18.10.2014

Rogaliki mleczne



Z długo rosnącego ciasta, za to niewymagające pracy i bardzo smaczne, prawdziwe rogaliki - nie dmuchane, nie waciaki, bez polepszaczy i innych dogadzaczy.  Świetne na śniadanie, z serem, z wędliną, z sałatką, z miodem, z dżemem... pieczcie!
Mięciutkie i delikatne w środku a z wierzchu chrupiące.  Co tu się będę rozwodziła, ona są pyszne!
Polecam!




ROGALIKI MLECZNE

*  500 g maki pszennej chlebowej
*  250 g mleka
*  ok 100 g wody
*  5 g drożdży
*  1/2 łyżki soli
*  1 łyżka cukru

na wierzch:
*  jajko rozbełtane z łyżką mleka
*  mak

Rozpuścić drożdże w mleku.
Do miski wsypać mąkę, dodać drożdże, sól i cukier.  Wymieszać i dolewając wodę chwilkę wyrobić, tylko aby składniki dobrze się połączyły.  Ciasto powinno być zwarte. Przykryć miskę szczelnie i pozostawić w temperaturze pokojowe na 12 godzin.
Wyjąć ciasto na stolnicę, podzielić na pół.  Rozwałkować w okrąg o gr 3 mm, podzielić na 6 trójkątów.  Zwinąć rogaliki, ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczka na ok 40 minut, w tym czasie nagrzać piekarnik do 240stC.
Napuszone rogaliki posmarować jajkiem lub samym białkiem i posypać makiem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 240stC przez ok 15 minut.
Smacznego!




*


16.10.2014

Chleb marchewkowy na ŚWIATOWY DZIEŃ CHLEBA



Dzisiaj świętuję, bo 16 października przypada Światowy Dzień Chleba.
Odwiedzający mnie doskonale wiedzą, że od wielu lat jest to dla mnie bardzo ważne święto.  Nie będę się powtarzała i nie napiszę po raz kolejny, że pieczenie chleba to magia i że wciąga jak czarna dziura z której nie ma odwrotu:).... bo to wszystko prawda!
Kochani, pieczcie chleb w domu, bo to wspaniała, niekończąca się nigdy przygoda... jak egzotyczna podróż na nieznany kontynent.  I co ciekawe, ten kontynent nie da się odkryć do końca, wciąż zaskakuje czymś nowym, ujawnia jakieś nieznane tereny.  To jest coś niesamowitego!




Na ten dzień przygotowałam chleb w sam raz na jesień, w kolorze październikowych liści.  Bardzo smaczny, lekko słodki, świetny zarówno do sera jak i wędliny.
Zainspirowałam się przepisem z mojej ulubionej książki "My bread" Jima Lahey'a.  Lekko go zmodyfikowałam, dodając oprócz soku z marchwi, także utartą marchew.  Ponieważ chleb wychodzi nieduży, a ja piekłam go w swoim dużym garnku, więc jest niewysoki.  Nie wpływa to na jego smak, a nawet jest pewien aspekt bardzo pozytywny - jest więcej pysznej skórki:)
Polecam!




CHLEB MARCHEWKOWY
/bochenek pieczony w garnku żeliwnym/

*  400 g mąki pszennej
*  8 g soli
*  kulka świeżych drożdży- ok 5 g
*  100 g świeżo wyciśniętego soku z marchwi
*  ok 150 g wody
*  150 g utartej marchwi
*  80 g suszonej żurawiny
*  80 g orzechów włoskich
*  1/2 łyżki kminku lekko zmiażdżonego w moździerzu (opcjonalnie, ja tym razem nie dodałam)




W misce wymieszać mąkę i sól.  Mieszając dolewać sukcesywnie sok z marchwi wymieszany z drożdżami, potem dokładając startą marchew i na końcu partiami wodę.  Ciasto powinno byc zwarte a nie luźne! Wyrobić przez chwilę, aż składniki będą równo rozprowadzone, po czym wmieszać żurawinę i orzechy oraz jeśli lubimy - kminek.  Miskę przykryć szczelnie (np folią spożywczą) i pozostawić w temp. pokojowej na 12 - 18 godzin.
Po pierwszym wyrastaniu wyłożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę, złożyć zakładając brzegi do środka.  Posypać wirzch chleba mąką lub otrębami pszeennymi i odwrócić bochenek złożeniem do dołu.  Nakryć ściereczką i pozostawić na 1-2 godziny.  Pod koniec drugiego wyrastania, włączyć piekarnik z garnkiem nastawiając temperaturę 250stC.  Powinien nagrzewać się przez ok 30 minut.
Wyjąć ostrożnie garnek, zdjąć pokrywkę, posypać dno otrębami i zsunąć chleb do środka.  Przykryć pokrywką i wsunąć garnek do piekarnika na 25 minut.  Po tym czasie dopiec jeszcze chleb 20 minut bez przykrycia.  Ostudzić przed krojeniem.
Smacznego!




13.10.2014

Ciasto czekoladowe z jabłkami i śliwkami - odwrócone





Co z tego, że słonecznie, że ciepło, że pięknie.... skoro męczy mnie paskudna zaraza, nie pozwalająca na cieszenie się tym wszystkim.  A jesień jest póki co, bardzo dla nas łaskawa.   Nie miałabym nic przeciwko temu, aby tak zostało aż do  wiosny:)





Na pocieszenie kiepskiego samopoczucia upiekłam jesienne, baaardzo smaczne ciasto.  Ucierane, czekoladowe z jabłkami, śliwkami, rodzynkami i garścią świeżutkich, jesiennych orzechów.  Piecze się je na opak, czyli jak tartę Tatin.  Z kleksem ubitej śmietanki smakuje wybornie:)
Polecam!





ODWRÓCONE CIASTO CZEKOLADOWE Z JABŁKAMI I ŚLIWKAMI
/forma 25x35cm/

*  4 duże jabłka
*  10 śliwek
*  3 łyżki cukru
*  2 łyżki masła

Owoce umyć i osuszyć.  Jabłka obrać i pokroić w grube kawałki.  Śliwki wypestkować i pokroić na połówki.
Do rozgrzanego rondla dać masło i cukier.  Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucić owoce.  Zmniejszyć trochę gaz, poddusić kilka minut aż owoce się zeszklą.  Ostudzić.

*  6 jajek
*  2 szkl mąki pszennej
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej
*  2 łyzki ciemnego kakao
*  50 g gorzkiej czekolady - utartej na tarce
*  1 szkl cukru
*  1/2 szkl oleju roślinnego
*  1/3 szkl śmietany 30%
*  2 łyżeczki proszku do pieczenia
*  kilka kropli aromatu migdałowego

*  garść rodzynek
*  garść orzechów włoskich

Oddzielić żółtka od białek.  Ubić żółtka z 3/4 szkl cukru, dalej ucierając dolać olej, potem śmietankę.
W drugiej misce wymieszać obie mąki z kakao i proszkiem do pieczenia.  Ubić pianę z resztą cukru. Do masy żółtkowej dosypać sypkie składniki i wymieszać.  Na końcu dodać partiami pianę i wszystko połączyć łyżką.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Włączyć piekarnik nagrzewając go do 175stC z termoobiegiem (lub 180stC bez).
Przełożyć owoce do blaszki, posypać rodzynkami i orzechami.
Wylać na to ciasto i wyrównać powierzchnię.  Wstawić do piekarnika na 35-40 minut.
Wyjąć na kratkę, ostudzić.  Przykryć arkuszem pergaminu i deską na której będziemy kroili ciasto.  Szybkim ruchem odwrócić blachę.  Zdjąć formę i usunąć papier w którym ciasto się piekło.
Kroić po całkowitym stężeniu.
Smacznego!







10.10.2014

Moje ulubione bułki czyli SOLANKI




To jest najstarsza moja miłość bułkowa:)
Solanki uwielbiam od najmłodszych lat.  Dawniej można było kupić w miejscowej piekarni prawdziwe solanki, nie takie dmuchane pałąki oblepione miałką solą do granic możliwości jak to bywa dzisiaj.  Bułki te - jak sama nazwa mówi - są oprószone grubą solą i jako towarzysz występuje w posypce obowiązkowo kminek.  Takie właśnie smakują najlepiej, no i oczywiście z odpowiednio przygotowanego wcześniej ciasta.  Solanki robię z przepisu, który jest moim tworem.  Wychodzą takie jak lubię najbardziej, chrupiące, o miękkim, spiralnym miąższu.  Ja lubię kiedy są mocno wypieczone, ale jeśli nie lubicie takich mocno chrrrupiących, to skróćcie czas pieczenia.  Najsmaczniejsze są z samym masłem... no, oczywiście jeszcze ciepłe...mówię Wam - niebezpiecznie dobre!!!
Polecam!





SOLANKI DOSKONAŁE
/24 nieduże bułeczki/

wieczorem przygotować zaczyn:
*  300 g mąki pszennej chlebowej (może być też typ 600)
*  40 g zakwasu żytniego
*  215 g wody
*  4 g drożdży świeżych
*  1 łyżeczka cukru

Wymieszać do połączenia składników, przykryć miskę i pozostawić na blacie na 12 godzin.

Do zaczynu dodać:
*  400 g mąki chlebowej
*  ok 215 g wody letniej
*  6 g drożdży świeżych
*  1 i 1/2 łyżeczki soli morskiej
*  2 łyżki oliwy

Wszystko dobrze wyrobić przez ok 5 minut.  Ciasto powinno być elastyczne i zwarte.  Przykryć miskę i odstawić na 1 godzinę - do podwojenia objętości.

Posypka:
*  roztrzepane białko
*  kminek + gruba sól morska

Ciasto podzielić na 3 części.  Każdą rozwałkować na okrąg o gr 1/2 cm i podzielić na 8 trójkątów.  Posmarować lekko oliwą każdy kawałek ciasta i zwinąć jak rogalik lecz nie zaginać końców.  Bułki układać na blasze wyłożonej papierem lub posmarowanej tłuszczem.  Po 30 minutach posmarować białkiem i posypać kminkiem i solą.
Wsunąć do piekarnika nagrzanego do 245stC i piec 15 minut.
Ostudzić na kratce.
Smacznego!






*
Z ostatniej chwili:  Frida nie będzie miała nigdy dzieci:(... własnie dochodzi do równowagi po zabiegu... moja malutka dziewczynka:)



07.10.2014

Rogaliki z gruszką





Lubimy rogaliki.
Nie jest ważne czym są nadziane, właściwie mogą być też bez nadzienia, i tak będą atrakcyjne:)
Sam ich kształt, to filuterne zagięcie, błyszczący i wydęty brzuszek - to po prostu mała forma poetycka:))





ROGALIKI DROŻDŻOWE Z KANDYZOWANĄ GRUSZKĄ
/16 rogalików/

*  600 g mąki pszennej
*  30 g świeżych drożdży
*  100 g masła
*  1 jajko + 1 żółtko (białko zostawić do smarowania wierzchu)
*  200 ml mleka
*  2 łyżki cukru z wanilią
*  skórka otarta z cytryny
*  1/4 łyżeczki soli
*   lekko ciepła woda

nadzienie:
*  gruszki kandyzowane

wierzch:
*  białko
*  cukier brązowy

Wsypać mąkę do miski, w środku zrobić zagłębienie do którego pokruszyć drożdże, wsypać szczyptę cukru, wlać kilka łyzek ciepłego mleka i zamieszać.  Przykryć miskę ściereczką i poczekać 10 minut aż drożdże zaczną pracować.  Dosypać cukier, sól, dodać roztrzepane jajko z żółtkiem i zagarniając mąkę i wlewając mleko - wymieszać.  Dodać rozpuszczone masło i trochę ciepłej wody.  Wyrabiać ok 10 minut (ręcznie lub mikserem) dolewając w razie potrzeby ciepłą wodę.  Ciasto powinno być miękkie i elastyczne.  Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.
Wyjąć ciasto na wysypaną mąką stolnicę.  Podzielić na pół, każdą część rozwałkować na okrąg i podzielić radełkiem na 8 trójkątów.
Ułożyć po kawałku gruszki i zwinąć rogaliki.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.  Odczekać 20-30 minut aby rogaliki lekko się napuszyły.  Posmarować wierzch rozmąconym białkiem i posypać brązowym cukrem lub płatkami migdałów.
Piec ok 20 minut w 180stC.
Smacznego!



25.09.2014

Kajzerki czyli zazdrość kreatywna




Pozazdrościłam tych bułek Lisce...
A że jesień idzie przez park (ale i przez  ogród... i chadza ulicami:)) to bardziej mnie ciągnie do ciepłego piekarnika i częściej go używam.  Przyjemnie ogrzać się w kuchni a potem jeszcze zaznać przyjemności na podniebieniu:)
Więc upiekłam sobie pachnące, chrupiące i pyszne kajzerki:)
Przepis prawie Liski, po oryginał odsyłam do pomysłodawczyni.  Bułki są nietrudne do zrobienia, ciasto łatwe w obróbce, gorąco polecam!





KAJZERKI
/10-12 bułek/

*  500 g mąki typ 650
*  1 łyżeczka cukru
*  1 i 1/2 łyżeczki soli
*  2 łyzki oliwy z oliwek (może byc inny roślinny)
*  1 łyzka masła
*  30 g świeżych drożdży
*  1 szkl mleka
*  ok 3/4-1 szkl wody

na wierzch:
*  jajko wymieszane z łyzką mleka
*  mak

W dużej misce wymieszac suche składniki. W środku zrobić dołek, do którego pokruszyć drożdże i wlać trochę lekko ciepłego mleka i zamieszać.  Poczekać kilka minut aż drożdże 'ruszą'.  Wlać resztę mleka, oliwę i rozpuszczone masło i wymieszać.  Wyraniać kilka minut ręką lub mikserem na niskich obrotach, dolewając partiami letnią wodę.  Robić to ostrożnie, żeby ciasto nie było zbyt rzadkie ma być elastyczne i miękkie.  Przykryć miskę i odstawić na 1 godzinę.
Wyjąć ciasto na stolnicę i podzielić na równe kulki.  Przykryć ściereczką na 5 minut.
Kazdy kawałek ciasta rozciągnąć  i uformować wałek o długości ok 30cm.  Zawiązać podwójny węzełek, końce wsunąć pod spód.  Ułożyć bułeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykryć ściereczką.
Włączyć piekarnik, nastawić temp 200stC.
Posmarować kajzerki rozmąconym jajkiem z mlekiem i posypać obficie makiem.
Wstawić na 20 minut do upieczenia.
Smacznego!


*


18.09.2014

Sernik z budyniem i jabłkami - chodzący:)





Chodził za mną sernik:))   ... no i upiekłam!
Nie wiem tylko czy to że za mną tak długo chodził, nie sprawiło że sernik chciał wyjść... z formy:)**
Ciasto poszybowało w górę, po czym zaczął spływać z niego budyń i spadły kawałki jabłek... hmmm :(...oczywiście nic się nie zmarnowało:)
Chociaż mam już jakieś tam doświadczenie , to jednak...cóż, nie zawsze możemy wszystko przewidzieć, a ten sernik to potwierdza.  Nie zrażajcie się jednak, ciasto jest bardzo smaczne i z czystym sumieniem mogę je polecić.  Niezbyt słodki, aksamitny, no i te jabłuszka pokryte karmelem...mmm pyszny!




SERNIK Z BUDYNIEM I JABŁKAMI
/forma o śr 30cm/

kruchy spód:
*  200g mąki pszennej
*  2 łyżki cukru pudru
*  szczypta soli
*  100 g masła
*  70 g smalcu (lub margaryny)
*  1-2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany

Zarobić szybko kruche ciasto, zlepić w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki.

masa serowa:
*  400 g sera mielonego
*  150 ml śmietanki 30 %
*  1/2 szkl cukru drobnego
*  4 jajka
*  budyń waniliowy - proszek

Oddzielić białka z których ubić sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając połowę cukru.
W drugiej większej misce ubić żółtka z resztą cukru. Kolejno dodawać - śmietanę, budyń a potem partiami ser.  Zmiksować wszystko krótko i mieszając łyżką delikatnie połączyć z pianą.

wierzch:
*  1 budyń waniliowy
*  400 ml mleka

Ugotować budyń i lekko przestudzić.

ponadto przygotować:
*  4 większe jabłka

Obrać i pokroić w ósemki.

Nastawić piekarnik na 190stC.
Formę posmarować masłem (na dno można położyć papier do pieczenia) i wyłożyć ciastem wywijając je także na boki tortownicy.  Wyścielać środek folią aluminiową lub papierem do pieczenia i obciążyć np grochem.  Podpiec ok 20 minut, zdjąć folię z obciążeniem i piec jeszcze 10-15 minut do momentu aż ciasto zacznie się lekko złocić.
Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 185stC.
Wyjąć ciasto z piekarnika, wylać na nie masę serową i wstawić na 20 minut do piekarnika.
Ponownie wyjąć z pieca, rozłożyć równomiernie na wierzchu budyń i poukładać jabłka.  Wierzch jabłek posypać drobnym cukrem.
Piec w 185stC jeszcze ok 25-30 minut.
Najsmaczniejszy po całkowitym wystudzeniu lub na drugi dzień.
Smacznego!




** Użyłam za małej formy, myślę że najlepiej sprawdzi się tu tortownica o śr 30 cm lub odpowiednio większa prostokątna blaszka.

*



16.09.2014

Rolady ze schabu z ogórkami i morelami




Ale jest pięknie :)  ...słońce wciąż mocno grzeje, nie jest jednak męczące, jak było to jeszcze niedawno.  Cudowne babie lato.  Była to pora kiedyś przeze mnie nielubiana i niedoceniana. Zwiastowała nadchodzącą zimę, a więc brak światła i koloru.  Wtedy też nie zauważałam lub nie chciałam zauważać, że jesień to najbogatszy czas w roku.  Teraz doceniam wrześniową obfitość, uwielbiam ją! No i te niesamowite barwy, jest pięknie:)




Polecam bardzo smaczne rolady ze schabu z farszem z ogórków kiszonych.





ROLADY ZE SCHABU Z FARSZEM OGÓRKOWYM I MORELAMI
/ na 4 porcje/

*  4 grubsze plastry schabu
*  sól, pieprz
*  2 łyżki octu winnego

farsz;
*  2 ogórki małosolne lub kiszone
*  1 cebula
*  3 morele suszone
*  100g mozzarelli
*  1 jajko
*  sól, pieprz
*  2 ząbki czosnku
*  tymianek, cząber
*  1 łyżeczka musztardy
*  posiekana natka pietruszki

*  olej roślinny

Mięso rozbić na cienkie plastry o gr ok 3mm.  Oprószyć solą, pieprzem i skropić octem winnym..
 Przykryć mięso folią i wstawić do lodówki na 30 minut.
Przygotować farsz.  Morele umyć, wymoczyć w wodzie kilkanaście minut i przelać wrzątkiem, potem osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki.
Cebulę posiekać i zeszklić na łyżce oliwy.
Ogórki i ser pokroić w drobną kostkę.
Wymieszać w misce składniki farszu, doprawiając posiekanym czosnkiem, musztardą, ziołami i wymieszać z roztrzepanym jajkiem.
Plastry schabu napełniać farszem** i zwijać zakładając boki mięsa do srodka aby nie wypadało nadzienie - tak jak gołąbki,  Wierzch oprószyć tymiankiem i pieprzem.
Włączyć piekarnik nastawiając temp 170stC.
Obwiązać rolady sznurkiem lub bawełnianą nicią.
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju i obsmażyć mięso z każdej strony na rumiano.
Włożyć roladki do naczynia żaroodpornego,   Pozostały sos na patelni, zalać łyżką wina lub octu winnego, chwilkę podgrzać i polać nim mięso.
Wstawić do zapieczenia do piekarnika na ok 20 minut.
Podawać na ciepło jako danie obiadowe lub na zimno pokrojone w plastry jako wędlina.





** Można też zrobić większe rolady (jak u mnie), zwłaszcza jeśli będą jedzone na zimno.  Wtedy dwa płaty mięsa ułożyć obok siebie, tak by zachodziły na siebie (ok 2 cm) , docisnąć miejsce złączenia i dalej postępować jw.

*


Czyż nie jest bajecznie?...






A tu rośnie pyszny obiad:)




09.09.2014

Curry z kurczaka z ananasem



Będąc w temacie azjatyckich smaków, dzisiaj u mnie obiad indyjski.   Ugotowałam curry z kurczaka z ananasem, a podałam z chlebkiem naan***.
Chlebki te są wręcz stworzone do dań typu curry.  Doskonale nadają się do nabierania kawałków mięsa lub warzyw a potem maczania w aromatycznym sosie... mmmm pycha!
Polecam!


CURRY Z KURCZAKA Z ANANASEM
/4 porcje/

*  2 podwójne piersi z kurczaka
*  2-3 łyżki oleju roślinnego
*  3 duże pomidory
*  2 cebule
*  3 ząbki czosnku
*  kawałek imbiru /korzeń ok 3 cm/ lub łyżeczka w proszku
*  1 papryczka chili
*  puszka mleczka kokosowego
*  puszka ananasa
*  3 łyżki curry
*  1 łyżeczka kurkumy
*  1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
*  sól, pieprz, cukier brązowy
*  pęczek kolendry (od biedy można użyć natkę pietruszki)

Mięso umyć, osuszyć, pokroić na kawałki.  Oprószyć solą i pieprzem. Cebulę i czosnek obrać i pokroić. Pomidory obrać ze skórki, pokroić w kostkę i odlać nadmiar płynu.
Do garnka z grubym dnem wlać olej, po podgrzaniu podsmażyć mięso z każdej strony.  Dodać cebulę, czosnek i posiekaną papryczkę chili.  Podsmażyć 5 minut, mieszając co jakiś czas.  Dodać pomidory, zetrzeć imbir, wlać wymieszane mleczko kokosowe, wsypać przyprawę curry, łyżeczkę brązowego cukru i pieprz cayenne.   Wszystko dokładnie wymieszać, zmniejszyć ogień i przykryć pokrywką, uchylając ją lekko.  Tak dusić ok 15 minut, nie zapominając o mieszaniu bo może przywrzeć do dna.  Dodać pokrojone w kawałki plastry ananasa.  Kiedy mięso będzie miękkie, doprawić solą, ewentualnie pieprzem i wsypać posiekaną kolendrę.
Podawać z chlebkami naan, ryżem lub pieczonymi małymi ziemniaczkami.
Smacznego!

***Zapomniałabym dodać , że chlebki sa pyszne, spodziewajcie się więc przepisu na moją wersję.




*



Printfriendly