
Szukałam przepisu na chleb żytni ze śliwkami, i żaden wypiek nie spełniał moich oczekiwań w 100%...
Może za dużo oczekiwałam? Ale myślę raczej, że po prostu nie trafiłam na 'mój smak' tego chleba... a miał być smak zapamiętany w dzieciństwie...
Czasem 'gonimy' za odległymi, zakodowanymi smakami...jak je odnaleźć?
Najlepiej samemu zestawiać, kombinować, zmieniać proporcje i składniki... Czy też tak czasem macie, że 'chodzi' za Wami jakiś zapamiętany w przeszłości smak, do którego trudno dotrzeć? Bywa, że wpadam przypadkiem na coś, co utkwiło w pamięci dawno temu i dopiero po latach odnajduję to za czym tak tęskniłam...tak było w tym przypadku.
Weekendowa piekarnia podsuwa nam co tydzień do wypróbowania wiele ciekawych receptur. Nie wszystkie chleby piekę w 'przepisowym' czasie, czasem odkładam na później. A kiedy mam czas, eksperymentuję, łączę lub zmieniam, dopasowując do swoich wyobrażeń. I tak powstał żytni 'zakwasowiec' ze śliwkami...
Tytułowy chleb ma w sobie wszystko to co lubię: 100% mąki żytniej, zakwas, lekko słodką nutę oraz pestki słonecznika i śliwki. Jest wilgotny, świeży przez kilka dni, smakuje wspaniale i ze wszystkim, a do tego jest łatwy do wykonania.
To
hit chlebowy ostatnich tygodni w moim domu! Polecam!
CHLEB ŻYTNI NA ZAKWASIE ZE ŚLIWKAMI I SŁONECZNIKIEM/składniki na 1 bochenek pieczony w keksówce/
Wieczorem w przeddzień pieczenia przygotowujemy zaczyn:
* 100 g zakwasu żytniego
* 130 g mąki żytniej (typ 2000)
* 250 g wody
Wymieszać, przykryć folią i pozostawić do rana w temp. pokojowej.
Rano do zaczynu dodać:
* 390 g mąki żytniej typ 720
* ok.170-180 g wody
* 35 g melasy
* 1/2 łyżki cukru trzcinowego muscavado
* 2 łyżeczki soli
* 50g pestek słonecznika
* 150g śliwek kalifornijskich (nie wędzonych!)
Rozprowadzić w wodzie melasę i cukier. Dodać resztę składników i zaczyn.
Dokładnie wymieszać, ręką lub drewnianą łyżką. Wystarczy kilka minut, aby wszystko równomiernie się połączyło.
Formę keksowa wysmarować pędzlem olejem słonecznikowym i wysypać otrębami lub płatkami owsianymi. Przełożyć ciasto, wyrównać powierzchnię zwilżoną ręką i przykryć naoliwioną folią spożywczą. Odstawić do wyrośnięcia na 2-3 godziny. Powinno zwiększyć objętość o 60-70%.
Piekarnik nagrzać do temp. 210stC. Włożyć chleb do upieczenia na 15 minut. Zmniejszyć temperaturę do 200stC i dopiekać jeszcze ok. 45 minut.
Wyjąć chleb na kratkę, ostudzić przed krojeniem.
Najsmaczniejszy na drugi dzień.

Wczoraj był piękny dzień, zupełnie nie grudniowy:

