłam...



... wyszedł pyszny!



29.12.2013

Chleb ziołowy - na koniec roku:)



...no własnie, ani się obejrzałam a tu kolejny rok dobiega końca...no cóż, tak być musi:(
Wiosenna pogoda w niczym nie przypomina grudnia, sprzyja za to spacerom i rowerowym eskapadom.   W ogrodzie wciąż zielona trawa a nawet kwitną chwasty :)




Na koniec roku proponuję bardzo smaczny, z dużą ilością ziół i łatwy do upieczenia chleb.  Nie wymaga żadnych umiejętności, piecze się go w formie - więc bezstresowo.  Jeśli nie macie zakwasu to upieczcie bez, i tak wyjdzie. Ja lubię go z plastrem białego sera, miodem, lub po prostu z masłem.  Polecam!





CHLEB ZIOŁOWY Z PŁATKAMI OWSIANYMI
/duży bochen ok 1300g - forma 20x35cm/

zaczyn:
*  4 łyżki mąki pszennej chlebowej
*  20 g świeźych drożdży
*  1 łyżeczka cukru
*  1/2 szkl letniej wody
Wymieszać i przykryć i pozostawić na 15 minut.

zioła po 1 łyżeczce:
*  majeranek
*  kolendra
*  kminek
*  szałwia
*  tymianek
*  czarnuszka
*  cząber
*  rozmaryn
*  bazylia
oraz:
*  1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
*  1 łyżeczka soli
Zalać  wszystko 1/2 szkl ciepłej wody i odstawić na 20 minut.

ciasto właściwe:
*  500 g mąki chlebowej
*  1/2 szkl płatków owsianych
*  2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego
*  zaczyn drożdżowy
*  zalewa ziołowa
*  ok 1/2 szkl wody 

Wymieszać mąkę z płatkami, zaczynem, ziołami i wodą , wszystko dokładnie wymieszać.  Nie trzeba długo wyrabiać, wystarczy 2 minuty do połączenia składników. Ciasto powinno być dosyć luźne ale nie lejące - jeśli jest zbyt zwarte, dolać więcej wody.
Formę natłuścić i wysypać płatkami owsianymi.  Przełożyć ciasto (powinno sięgać do połowy wysokości), wyrównać powierzchnię mokrą dłonią i obsypać płatkami owsianymi.  Przykryć ściereczką i odstawić na ok 1 godzinę, do podwojenia objętości.  
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stC na 55-60 minut. Jesli uznamy, że chleb jest za mało wypieczony, dopiec go przez kolejne 10 minut.
Wyjąć z piekarnika, po 5 minutach wyjąć z formy i wyłożyć na kratkę.  Kroić po wystudzeniu.
Smacznego!



*




WSZYSTKIM CZYTELNIKOM BLOGA ŻYCZĘ 

POMYŚLNOŚCI,  ZDROWIA  I  SZCZĘŚCIA  
W  NOWYM  2014 ROKU


6.06.2013

Chleb bakaliowy jak litewski




Znowu obejrzałam "Nietykalnych" , znowu się nimi zachwycałam i świetnie bawiłam.  Pewno znacie ten film, jak Wam się podoba?  Od niedawna, dołączył do grona moich ulubionych  Jest w nim - mimo niekwestionowanego dramatyzmu sytuacji - tak wiele optymizmu, radości życia i humoru, że aż trudno uwierzyć iż dotyka tak trudnego tematu.

Polecam wszystkim, którzy filmu nie widzieli (choć to obraz z 2011r).  Fabuła oparta na prawdziwej historii, a film powstał na kanwie książki Philippe Pozzo di Borgo "Drugi oddech".   Zderzenie dwóch kultur,  ludzi ze skrajnie różnych srodowisk,  którzy w innych okolicznościach nie mieliby możliwości się spotkać.  Losy sparalizowanego, bogatego arystokraty i złodziejaszka z paryskich przedmieść pochodzącego z Algierii - splatają się, a pomiędzy nimi rodzi się wyjątkowa więź i przyjaźń.  Polecam!





A w kuchni powstał chleb, niby nie nowy ale zupełnie inny od dotychczasowych
Na wielu jarmarkach, targach, kiermaszach  okołoświatecznych lub z żywnością ekologiczna, pojawiają sie stragany z wędlinami i pieczywem rodem z Litwy.   Skosztowałam tych frykasów, niektóre sa warte grzechu- zwłaszcza te dobrze wysuszone, nie moczone, mocno 'mięsne' wyroby.   Nie kupowałam natomiast nigdy chleba, który choć wyglądał smacznie to jednak z racji uprawiania domowego piekarnictwa :), po prostu nie kupuję.   Chleby jak to chleby - ogromniaste i urodziwe bochny, reklamowane jako te na zakwasie, wygladały apetycznie... ale moje (tu bedzie mały lansik:)) wcale nie ustępują wyglądem a i smakiem pewno też.  Tak więc do tej pory nie skusiłam się... ale!  rzucił mi się w oczy nietypowy wypiek.  To ciemny chleb na zakwasie, mocno napakowany bakaliami.  Wygląda bardzo zachęcajaco, więc  upiekłam sobie podobny, a co!:))


CIEMNY CHLEB RAZOWY Z BAKALIAMI
/na 2 keksówki/

wieczorem:
*  200g mąki żytniej razowej - typ 2000
*  150g mąki żytniej chlebowej - typ 720
*  2 łyżki zakwasu żytniego
*  300-320g wody

Wymieszać, przykryć szczelnie i pozostawić w temperaturze pokojowej na 12-18 godzin.


Na drugi dzień dodać:
*  100g mąki pszennej - typ 1850 lub 2000
*  100g mąki pszennej chlebowej - typ 750
*  100g mąki żytniej razowej - typ 2000
*  2 łyżki zakwasu
*  10g drożdży świeżych
*  2 łyżki melasy płynnej
*  1 płaska łyżeczka soli
*  1/2 łyzeczki mielonego kminku (można pominąć)
*  250-300g wody
*  200g suszonych moreli**
*  100g suszonych śliwek**
*  50g rodzynek**
*  50g ziaren słonecznika

 **Śliwki, morele i rodzynki opłukać wodą, zalać wrzątkiem i po 15 minutach odsączyć z wody i osuszyć na ręczniku papierowym. Ten zabieg trochę oczyści z konserwantów, którymi niestety traktuje się także  nawet i bakalie.  

Drożdże zalać 1/2 szkl letniej wody, dodać melasę i wymieszać do całkowitego rozpuszczenia.  Do miski wsypać mąki, dodać zaczyn zakwasowy, rozpuszczone drożdże z melasą, sól i słonecznik, .  Wszystko dokładnie wymieszać dolewając resztę wody (w razie potrzeby dolaćtroche więcej) , na końcu dodać morele, rodzynki i śliwki.  Wmieszac do ciasta, przykryć miskę i odstawić do wyrośnięcia na ok 1,5 - 2 godziny. Powinno przyrosnąć o ok 70%.
Naoliwić formę, wysypać otrębami i przełożyć ciasto do 3/4 wysokości.  Przykryć ściereczką i odczekać az podrośnie i wypełni formę.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 200stC.
Wstawić chleb na ok 55-60 minut.  Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić chleb 10 minut w srodku.  Po tym czasie wyjąć na kratkę i ostudzić.  Kroić po calkowitym wystudzaniu.
Smacznego!




*

Mamy nowego lokatora(kę), uwielbia kocie jedzenie:)

15.05.2013

Chleb rycerski




Dlaczego rycerski? ... z powodu grubej , spieczonej skórki - rodzaju pancerza albo zbroi:)  
Chleb o tej nazwie sprzedaje się w pewnej wrocławskiej piekarni (Basia pewno go zna:)).  Mam w domu fana tego chleba, postanowiłam więc spróbować upiec podobny w domu.  Czy mi się to udało?   Podobno tak,  chleb bardzo nam smakuje, więc dzielę się przepisem... może ktoś z Was lubi takie czarnoskóre chleby :)




Mogę tylko dodać, że jest prosty do przygotowania, nie wymaga długiego wyrabiania, a sekret smaku tkwi w temperaturze i czasie wypiekania.  Ciasto przygotowuje się wieczorem a piecze na dzień następny, rano albo np po przyjściu z pracy.
Mocno spieczona  skórka sprawia, że wnętrze jest dłużej świeży, nawet gdy chleb nie przechowujemy w chlebaku.  No i ten smak...:)
Polecam!



Chleb można piec w garnku żeliwnym, na kamieniu, lub po prostu na blaszce.

CHLEB RYCERSKI
/duży bochenek/

*  550g mąki pszennej chlebowej - typ 750
*  200g mąki żytniej chlebowej - typ 720
*  50g mąki żytniej razowej - typ 2000
*  1 łyżka zakwasu żytniego (można pominąć)
*  5g drożdży świeżych
*  3 łyżki kefiru
*  1 łyżeczka cukru
*  1 i 1/2 łyżeczki soli morskiej
*  ok 510g wody





Do dużej miski wsypać mąki, cukier, sól i wymieszać.  W 1/2 szkl wody rozpuścić zakwas i drożdże, dodać kefir i wlać do mąki.  Następnie partiami dolewać wodę i mieszać (najpierw łyżką a na końcu ręką) i lekko zarobić do połączenia składników.  Zagarnąć ciasto w kulę i szczelnie przykryć miskę.  Pozostawić w temperaturze pokojowej na 12-18 godzin.  Po tym czasie ciasto przełożyć na stolnicę i podsypując mąką uformować bochenek.  Włożyć go do wysypanego mąką koszyczka do wyrastania, zlepieniem do góry.  Chleb powinien przyrosnąć ok 70% , trwa mniej więcej 1 godzinę.  W tym czasie nagrzać piekarnik do 250stC.

Pieczenie w garnku:
Nagrzewamy piekarnik razem z garnkiem żeliwnym.  Wyjmujemy go, ostrożnie zdejmujemy pokrywkę, spód garnka podsypujemy semoliną lub krupczatką.  Wkładamy chleb odwracając go, tak by góra była teraz na dnie, przykrywamy i wstawiamy na 25 minut.  Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy chleb przez 20-25 minut, aż skórka będzie bardzo spieczona i ciemna - prawie czarna.  Wyjmujemy na kratkę i studzimy.

Pieczenie na kamieniu:
Chleb po wyrośnięciu przekładamy na łopatę i wsuwamy do nagrzanego piekarnika z kamieniem do 250stC.
Spryskujemy piekarnik kilka razy wodą (po 5 minutach powtarzamy spryskiwanie), nastawiając czas - 40 minut.  Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 230stC i dopiekamy chleb 10-15 minut.  Wyjmujemy na kratkę.

Można upiec chleb na blasze.  Wtedy nagrzewamy piekarnik z blachą (niczym nie smarujemy jej!) i na nią przekładamy chleb.  Czas pieczenia taki jak na kamieniu - ok 40 minut w temp 250stC , potem 10-15 minut w temp 230stC.  Zraszamy wodą tak jak powyżej.

Smacznego!



*


11.04.2013

Zrobiłam ser, upiekłam chleb i zjadłam dobre śniadanie:)



Niedawno smażyłam naleśniki, miały być z serem.  
Wyjęłam z lodówki kawałek kupionego kilka dni wcześniej twarogu.  Wbiłam w niego nóż - chcąć odkroić potrzebny kawałek - i...! ...miejsce przecięcia sera momentalnie zrobiło się czerwone!?   Pomyślałam przez moment, że może mąż lub syn pomylił szpachlę z nożem i ta czerwień to cynober ciemny lub karmin, który miał wylądować na płótnie...
Odwróciłam ser na drugą stronę, używając innego noża powtórzyłam czynność - wbiłam go weń:) i co?  czerwień skalała biel sera:(  Niestety (chyba jednak lepiej, gdyby to była farba artystyczna...) - ale nie, w taki sposób ujawniły się konserwanty! 
To przecież tylko zwykły twaróg... zastanawiam się co my jemy?

Wiem, że towarzyszą nam niezliczone ilości środków chemicznych, konserwantów, barwników, sztucznych aromatów, stabilizatorów, zagęszczaczy itp...ale żeby w zwykłym serze!
I tak zostałam zmuszona (jako miłośniczka serów wszelakich a twarogowych w szczególności) do zrobienia sobie sera.  I wiecie co, mój jest nie tylko smaczniejszy, ale i zdrowszy, bez niechcianych dodatków.  Jesli ktoś ma ochotę na zrobienie twarogu w domu, to zachęcam bo to łatwe, przyjemne, sprawia dużo satysfakcji i jedno jest pewne - ser będzie o niebo lepszy i zdrowszy od 'pysznych' kupnych twarogów. 
Źródło: Galeria Potraw i blog Eweliny.  Obie kombinacje dobre i sprawdzone.  

DOMOWY SER BIAŁY 
/ok 750g sera/

*  3 l mleka świeżego lub  homogenizowanego (takiego w worku, nie UHT!) 2% lub 3,2 % tł.
*  1 l maślanki
*   mały kubek kwaśnej śmietany 12-18%
*   mały kubek jogurtu naturalnego

Potrzebne będą:
-duży garnek ok 5l
-gaza lub tetra o wym 1x1m
-duży cedzak

Do garnka wlewamy maślankę, jogurt i smietanę, mieszamy.  Dolewamy mleko i po wymieszaniu pozostawiamy w temp. pokojowej do ukwaszenia na conajmniej dobę lub dłużej - powinno się ściąć.  Po tym czasie stawiamy garnek na gaz.  Podgrzewamy na malutkim płomieniu przez ok 40 minut.  Trzeba sprawdzić czy wcześniej nie zacznie się oddzielać serwatka, najlepiej szeroką łyżką lub warzechą - ale nie mieszać!
Jeśli będą widoczne grudki sera pływające w oddzielonej serwatce, wyłączyć gaz.  

Duże sito lub durszlak wyścielać gazą albo tetrą (wg mnie jest lepsza) i powoli wylać zawartość garnka.  Po kilku minutach , kiedy większość serwatki** odcieknie, chwytając za rogi,  związać je i zawiesić zapakowany ser do odcieknięcia na 2-3 godziny (ja podwiesiłam zawiniątko do kuchennej półki).  Mozna też związać szmatkę z serem, lekko spłaszczyć dłonia nadając mu formę łezki i pozostawić na sicie, obciążając od góry np. miseczką.  Uwaga, nie należy odciskać zbyt mocno bo ser będzie suchy i będzie sie kruszył.  



Ważne są dwa momenty, które decydują o jakości sera:  czas podgrzewania i odsaczania.  Jeśli zbyt mocno i długo będziemy mleko podgrzewać, ser stanie się 'przegrzany', suchy i wiórowaty.  Jeśli zbyt mocno odciśniemy, będzie suchy i zbity.  Dobrze przygotowany twaróg jest zwarty ale miękki, lekko elastyczny, daje się kroić nożem, plastry się nie kruszą.  Ser ma lekko 'maślaną' konsystencję i delikatny smak.
Smacznego!




** Serwatka ma sporo cennych składników odżywczych, warto ją zachować i po ostudzeniu wlożyć do lodówki.  Można przechowywać ją kilka dni.
Serwatka nadaje się do zakwaszania potraw, jako dodatek do ciasta chlebowego lub na bułki, albo do przygotowania napojów.




CHLEB ŻYTNIO-PSZENNY
/1 bochenek-forma 16x27cm/

*  250g mąki żytniej chlebowej 720
*  200g mąki żytniej razowej 2000
*  150g mąki pszennej chlebowej 750
*  2 łyzki zakwasu żytniego (aktywnego!)
*  1 płaska łyżka soli morskiej
*  1 łyżeczka cukru
*  1 łyżeczka mielonego kminku
*  ok 1,5-2  szkl serwatki lub pół na pół wody i maślanki
*  10g świeżych drożdży

Wieczorem:
1)  drożdże rozpuścić w małej ilości wody lub serwatki
2)  w dużej misce wymieszać wszystkie składniki, po dokładnym połączeniu (ciasto powinno być zwarte  nie luźne) miskę nakryć szczelnie np folią spożywczą i pozostawić w temp. pokojowej na 12-18 godzin.
3)  po tym czasie wyjąć ciasto na omączoną stolnicę i złożyć w kopertę, najlepiej zrobić to szeroką skrobką
4)  uformowac bochenek dopasowując do naczynia w którym pieczemy, posypać z wierzchu mąką i przykryć ściereczką
5)  włączyć piekarnik nastawiając temperaturę 210stC, po 15 minutach włożyc do piekarnika suchą (nie smarować i nie wysypywać niczym) formę - nagrzewac ok 30 minut
6)  wyjąć ostrożnie formę, przełożyć do niej chleb i włożyć do piekarnika na 50 minut, potem zmniejszyć temp do 190stC, spryskać bochenek zimną wodą i dopiec 10-15 minut
7)  wyłączyć piec, uchylić drzwiczki i zostawić chleb jeszcze na 10 minut
8)  wyjąć na kratkę i ostudzić

Pieczenie w garnku żeliwnym:
Uformowany bochenek wkładamy do nagrzanego garnka (przez 40 minut w temp 220stC) , przykrywamy i pieczemy 35 minut, po czym zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy kolejne 30-35 minut.

Smacznego!



Printfriendly

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...