24.04.2015

Wiosenne refleksje



I choć (wyjątkowo) nie jak co roku, nie czekałam na nią, to i tak przyszła i bezwstydnie kokietuje.
I choć wydawać by się mogło, że nie powinna teraz przychodzić, że to po prostu nie wypada, a jeśli już nastała, to niech przynajmniej spuści z tonu,  - niech poczeka z tym pięknem i radością... niech nie drażni kolorami i śpiewem skrzydlatych, niech nie tańczy z Vivaldim... nie tym razem.




Jakoś nie pasuje do mnie ta orgia barw i ptasich treli ...ale wiosna nic z tego sobie nie robi ...bo to mnie świat się zawalił, dla mnie wszystko straciło dawny, uporządkowany i stabilny sens.  Nie zatrzymał się czas, wokół nadal toczy się zwyczajne  życie, więc i wiosna jak zwykle przyszła jak gdyby nigdy nic... i szaleje jak co roku.

Ogród przypomina wielki bukiet, a Tomka tulipany kwitną tak pięknie, że aż boli...







17.04.2015

Co robię kiedy mnie nie ma




...podziwiam wiosnę...








...nieustannie sprzątam bo mam nieustający remont...






...no i na kuchenne rewolucje już nie starcza czasu :)

Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)



09.04.2015

I po świętach...



...szybko minęły, może dobrze, bo wielkanocny śnieg jakoś nie bardzo cieszył.  Było szaro i zimno,  mało zachęcająca pogoda na spacery. Dobrze że sernik (klik) wyszedł mi całkiem niezły i wyjątkowo słoneczny.



... a ostatniego kawałka pilnowała Kaja, żeby nie dostał się w niepowołane ręce:)

02.04.2015

Wesołych Świat !



ŻYCZĘ WAM KOCHANI 
  
ZDROWYCH   POGODNYCH  RODZINNYCH  ŚWIĄT  WIELKANOCNYCH
ALLELUJA!

23.02.2015

Kluski ciepane vel kładzione




Ciepane znaczy rzucane - to po śląsku, w innych miejscach naszego kraju kluski nazywa się kładzionymi co oznacza kulturalniejsze ich traktowanie:)   Ale mnie nazwa 'ciepane' bardzo się podoba i takiej używam choć jestem tylko dolnoślązaczką.
Moja mama serwowała je najczęściej z mięsnym sosem, czasem po prostu ze skwareczkami z cebulką lub na słodko z serem, cynamonem, tartym jabłkiem i oczywiście cukrem.  Wszystkie wersje są  pyszne!

KLUSKI CIEPANE vel KŁADZIONE
/na 3-4 osoby/

*  1/2 kg mąki 
*  woda
*  1/4 łyżeczki soli

Do miski wsypać mąkę i szczyptę soli, dolewając wodę mieszać.  Konsystencja powinna być dosyć zwarta, dlatego trzeba wodę dozować i wyrabiając obserwować gęstość ciasta.  Powinno być elastyczne i gładkie.
Pozostawić do odpoczęcia na 15 minut, w tym czasie zagotować osoloną wodę do gotowania klusek.
Czystą łyżkę zanurzyć we wrzątku, nabierać po kawałku ciasta (ok 1/4 łyżki) i wrzucać (czyli ciapać) do garnka.  Trzeba robić to energicznie do wyczerpania ciasta, po czym gotować przez kilka minut aż zrobią się szkliste i miękkie.  Wyjąć łyżką cedzakową i od razu podawać.  
Smacznego!



*


...a świat wokół piękny jak na złość...

18.02.2015

Krakersy z cheddarem i sezamem



Od dzisiaj jemy ascetycznie.
Nie wiem czy te ciasteczka są dobre w poście, ale wiem na pewno, że są dobre:)
Wytrawne, kruchutkie, bardzo smaczne jako przegryzka np do piwa, ale także jako dodatek np do barszczu.
Jeśli nie macie sera cheddar (ja użyłam tego z Lidla) to może być inny, byle był pikantny.




KRAKERSY Z SEREM CHEDDAR I SEZAMEM
/6 blaszek ciasteczek/

*  450 g mąki typ 500
*  300 g tłuszczu /po 100 g masła, margaryny i smalcu/
*  100 g sera cheddar - starty na tarce o drobnych oczkach
*  2 łyżeczki słodkiej papryki
*  1 łyżeczka płaska cukru
*  2 łyżeczki płaskie soli
*  2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
*  sezam

Tłuszcz posiekać z mąką, dodać resztę składników oprócz sezamu i szybko zarobić ciasto.  Zlepić w kulę, owinąć w folię spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.
Wyjąć ciasto, podzielić na 4 części.
Nagrzać piekarnik do 190stC.
Rozwałkować cienko każdą część ciasta, pod koniec wałkowania posypać wierzch równomiernie sezamem i wałkując wcisnąć ziarenka.
Pokroić radełkiem na kwadraty lub prostokąty.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 8-9 minut do zrumienienia.  Wystudzone włożyć do blaszanej puszki.  Można przechowywać do kilkunastu dni.
Smacznego!




*

...a słońce wschodzi codziennie, jak gdyby nigdy nic...

12.02.2015

Pączki czyli ...coś trzeba robić






Tłusty czwartek - pora usprawiedliwionego, pączkowego obżarstwa.  A że jeszcze kilka dni karnawału przed nami,  można usmażyć je jeszcze np w weekend.  Polecam przepisy, które znajdują się na moim blogu (spis znajdziecie klikając w boczny banerek - "Pączek i spółka").





Chociaż weny u mnie mniej niż zero, zapału do jakichkolwiek działań też brakuje, do kreatywnego kucharzenia zwłaszcza... to jednak coś trzeba robić...  nie będzie więc oryginalnie, na nowe przepisy musicie jeszcze poczekać.  Póki co posiłkuję się zamieszczonymi już tu przepisami, a pączki przygotowałam według tego (klik) , sprawdzonego i godnego polecenia.  



Kaja wciąż czeka...



Nora też smutna...




07.01.2015

Pustka





Odszedł mój największy Przyjaciel
Najwierniejszy Towarzysz życia
Moja pierwsza i ostatnia Miłość
Moje Guru, moja Wyrocznia
Moje Wsparcie i Fundament
Mój najważniejszy Krytyk kulinarny
Smakosz i Koneser
Doradca w sprawach technicznych i emocjonalnych
Odszedł wspaniały Człowiek
Pracowity, solidny i prawy
Niezwykle inteligentny, mądry i zdolny
Największy Malarz mojego życia
Wspaniały Pedagog
Najukochańszy Mąż i Ojciec
Wrażliwy i skromny,
z którym spędziłam najlepsze z najlepszych 43 lata życia...




http://www.asp.wroc.pl/?module=News&controller=Read&action=news&id=9252

21.12.2014

Pierniczki na już, czyli na 5 minut przed świętami - mięciutkie i pyszne. WESOŁYCH ŚWIĄT!



Do świat zostało kilka dni, zatem czasu niewiele.  Jeśli macie ochotę upiec jeszcze pierniczki, które nie muszą leżakować bo nie mieliście czasu na przygotowanie wcześniej ciasta (np pierniczki jak z Kopernikacałuskipierniczki Ptasi, pierniczki wg Bakerlady) to polecam przepis ekspresowy.  Pierniczki robi się błyskawicznie, ciasto jest  łatwe i przyjemnie się z nim pracuje a pierniczki wychodzą mięciutki i pyszne.  
Przepis z bloga Moje Wypieki.
Polecam!





PIERNICZKI BŁYSKAWICZNE
/2 blaszki/

*  300 g mąki pszennej
*  100 g mąki żytniej razowej
*  2 jajka
*  130 g cukru pudru
*  100 g stopionego masła
*  100 g łagodnego miodu
*  1 łyżka przypraw do piernika (ja daję tą-klik)
*  1 łyżka kakao
*  1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki połączyć np mikserem.
Ciasto będzie lekko klejące ale nie dosypujcie mąki, takie ma być.
Rozwałkować na gr ok 4 mm, lekko podsypując mąką, wykroić pierniczki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w temp 180stC ok 7-8 minut - nie pic dłużej bo będą się twarde.
Ostudzić na kratce i polukrować.  Kiedy lukier dobrze zastygnie i będzie zupełnie suchy - umieścić w puszce.  Będą mięciutkie przez kilkanaście dni.
Polecam!




Życzę wszystkim spokojnych, zdrowych, rodzinnych i pogodnych 
ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!





Te pyszne pierniczki zgłaszam na
8 FESTIWAL PIERNICZKÓW
u Majanki





09.12.2014

Miodownik czyli ciasto miodowe



Pierniki to ciasta, bez których nie wyobrażam sobie świąt bożonarodzeniowych.  Moja mama piekła zwykle piernik ekspresowy, czyli taki który nie musiał dojrzewać i był od razu dobry do jedzenia. Kiedy ja zaczęłam prowadzić swoją kuchnię, rozpoczęłam eksperymenty z różnymi ciastami piernikowymi, zwłaszcza z długo dojrzewającymi.  
Nie zawsze wychodzą takie dobre jak mamy, ale i tak z uwielbieniem zjadam wszystkie ciasta piernikowe i miodowe bo je po prostu kocham:)
Lata temu, pewien Rysiek (wówczas student - obecnie profesor na tej samej wrocławskiej uczelni) przywoził ze swojego domu rodzinnego piernik, który piekła dla niego babcia. Było to ciasto bez bakalii, bez polewy, bardzo aromatyczne... uwielbialiśmy to ciasto!  Dopiero teraz, całkiem niedawno, odkryłam że to był właśnie miodownik.




Ciasto równie dobrze można nazwać piernikiem. Jest bardzo aromatyczne, wilgotne i puszyste. Ciasto zainspirowane przepisem Bajaderki, lekko przeze mnie zmienionym.  W oryginale jest to ciasto miodowe Lekach - pochodzące z kuchni żydowskiej (przepis zaczerpnięty z TEJ książki).
Wyszedł pyszny, myślę że z powodzeniem można upiec takie ciasto na święta.  Dodatkowym atutem jest fakt, że ciasto miesza się w jednej misce i nie wymaga wcześniejszych przygotowań. Mieszamy, wylewamy do formy i pieczemy. 
Polecam!


MIODOWNIK czyli CIASTO MIODOWE
/1 forma 20x30cm lub 2 mniejsze keksówki 20x11cm/

*  2 i 1/2 szkl mąki pszennej
*  1/2 łyżki proszku do pieczenia
*  1 łyżeczka sody oczyszczonej
*  szczypta soli
*  3 łyżeczki przyprawy do piernika
*  1/2 łyzeczki cynamonu
*  2/3 szkl oleju roslinnego
*  2/3 szkl miodu
*  1 szkl cukru
*  1/4 szkl cukru muscovado
*  1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
*  2 jajka
*  2/3 szkl ciepłej kawy lub mocnej herbaty
*  1/4 szkl soku wyciśniętego z pomarańczy
*  1/4 szkl wódki, rumu (u mnie wiśniówka)

Włączyć piekarnik, nastawiając temperaturę 180stC.
Wsypać do miski sypkie składniki, wymieszać i dodać pozostałe.  Zmiksować do połączenia składników.  Ciasto jest płynne i takie ma być.  Formę natłuścić lub wyłożyć papierem do pieczenia (polecam!).  Przelać ciasto i wstawić do pieca na 60-65 minut (jeżeli pieczemy w keksówkach to wystarczy 50-55 minut).  Przed krojeniem dobrze wystudzić.  Ciasto jest świeże przez kilka dni a zawinięte w papier lub folię aluminiową i dodatkowo w folię spożywczą wytrzymuje co najmniej  kilkanascie dni.
Smacznego!



*



Printfriendly