12.12.2013

Chleb z orzechami laskowymi i śliwkami wg Jefreya Hamelmana i obiecana niespodzianka




Dom wypełnia zniewalający zapach cynamonu, goździków i cytrusów, a mnie ogarnia już (nie wiem czy nie za wcześnie) podniosła atmosfera...  - bo jak tu twardo stąpać po ziemi, 
będąc jednocześnie Aniołkiem i Mikołajem? 

Przy akompaniamencie 'Karp Story':

...piekę chleb... trzeba zejść na ziemię i nakarmić rodzinę:)
W przerwie przygotowań do świąt, dwa razy piekłam chleb Jefreya Hamelmana - Chleb pszenny razowy z orzechami laskowymi i śliwkami.  W oryginale mowa jest o suszonych porzeczkach, z braku takowych dodałam śliwki suszone. Bardzo smaczny, nietuzinkowy, o  fajnym aromacie, jaki nadają mu orzechy, miód i śliwki. Przepis z książki 'Chleb' Jefreya Hamelmana.
Polecam!


CHLEB PSZENNY RAZOWY z orzechami laskowymi i śliwkami
/2 bochenki/

pâte fermentée:
*  230 g maki chlebowej (1 i 3/4 szkl )
*  150 g wody (5/8 szkl)
*  10 g soli
*  1/8 łyżeczki drożdży instant

Wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta.  Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin (autor zaleca temp 21stC).

ciasto właściwe:
*  450 g mąki pszennej razowej
*  230 g mąki chlebowej
*  510 g wody
*  10 g soli
*  4 g drożdży instant
*  30 g miodu (1 łyżka i 1 łyżeczka) - u mnie gryczany

*  380 g pâte fermentée

*  140 g orzechów laskowych
*  140 g śliwek suszonych

Uprażyć orzechy na suchej blasze w piekarniku nagrzanym do 190stC przez 15 minut.  W trakcie pieczenia potrząsać orzechami dla równomiernego uprażenia.  Ostudzić i pocierając palcami obrać orzechy ze skórki. Śliwki wymyć w ciepłej wodzie, osuszyć i pokroić na małe kawałki.  Przesypać je mąką.

Do miski wsypać obie mąki, drożdże, wodę z miodem i solą.  Wszystko mieszać dodając po kawałku pâte fermentée.  Wyrabiać przez ok 3 minuty na drugim biegu miksera. Dosypać orzechy i sliwki i wymieszac chwilę do równomiernego rozprowadzenia ich w cieście.  /Ciasto powinno mieć temp 24stC/.
Przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy na 2 godziny, składając je po godzinie.

Wyjąć ciasto na omączoną stolnicę, podzielić na 2 części.  Każdy kawałek ciasta zaokrąglić, przykryć folią spożywczą i odczekać 20 minut.
Uformować chlebki - podłużne lub okrągłe, umieścić je w wysypanych mąką koszykach i nakryć folią spożywczą.
Pozostawić do wyrośnięcia na 60-90 minut w cieple - temp 24stC.

Piec (najlepiej z kamieniem) nagrzać do temp 230stC, spryskac wodą.  Chlebki wyjąć z koszyków odwracając delikatnie przełożyć na łopatę (w tym momencie można je naciąć) i włożyć do piekarnika na kamień lub nagrzaną suchą blachę i piec 40 minut.  Jeszcze raz spryskać wnętrze pieca wodą.
Po 20 minutach obniżyć temperaturę o 10-20 stC, aby zapobiec zbyt szybkiemu rumienieniu chleba.
Wyjąć na kratkę i  ostudzić.
Smacznego!






Mam dla czytelników bloga książkę 'CHLEB' Jeffreya Hamelmana.  Jeśli chcecie ją otrzymać odpowiedzcie na pytanie - Jaki lubisz chleb i dlaczego?- i pozostawcie komentarz pod tym postem. Osoby nie mające konta proszone są o podpisanie się imieniem lub adresem @. Macie czas do niedzieli, w poniedziałek wylosuję i wyślę książkę... może uda się zdążyć przed gwiazdką:) 









9 komentarzy:

  1. Miło by było otrzymać tę książkę od Ciebie,ale na mnie już czeka w domu.Jak wrócę na święta to będę miała co czytać i piec.A chleb każdy ziarnisty aby z masełkiem.Na pewno spróbuje upiec ten z dzisiejszego posta,jeszcze uwielbiam Twoją chałkę.Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na nowe propozycje. Bożena

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :) obecnie jadam raczej zdrowsze, pełnoziarniste ciemne pieczywo, jednak najbardziej lubię polski chleb pszenny na zakwasie. Taki właśnie pamiętam, z czasów, gdy chodziłam do podstawówki ponad 25 lat temu, a naprzeciwko mojej szkoły była piekarnia. W niej po lekcjach zamiast pączków, czy chipsów jak teraz ;) kupowaliśmy po ćwiartce takiego pachnącego i jeszcze ciepłego chleba. Z chrupiącą skórką, wilgotnym, a zarazem sprężystym środkiem, o wspaniałym smaku........do zupełnego ideału potrzebne było jeszcze tylko odrobiny masełka, jednak droga od piekarni do domu była zbyt daleka jak na taki małý kawałek chlebka.........pozdrawiam, Agata agatka.pecyna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio - domowy :) Chleb z najlepszej piekarni (a u mnie w miasteczku są tylko dwie, więc może nie być to najlepszy wyznacznik...) nie dorównuje temu wyciągniętemu z własnego piekarnika. Strasznie mnie nęcą chleby na zakwasie, ale na razie troszkę się go boję (choć lepiej brzmi - czuję respekt). To wyzwanie na rok 2014 - zrobić swój własny zakwas. Bo podobno takie chleby są jeszcze smaczniejsze...
    I choć póki co piekę tylko takie na drożdżach, to też są pyszne. Ostatnio ogromnie spodobało mi się dodawanie do chleba ziemniaków - dzięki temu jest nieco cięższy, bardziej sycący i taki jakiś... Sama nie wiem, dom mi przypomina.

    A Twój podoba mi się bardzo - bo jest bez zakwasu, za to wygląda cudownie świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale wspaniały! perfekcyjny! gdyby takie robili w piekarni to bym ciągle je kupowała. i pewnie bym zbankrutowała na chlebie wtedy, bo cena takiego w piekarni to byłby kosmos :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliwki w chlebie ostatnio coś za mną chodzą.Najpierw upiekę ten śliwkowo-morelowy i zobaczę co moje kubki na to:)
    Ostatnio kocham się w rycerskim...cudowna skórka i ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam:)
    Ja najbardziej lubię chleb pieczony w garnku na zakwasie dlatego że najbardziej przypomina mi ten z chlebowego pieca.
    Pozdrawiam Ela
    ignise@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie sie miękisz prezentuje!
    u nas w domu chleb schodzi jak woda, zastanawiam się, czy czasem juz nie przesadzamy, bo pieczenie chleba co drugi dzien to lekka przesada, tylko co zrobic jak one takie dobre:))
    ostatnio pieke jeden chleb na okrągło, tartine bread. pieklam juz z sezamen, oliwkami, orzechami laskowymi i suszonymi śliwkami, orzechami włoskimi i rodzynkami, ale najbardziej smakuje mi sam, bez niczego.
    Ksiażke mam od zeszłego roku i to jest tak, że po wielu eksperymentach z róznymi przepiami zawsze najchetnie wracam do tych z tej ksiazki. ostatnio pieklam ciabatte i wyszła rewelacyjnie.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest Twój chlebek Kasiu.:)

    A jaki jest mój ulubiony chleb?
    Najbardziej lubię chleb z dodatkiem razowy, żytni, ze śliwką bądź żurawiną. Najchętniej to upieczony w domu, ale nie mam czasu na jego pieczenie, niestety :(.
    Książka pewnie mi sie nie przyda, bo chleb piekę naprawdę niezwykle rzadko zatem nie chcę komuś zabierać szansy. Nie bierz mnie pod uwagę przy losowaniu. :)
    Pozdrowienia serdeczne :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu cudowny chlebuś:) ... co do mnie to uwielbiam chleby żytnie ... za to, ze sa tak wilgotne, kwaskowe ... ale też i pszenne - najbardziej te koszykowe za cudowne paseczki z mąki:) ..... ale moja wypowiedź niech do konkursu zaliczana nie będzie gdyż w domu posiadam już tę ksiązkę:). Trzymam kciuki za wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly