25.07.2015

Placuszki jogurtowe z jagodami




 Powrót do kuchni zaczynam od (nie mojego autorstwa) przepisu na pyszne, letnie placuszki.  W sezonie jagodowym, nie można ich nie zrobić, są szybkie w przygotowaniu i jeszcze szybsze w jedzeniu.  Mięciutkie, puszyste, świetne na podwieczorek, śniadanie albo letni obiad.  
Przepis zaczerpnęłam z bloga Malwiny, poza dodaniem szczypty soli nic nie zmieniałam, bo i po co, skoro wyszły bardzo smaczne.
Polecam , róbcie póki są jagody!


PLACUSZKI JOGURTOWE Z JAGODAMI
/ proporcja na 10-12 placuszków/

*  1 szkl mąki pszennej
*  1 i 1.4 szkl jogurtu naturalnego
*  1 jajko
*  1 łyżka oleju lub stopionego masła
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia
*  2 łyżki cukru
*  szczypta soli
*  ok 1/2 szkl jagód

Do miski wlać jogurt, dodać jajko, olej i roztrzepać aby wszystko się połączyło.  Wsypać mąkę, proszek, cukier i sól - wymieszać, odstawić na 15-20 minut. Na końcu dodać jagody i delikatnie połączyć. 
Rozgrzać patelnię, wlać olej i kłaść po łyżce ciasta, delikatnie rozpłaszczając ciasto.  Smażyć na niewielkim ogniu kilka minut do zrumienienia, przewrócić na drugą stronę i dopiec.  Zdjąć z patelni, ułożyć na ręczniku papierowym do osączenia z nadmiaru tłuszczu.  Przed podaniem posypać cukrem pudrem lub podać z łyżką słodkiej śmietanki.  Smacznego!







24.07.2015

Jestem...



... póki co ogarniam dom i ogród, które podczas mojej nieobecności potwornie się zapuściły.  Do ogrodu ciężko wejść, wszystko zarosło, zdziczało,  trudno to okiełznać.  Wszystko to wymaga duuużo pracy i pochłania cały mój czas. Wiśnie proszą się o zerwanie, jabłka lecą i dojechały jeszcze ogórki :)



 małosolne się kiszą a ja już podjadam...





...na zimę też już są zrobione zapasy




...a tymczasem kwitnie milin




...floksy




...zawilec japoński




...hortensje




...budleja




i... no właśnie nie wiem jak nazywają się te kwiaty, które często rosną na łąkach, ale także w ogrodach, może ktoś mi podpowie...

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę pięknego weekendu :)

19.05.2015

Przerwa techniczna :)













Kochani,  do zobaczenia i poczytania w lipcu.  
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, trzymajcie się ciepło :))

26.04.2015

Chleb czystoziarnisty - samo zdrowie z Biedronki






Od jakiegoś czasu można kupić w biedronkowych dyskontach mieszanki ziaren do samodzielnego upieczenia chleba.  W składzie nie ma mąki ani drożdży , jest natomiast  niezidentyfikowana "przyprawa mielona". Nie wiem co to takiego, myślę że to może być jakiś spulchniacz lub  polepszacz (uwaga - to moje przypuszczenie, może błędne)***.  Warto się skusić na ten chlebek bo jest bardzo smaczny i pożywny. Wychodzi niewielki bochenek. zatem radzę nie liczyć na to, że starczy zarówno na śniadanie jak i na kolację:)
Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią takie napakowane chlebki , ale i tym, którzy boją się pieczenia - bo chlebek jest dziecinnie prosty w przygotowaniu!





Przepis znajdziecie na opakowaniu, mieszanka umieszczona jest w foremce, w której pieczemy chlebek - więc wygoda.  Dodajemy jedynie wodę, olej, sól, miód lub melasę (jak u mnie) oraz ziarna lub suszone owoce. Ja do swojego dodałam orzechy włoskie, laskowe oraz słonecznik.  Wszystko mieszamy i przekładamy do foremki.  Po 2 godzinach wstawiamy do upieczenia a po 70 minutach mamy pachnący i zdrowy bochenek.

***  W komentarzu pod postem otrzymałam zapewnienie technologa żywności (anonimowy, ale jednak...) że owa "przyprawa mielona" to li tylko przyprawa i nic poza tym, (chociaż szkoda że nie podaje się jaka to przyprawa), tak więc jeszcze raz polecam!











24.04.2015

Wiosenne refleksje



I choć (wyjątkowo) nie jak co roku, nie czekałam na nią, to i tak przyszła i bezwstydnie kokietuje.
I choć wydawać by się mogło, że nie powinna teraz przychodzić, że to po prostu nie wypada, a jeśli już nastała, to niech przynajmniej spuści z tonu,  - niech poczeka z tym pięknem i radością... niech nie drażni kolorami i śpiewem skrzydlatych, niech nie tańczy z Vivaldim... nie tym razem.




Jakoś nie pasuje do mnie ta orgia barw i ptasich treli ...ale wiosna nic z tego sobie nie robi ...bo to mnie świat się zawalił, dla mnie wszystko straciło dawny, uporządkowany i stabilny sens.  Nie zatrzymał się czas, wokół nadal toczy się zwyczajne  życie, więc i wiosna jak zwykle przyszła jak gdyby nigdy nic... i szaleje jak co roku.

Ogród przypomina wielki bukiet, a Tomka tulipany kwitną tak pięknie, że aż boli...







17.04.2015

Co robię kiedy mnie nie ma




...podziwiam wiosnę...








...nieustannie sprzątam bo mam nieustający remont...






...no i na kuchenne rewolucje już nie starcza czasu :)

Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)



09.04.2015

I po świętach...



...szybko minęły, może dobrze, bo wielkanocny śnieg jakoś nie bardzo cieszył.  Było szaro i zimno,  mało zachęcająca pogoda na spacery. Dobrze że sernik (klik) wyszedł mi całkiem niezły i wyjątkowo słoneczny.



... a ostatniego kawałka pilnowała Kaja, żeby nie dostał się w niepowołane ręce:)

02.04.2015

Wesołych Świat !



ŻYCZĘ WAM KOCHANI 
  
ZDROWYCH   POGODNYCH  RODZINNYCH  ŚWIĄT  WIELKANOCNYCH
ALLELUJA!

23.02.2015

Kluski ciepane vel kładzione




Ciepane znaczy rzucane - to po śląsku, w innych miejscach naszego kraju kluski nazywa się kładzionymi co oznacza kulturalniejsze ich traktowanie:)   Ale mnie nazwa 'ciepane' bardzo się podoba i takiej używam choć jestem tylko dolnoślązaczką.
Moja mama serwowała je najczęściej z mięsnym sosem, czasem po prostu ze skwareczkami z cebulką lub na słodko z serem, cynamonem, tartym jabłkiem i oczywiście cukrem.  Wszystkie wersje są  pyszne!

KLUSKI CIEPANE vel KŁADZIONE
/na 3-4 osoby/

*  1/2 kg mąki 
*  woda
*  1/4 łyżeczki soli

Do miski wsypać mąkę i szczyptę soli, dolewając wodę mieszać.  Konsystencja powinna być dosyć zwarta, dlatego trzeba wodę dozować i wyrabiając obserwować gęstość ciasta.  Powinno być elastyczne i gładkie.
Pozostawić do odpoczęcia na 15 minut, w tym czasie zagotować osoloną wodę do gotowania klusek.
Czystą łyżkę zanurzyć we wrzątku, nabierać po kawałku ciasta (ok 1/4 łyżki) i wrzucać (czyli ciapać) do garnka.  Trzeba robić to energicznie do wyczerpania ciasta, po czym gotować przez kilka minut aż zrobią się szkliste i miękkie.  Wyjąć łyżką cedzakową i od razu podawać.  
Smacznego!



*


...a świat wokół piękny jak na złość...

18.02.2015

Krakersy z cheddarem i sezamem



Od dzisiaj jemy ascetycznie.
Nie wiem czy te ciasteczka są dobre w poście, ale wiem na pewno, że są dobre:)
Wytrawne, kruchutkie, bardzo smaczne jako przegryzka np do piwa, ale także jako dodatek np do barszczu.
Jeśli nie macie sera cheddar (ja użyłam tego z Lidla) to może być inny, byle był pikantny.




KRAKERSY Z SEREM CHEDDAR I SEZAMEM
/6 blaszek ciasteczek/

*  450 g mąki typ 500
*  300 g tłuszczu /po 100 g masła, margaryny i smalcu/
*  100 g sera cheddar - starty na tarce o drobnych oczkach
*  2 łyżeczki słodkiej papryki
*  1 łyżeczka płaska cukru
*  2 łyżeczki płaskie soli
*  2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
*  sezam

Tłuszcz posiekać z mąką, dodać resztę składników oprócz sezamu i szybko zarobić ciasto.  Zlepić w kulę, owinąć w folię spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.
Wyjąć ciasto, podzielić na 4 części.
Nagrzać piekarnik do 190stC.
Rozwałkować cienko każdą część ciasta, pod koniec wałkowania posypać wierzch równomiernie sezamem i wałkując wcisnąć ziarenka.
Pokroić radełkiem na kwadraty lub prostokąty.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 8-9 minut do zrumienienia.  Wystudzone włożyć do blaszanej puszki.  Można przechowywać do kilkunastu dni.
Smacznego!




*

...a słońce wschodzi codziennie, jak gdyby nigdy nic...

Printfriendly