gry online
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta biszkoptowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta biszkoptowe. Pokaż wszystkie posty

10.12.2017

Tort chałwowy



Tym razem coś dla łasuchów chałwowych.
Ciasto słoooodkie (wiadomo - chałwa) ale bardzo smaczne.  Piekłam je pierwszy raz, choć do przepisu przymierzałam się wielokrotnie. Trochę dziwne bo jako zdeklarowana wielbicielka chałw wszelakich powinnam zrobić je już dawno.  Myślałam że będzie zbyt słodkie... rzeczywiście jest bardzo słodkie ale chyba nie nazbyt.  Wolę jednak zjeść kawałek dobrej chałwy😊.  Ciasto nietuzinkowe i godne polecenia więc polecam!  


TORT  CHAŁWOWY
/ forma o śr 22 cm/

biszkopt kawowy:
*  5 jaj
*  1/2 szkl mąki tortowej
*  2 łyżki mąki ziemniaczanej
*  1 łyzeczka proszku do pieczenia
*  1 łyżka kawy rozpuszczalnej typu espresso (ma być sypka)
*  1/2 szkl cukru pudru
*  cukier waniliowy

krem chałwowy:
*  1/2 l mleka
*  3 łyżki kaszy manny
*  200 g miękkiego masła
*  200 g  chałwy waniliowej
*  2 łyżki cukru pudru

dodatkowo:
*  słoiczek konfitury z wiśni
*  garść płatków migdałowych uprażonych na patelni
*  1/3 szkl naparu kawy bez cukru

Z białek ubić pianę, dosypac cukier i dalej ubijać.  Następnie dodawać po 1 żółtku, wsypać kawę i wlać olej.  Dosypać mąkę tortową i ziemniaczaną, oraz proszek do pieczenia.  Razem krótko wymieszać.
Formę wysmarować masłem i wysypać mąką lub wyłozyć papierem do pieczenia.  Przelać ciasto i wstawić do piekarnika na ok 30-35 minut.  Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki, pozostawiając ciasto jeszcze ok 10 minut w środku.
Wyjąć na kratkę i ostudzić.  Przekroić w poprzek na dwa blaty.
Spód nasączyć gorzką kawą.

Przygotować krem: zagotować mleko z kaszą manną i na maleńkim ogniu gotować ok 30 minut - ciągle mieszając (uwaga: lubi przywrzeć do spodu i przypalić się!).
Po tym czasie kaszka powinna zgęstnieć.  Nakryć wierzch folią spożywczą i pozostawić do wystudzenia, najlepiej w chłodzie. 
Masło zmiksować z cukrem, po czym dodawać po łyżcę grysiku.  Kiedy wszystko ładnie się połączy, wsypać rozdrobnioną chałwę. Wymieszać łyżką. 

Spodni blat ciasta po nasączeniu kawą, pokryć warstwą konfitury wiśniowej a na to połowę kremu. Rozprowadzić równomiernie i przykryć drugim kawałkiem ciasta.  Rozsmarować resztę kremu, wyrównać i udekorować uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.
Włożyć ciasto na kilka godzin do 'przegryzienia' smaków. 
Smacznego!




*



29.07.2015

Ciasto z owocami bez spulchniaczy




Łatwe, letnie ciasto biszkoptowe, do którego można wrzucić różne owoce sezonowe.  Ważne aby nie były zbyt mokre a kawałki nie za duże.  Nie dodaje się ani proszku do pieczenia, ani sody.  Bardzo smaczne i szybkie ciasto , polecam!


CIASTO Z OWOCAMI BEZ SPULCHNIACZY
/forma o śr 28 cm/

*  1 i 1/4 szkl mąki tortowej
*  5 dużych jaj
*  3/4 szkl cukru pudru
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej
*  cukier waniliowy
*  3 łyżki oleju słonecznikowego
*  szczypta soli

*  owoce:  1/2 szkl wydrylowanych wiśni + 1/2 szkl pokrojonego ananasa + 2 papierówki
*  na wierzch: garść migdałów w płatkach

Obrać jabłka i pokroić na kawałki.
Oddzielić żółtka od białek.
W misce ubić pianę z białek ze szczyptą soli, na końcu dodając cukier i cukier waniliowy.  Następnie dalej miksując, dokładać po żółtku, potem olej i mąkę ziemniaczaną.  Wyłączyć mikser , dodać do ciasta przesianą mąkę, wymieszać drewnianą łyżką.  
Formę nie smarować, dno wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciasto i wyrównać powierzchnię.  Ułożyć jabłka, kawałki ananasa i pomiędzy nie rozłożyć wiśnie.  Posypać płatkami migdałowymi.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175stC i piec ok 35-40 minut az ciasto się zrumieni a wbity patyczek po wyciągnięciu będzie suchy.  Ostudzić, można posypać cukrem pudrem.
Smacznego!



*


2.07.2014

Tort na winie - na rocznicę ślubu


Pierwszy raz zrobiłam ten tort i na pewno powtórzę go nie raz.  Właściwie nie ma w nim nic nadzwyczajnego, po prostu biszkopt przełożony kremem z żółtek i bitej śmietany.  Jednak smakuje zupełnie inaczej niż podobne wypieki, za sprawą wina które dodaje się do kremu.  Przepis znalazłam na niemieckiej stronie, lecz wprowadziłam kilka zmian.  Ciasto jest delikatne, nie za słodkie i bardzo smaczne.  Polecam!




TORT Z KREMEM NA WINIE
/forma o śr. 26 cm/

biszkopt:
*  4 jaja
*  5 łyżek mąki tortowej
*  4 łyżki cukru drobnego
*  cukier waniliowy
*  2 łyżki oleju roślinnego
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia

Oddzielić białka od żółtek.  Ubić pianę z białek z cukrem i cukerem waniliowym.  Potem dodawać po jednym żółtku i na końcu olej.   Dosypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać delikatnie łyżką. 
Formę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą i przelać ciasto.  Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stC na 25 minut.  

krem:
*  6 żółtek (białka można zamrozić i wykorzystać później np piekąc bezy)
*  5 łyżek cukru
*  1 szkl białego wina musującego deserowego (można użyć wina bez bąbelków)
*  500 ml śmietany 30%
*  4 łyżeczki żelatyny + 6 łyżek zimnej wody
*  sok z 1 i 1/2 cytryny

dodatkowo:
*  kilka łyżek dżemu z pigwy (użyłam brzoskwiniowy niskosłodzony)
*  250g truskawek+2 łyżeczki cukru+ 1/2 torebki galaretki truskawkowej

Żelatynę zalać w małym rondelku zimną wodą i odstawić do napęcznienia.  Postawić na gaz i podgrzać ale nie gotować.  Ostudzić. 
Ubić śmietanę na sztywno, włożyć do lodówki.
W drugiej misce ubić żółtka z cukrem na kogel-mogel.  Dolać sok z cytryny i ubijać dalej po trochu dolewać wino.  Do chłodnej żelatyny dodać kilka łyżek masy żółtkowej i dobrze wymieszać, dodać do żółtek i zmiksować.  Wyjąć miskę ze śmietaną z lodówki i połączyć łyżką lub łopatką z żółtkami pozostawiając kilka łyżek śmietany do dekoracji..  
Biszkopt przeciąć w poprzek na 2 części.  Spód ułożyć na paterze, nałożyć obręcz do tortów lekko zaciskając.i posmarować dżemem. Wyłożyć połowę kremu, przykryć drugim plackiem i powtórzyć - posmarować dżemem i kremem.  Wygładzić powierzchnię.  Pozostałą śmietanę włożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć 'różyczki' dookoła brzegu. 




Ciasto umieścić w lodówce.
Zmiksować truskawki z cukrem.  Galaretkę rozpuścić w 4 łyżkach gorącej wody, po czym połączyć z truskawkami.  Ostudzić i wylać na środek ciasta.  Tort powinien poleżeć przez kilka godzin w lodówce a najlepiej przez noc.  
Smacznego!



*




28.03.2014

Ciasto czekoladowe z jabłkami i borówką brusznicą




Zaczynam być tu gościem.... i jakiś czas jeszcze tak niestety będzie.  Ale to zupełnie nie przeszkadza wiośnie, która na nic nie czeka,  nie zawiesza działalności, można być pewnym, że nie zawiedzie:)


ach, ta zieleń!!!! (bez retuszu, to tylko poranne światło!)

Czujecie wiosnę? ... bo to że ją widać i słychać, to oczywiste.  Zbliża się mój najukochańszy miesiąc,  i mimo, że zimy praktycznie nie było - to jednak nie ma to jak zielona wiosna:)  Codziennie przybywa kilka centymetrów zieleni, kilka minut dłuższego dnia, a słońce coraz wyżej i mocniej grzeje..  



Wczoraj wracając z rannego spaceru psiego, zatrzymałam się na chwilę pod krzewem, na którym flirtowała para kosów... to było fantastyczne słuchać i patrzeć na to co wyczyniały.  O kotach nie będę już pisała, bo jakiś czas temu wspomniałam, że Kuba jest mocno zakochany - tylko szkoda że zrzucił piękne futro jakie zapuścił sobie w porze zimowej.  Nie wiem czy w tym skromnym kabaciku - dziurawym i podartym na skutek walk  - ma jakieś szanse u kotek...no, chyba że polecą na jego, niezaprzeczalny urok osobisty:))




Ciasto z gatunku - łatwe, szybkie i bardzo smaczne.  Kombinacja jabłek i smażonych borówek (można zastąpić żurawiną lub czerwoną porzeczką) na czekoladowym cieście jest warta grzechu.  Polecam:)





CIASTO CZEKOLADOWE Z JABŁKAMI I BORÓWKĄ BRUSZNICĄ 
/blaszka 38x25cm/

*  6 jaj
*  1 szkl cukru
*  1/2 szkl oleju słonecznikowego
*  2 łyżki ciemnego kakao
*  1 i 1/4 szkl mąki pszennej
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej
*  1 łyzeczka proszku do pieczenia
*  2 łyżki ekstraktu migdałowego lub waniliowego
*  3 jabłka
*  borówka czerwona - kilkanaście łyżeczek

Blaszkę wyścielać papierem do pieczenia.
Jabłka obrać, wyciąć gniazda nasienne ( najlepiej specjalną 'wydrążarką') i pokroić na centymetrowe krążki.
Ubić mikserem białka ze szczyptą soli i cukrem.  Nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku a potem wlać cienkim strumieniem olej i ekstrakt migdałowy.  Kiedy wszystko dobrze się połączy,  wyłączyć mikser i dosypać przesianą przez sito mąkę, kakao i proszek do pieczenia.  Wymieszać warzechą i wlać ciasto do formy.  Na wierzchu ułożyć krążki jabłek a do każdego otworu po łyżeczce borówek.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 190stC na 30-40 minut.  Sprawdzić patyczkiem czy ciasto upieczone i wyjąć na kratkę.  Smacznego!










Spokojnego wiosennego weekendu!

4.01.2014

Tort z musem jabłkowym i śmietaną




Jak zwykle witam rozpoczynający się Nowy Rok czymś słodkim i pysznym.  Tym razem ciasto w kolorach trawy, która w ogrodzie jest wciąż zielona.  Nie pamiętam tak ciepłego stycznia, słońce świeci jak w marcu a pogoda zupełnie nie zimowa, przypomina raczej początek wiosny.  Prawdę mówiąc nie narzekam, lubię taką zimę, Norka też... tylko Kaja nie jest zadowolona :)  Ponieważ przed nami jeszcze ponad dwa miesiące zimowe, więc nie ciszmy się zbyt wcześnie... jeszcze może przymrozić i posypać śniegiem - oby tylko nie dotarły do nas śniegi nowojorskie:)

Lekki torcik biszkoptowy z bitą śmietaną i musem jabłkowym, w sam raz na taką zimę:)




TORT Z MASĄ JABŁKOWĄ I BITĄ ŚMIETANĄ
/tortownica o śr 26cm/

biszkopt:
*  6 jaj
*  6 łyżek mąki tortowej
*  6 łyżek cukru
*  1 łyżka oleju roślinnego
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia
*  skórka otarta z cytryny

Ubić mikserem pianę z białek i cukru, potem kolejno dodawać żółtka a na końcu olej.  Wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i otartą skórkę z wyszorowanej cytryny i wszystko wymieszać delikatnie warzechą - tak aby ciasto nie utraciło puszystości.
Blaszkę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą lub semoliną.  Przełożyć do niej ciasto i wyrównać powierzchnię.  Upiec w piekarniku nagrzanym do 180stC przez 35-40 minut.  Biszkopt jest upieczony, kiedy powierzchni a zaczyna się lekko marszczyć.  Wyłączyć piec, otworzyć drzwiczki i po 10 minutach wyjąć i ostudzić.

warstwa jabłkowa:
*  6 jabłek
*  1 łyżka cukru
*  1 galaretka w kolorze zielonym rozpuszczona w 1/4 szkl gorącej wody

Jabłka obrać i pokroić w drobną kostkę.  Wrzucić jabłka do rondla, dosypać cukier i poddusić do momentu aż będą miękkie. Można też użyć musu jabłkowego ze słoika.  Galaretkę rozpuszczoną galaretkę i dobrze wymieszać. Całość wystudzić.

dodatkowo:
*  600 ml śmietany kremowej 30%
*  2 łyżki cukru z wanilią
*  2 usztywniacze do śmietany

Ubić śmietanę, dodając cukier i usztywniacz zgodnie z zaleceniem na opakowaniu.

*  1 galaretka w kolorze zielonym rozrobiona w 300ml (1 i 1/2 szkl) gorącej wody

Biszkopt przekroić na 2 części, na spodni blat wyłożyć połową masy jabłkowej, na to połowę ubitej śmietany.  Nałożyć wierzchni placek, rozłożyć drugą część jabłek i posmarować resztą śmietany.  Nałożyć obręcz i włożyć ciasto do lodówki. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wylać ostrożnie na wierzch ciasta, po czym ponownie umieścić je w lodówce.  Powinno poleżeć w niej kilka godzin.
Smacznego!




*


28.07.2013

Nadszedł czas...



...kiedy trzeba zwyczajnie zrobić sobie przerwę.
Najodpowiedniejsza  pora aby wyluzować się, złapać dystans do wszystkiego co 'ważne' i po ludzku odpocząć:)    Nie wiem ile to potrwa , ale na pewno kilka tygodni.  Zostawiam Was z dobrym ciastem i piękną, letnią pogodą:)





Jeśli macie ochotę na jakieś szybkie , smaczne i efektowne ciasto, to proponuję biszkopt z bitą śmietaną, jagodami i galaretka.  Wygląda i smakuje naprawdę dobrze.  Niech fakt, że nie zdążyłam zrobić mu zdjęć przekona Was o tym. W trakcie przygotowywania pstryknęłam jedną fotkę, taka powiedziałabym roboczą... i tylko ona pozostała.  Musi zatem wystarczyć moje zapewnienie, że w środku wyglądało całkiem ładnie. To świetne ciasto zwłaszcza podczas upalnych dni.  Polecam!




BISZKOPT Z GALARETKĄ I JAGODAMI
/forma o śr 28cm/

biszkopt:
*  4 jajka
*  niecała szklanka mąki
*  1/2 szkl cukru pudru
*  1 łyzeczka proszku do pieczenia
*  2 łyżki oleju roślinnego

dodatkowo:
*  300 ml śmietany 30%
*  1 łyzka cukru z wanilią
*  1 śmietan-fix  (polecam utrwalenie śmietany w czasie upałów)
*  1 szkl jagód
*  2 galaretki w różnych kolorach (u mnie agrestowa i truskawkowa)

Każdą galaretkę rozpuścić w szklance gorącej wody, schłodzić.

Upiec biszkopt:
Ubić białka, dodać cukier, potem po jednym żółtku i na końcu olej.  Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i łopatką wymieszać, starając się nie rozbić piany.  Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia a boki lekko natłuścić.  Przełożyć ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170stC.   Piec przez ok 30 minut.
Wyłączyć piec , otworzyć drzwiczki i po 10 minutach wyjąć na kratkę.
Ostudzić.

Śmietanę przed ubiciem schłodzić co najmniej przez 2 godziny w lodówce.  Lekko ubić, dosypać śmietan-fix i cukier i ubić na sztywno.
Jagody dobrze wypłukać i osuszyć na ręczniku papierowym.
Galaretki wyjąć na talerz i pokroić w kostkę.
Na ostudzone ciasto rozłożyć połowę kostek galaretki, na to rozprowadzić śmietanę i równo rozsmarować. Wysypać jagody i poukładać drugą część galaretek. Schłodzić w lodówce i gotowe!
Smacznego!




... a na deser Frida:)


Do poczytania w sierpniu!

18.07.2013

Wiśniowe ciasto z bezą i Fridą w tle :)



Wiśnie w tym roku nie obrodziły, w dodatku te, które są na drzewie są małe i niezbyt urodziwe.  Trochę wrzuciłam do ratafii, na pewno zrobię biszkopt, może tartę...i może wystarczy jeszcze na coś.. a może już nie:...




Na imieniny syna upiekłam ciasto, które jest prostą i smaczną kombinacją - biszkopt z wiśniami wzbogaciłam pierzynką z bezy wiśniowej, jaka używam do tarty.   Całkiem fajne połączenie smaków, wygląda też nie tak 'zwyczajnie' więc na jakąś małą uroczystość domową jest w sam raz:)
Polecam!




CIASTO BISZKOPTOWE Z WIŚNIAMI I BEZĄ
/tortownica o śr 26-28cm/

*  5 jajek
*  2/3 szkl cukru drobnego do wypieków
*  1/2 szkl oleju roślinnego
*  2 szkl mąki tortowej
*  1 łyzka mąki ziemniaczanej
*  1 i 1/2  łyzeczki proszku do pieczenia
*  2 szkl wiśni

beza:
*  3 białka
*  1 i 2/3 szkl cukru pudru
*  3 łyżki soku z wiśni

Wiśnie umyć i wydrylować.  Pozostawić na sicie do osączenia z nadmiaru soku.
Włączyć piekarnik na 180stC.
Oddzielić białka od żółtek.  Z 5 białek ubić pianę, dosypać cukier, następnie po jednym żółtku i dalej ubijając dolewać olej.  Wyłączyć mikser, dosypać mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i łopatką lub warzechą wymieszać niezbyt mocno do połączenia składników.
Formę wysmarować masłem i wysypać bułką lub wyłożyć papierem do pieczenia (ja zwykle papier kładę na dno a boki smaruję).  Wylać ciasto, wyrównać powierzchnię i ułożyć wiśnie.
Wstawić na 35 minut do upieczenia.
W tym czasie ubić pianę z 3 dodatkowych białek i cukru, na końcu wlać sok z wiśni.
Wyjąć ciasto i rozprowadzić na wierzchu pianę.  Zmniejszyć temperaturę do 160stC i wstawić ciasto jeszcze na 15-20 minut do podpieczenia bezy.
Ostudzić na kratce.
Smacznego!






Tymczasem nasza nowa kocia lokatorka ma szalony apetyt i rośnie jak na drożdżach. Wydaje się że przez ten tydzień bardzo urosła, ale to jeszcze maleństwo, waży 90 dag:) Jest bardzo kreatywna i  baaardzo inteligentna!:)  Znajduje sobie coraz bardziej wyrafinowane kryjówki... np w szafce pod zlewem śpi się świetnie:) i okupuje miejsca dotąd zajmowane przez Pyszczka.  




 Pyszczek tymczasem prycha i powarkuje na Fridę, ale ona nic sobie z tego nie robi.  O przyjaźni jeszcze mówić nie można, o maleńkiej tolerancji ze strony Pyszczka już tak.  Mam nadzieję, że się w końcu dogadają...a potem polubią:)



*




2.01.2012

Pyszne ciasto - zapowiedź dobrego roku:)



Zaczęłam nowy rok tradycyjnie czymś słodkim i pysznym :)   Taki ma być cały ten rok... wspaniały!
Nie wiem ile w tym zabobonu a ile napędzania własnej motywacji i wiary, że tak będzie... zresztą czy to ważne?  Każdy początek niesie w sobie nadzieję i wiarę, to jedyne właściwe założenie.  
Nie robię podsumowań roku który właśnie minął, bo i po co się stresować i zastanawiać dlaczego nie było tak wspaniale?
Lubię natomiast z nowym rokiem zakładać że coś zmienię, że coś zacznę, albo że wreszcie dopnę jakieś przedsięwzięcie... prawda, że miło jeśli wszystko jeszcze przed nami ?:))  A jeśli później nie zawsze wszystko uda się zrealizować , to przecież będzie kolejny nowy rok...

Zatem zjedzmy jakieś pyszne ciasto i z optymizmem i wiarą zacznijmy wspaniały rok:))
Polecam!


TORT CZEKOLADOWO-ORZECHOWY
Z KRUCHYM SPODEM


/tortownica o śr 28cm/

ciasto orzechowe:
*  szklanka mielonych orzechów włoskich
*  2 płaskie łyżki mąki pszennej
*  2 łyżki bułki tartej
*  6 jaj
*  3/4 szkl cukru pudru
*  2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
*  1 łyzeczka proszku do pieczenia

Ubić białka na sztywno, dodać połowę cukru i jeszcze chwilę ubijać.  W drugiej misce ubić żółtka z resztą cukru do białości.
Dodać do żółtek  mąkę, bułkę tartą, ekstrakt waniliowy i proszek do pieczenia - wymieszać.  Przełożyć do ciasta ubite białka oraz zmielone orzechy i delikatnie połączyć drewnianą łyżką.
Wylać do natłuszczonej i wysypanej bułką tortownicy.
Upiec w temp 180stC przez ok 45-50 minut.
Ostudzić i przekroić na dwa blaty.

ciasto kruche:
*  250g mąki pszennej
*  150g masła
*  3 łyżki cukru
*  2 łyżki gęstej śmietany
*  otarta skórka z pomarańczy
*  1 żółtko

Mąkę i masło posiekać, dodać resztę składników i zagnieść ciasto.  Zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 1 godzinę.
Wyjąć z lodówki, podzielić na pół i rozwałkować dwa krążki.  Wyłożyć na dno tortownicy, którą użyliśmy do pieczenia biszkoptu, i upiec oddzielnie w temp 190stC przez 20 minut.  Ostrożnie zdjąć z formy i ostudzić. 

krem czekoladowy:
*  3 żółtka + 2 jajka
*  1 szkl cukru pudru
*  3 czubate łyżki dobrego kakao
*  250g masła
*  2 łyzki rumu lub wiśniówki

Jajka i żółtka ubić na parze z cukrem do momentu aż masa zacznie gęstnieć, pod koniec wsypać kakao.  Zdjąć z pary i ubijać jeszcze przez chwilę do przestudzenia. Miękkie masło zmiksować na puch, dodawać po łyżce masy jajecznej i utrzeć, na końcu wlać alkohol. 

do nasączenia
*  1/2 szkl rumu lub wiśniówki + kilka łyżek przegotowanej chłodnej wody

dodatkowo:
*  słoiczek dżemu pomarańczowego, wiśniowego lub z czarnej porzeczki

Krążek kruchy posmarować dżemem, przykryć drugim plackiem kruchym. 
Blaty biszkoptowe skropić alkoholem wymieszanym z wodą. 
Posmarować 1/3 kremu czekoladowego, przykryć plackiem biszkoptowym, trochę dżemu i znowu 1/3 masy... i drugi biszkopt.
Docisnąć, posmarować resztą kremu i udekorować wg upodobań.  Tort włożyć do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

***Ciasto orzechowe i kruche placki można upiec wcześniej, a potem zrobić krem i 'skleić' całość.

*


6.11.2011

Ciasto kokosowe i... jak to z Kubą było




Kiedy, jak co dzień karmiłam bezdomną Monę, pod gałęziami rosnącego nieopodal świerku błyskały dwa światełka(!?)... maleńkie iskiereczki pojawiały się zawsze, kiedy przychodziłam z miską jedzenia. Po jakimś czasie okazało się, że światełka są oprawione w czarne futerko, mało tego - mają dalszy ciąg w kształcie wychudzonego kociaka... zabiedzony, z przetrąconym biodrem wyglądał po prostu nędznie :(   Kot był przestraszony i dziki... Schemat był zawsze taki sam: najpierw najadała się Mona, ja oddalałam się (ale  obserwowałam...), wtedy resztę michy pożerał koślawy chudziak.  Po pewnym czasie kociak zaprzyjaźnił się najpierw z Moną. Naśladując ją, zaczął niepewnie ale z nieskrywana ciekawością, podchodzić do karmiących go rąk nawiedzonych zbawicielek stworzeń wszelakich:))  Okazał się wyjątkowo przymilnym i łagodnym zwierzakiem.  Zdobyłam jego zaufanie, przez co mogłam bez kłopotu odżywiać wątłe, kuśtykające futerko, czasem zaaplikować coś na insekty lub na katar...
Kot miał swoje 'legowisko' na ziemi, pod nisko zwisającymi gałęziami świerku. Tam spał i przebywał w czasie deszczu. Czarnego futrzaka nie widać było spod gałęzi, tym samym zdołał się uchować i nie uległ wolno biegającym psom, które węszyły tam nie jednokrotnie.
Nastała mało przyjazna dla bezdomnych czworonogów, zimna i mokra jesień... zaraz potem spadł śnieg...
Tamtego wieczora wracałam z apteki, padał deszcz ze śniegiem... było wyjątkowo zimno i nieprzyjemnie (mówiąc oględnie)...
Dochodząc do furtki, zauważyłam czarną przemoczoną kocią postać... serce mi zamarło, przecież nie moge wziąć następnego kota!!!!  ...nie, nie mogę... otworzyłam bramkę, zamknęłam... a żałośnie miauczący kot stał w bezruchu... weszłam do domu... zza zamykanych drzwi zerknęłam... może poszedł?
Za chwilę z przemokniętym futrem pod pachą wspinałam się po schodach na poddasze do pracowni... niech się wysuszy, niech się naje, ogrzeje i przeczeka... miał zostać tylko na chwilę...   okazało się że to mało luksusowe miejsce szybko zaakceptował i przez pierwsze dni w ogóle nie wychodził z domu. Siedział w pobliżu pieca i spał.




Kuba przyjął status  domownika:))  Zamieszkał w otoczeniu sztalug i walających się dookoła tubek z farbami... nie jest to może najlepsze miejsce dla kota arystokraty, jakim próbuje być:)), ale Kuba bardzo je polubił a my polubiliśmy jego.
Obrósł w futro i stał się dorodnym kocurem, ma psi charakter i niepohamowany apetyt... chyba nadrabia  chude miesiące swojego nieciekawego dzieciństwa:)





Ciasto na imieniny syna, jako że lubi wszystko co z kokosem, to oczywiście kokosowe:)
Można to ciasto upiec jako tort w okrągłej formie lub kwadratowej.  Smakuje bardzo kokosowo, jest eleganckie, lekkie i słodkie:), nam bardzo przypadło do gustu.
Polecam! 

CIASTO KOKOSOWE

/forma 26x26cm lub tortownica o śr 28cm/

ciasto:
*  200g miękkiego masła
*  150g cukru
*  6 jaj
*  1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia
*  cukier waniliowy
*  150g mąki
*  100g wiórków kokosowych

krem:
*  500ml śmietanki 30%
*  150g wiórków kokosowych
*  1 szklanka mleka
*  2 łyżki cukru pudru + 1 łyżka cukru z wanilią

*  mały słoik dżemu z czarnej porzeczki lub malinowego (ważne: kwaśnego!)

na wierzch:
*  płatki migdałowe lekko podprażone na suchej patelni

Oddzielamy żółtka od białek, z których ubijamy pianę.  W misce miksera umieścić masło w kawałkach, wsypać cukier i włączyć mikser.  Dodawać po jednym żółtku, wszystko powinno utrzeć się  na gładką masę.  Dosypać po trochę mąkę z proszkiem do pieczenia i na wolnych obrotach miksować.  Wsypać  wiórki kokosowe i wymieszać, na końcu połączyć delikatnie z pianą z białek.
Formę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą.  Przełożyć ciasto i upiec w temp. 180stC przez ok 35 minut.
Wystudzić, przepołowić na dwie części.

W garnuszku podgrzać mleko z wiórkami kokosowymi, gotować ciągle mieszając aż odparuje mleko.
Zdjąć z ognia i wystudzić.
Ubić śmietanę na sztywno, na końcu dodać cukier.  Dodać do wystudzonych wiórków 2 łyżki śmietany i energicznie wymieszać, dodać resztę śmietany i teraz już delikatnie połączyć.

Spód ciasta posmarować kwaśnym dżemem, potem połową kremu kokosowego.  Przykryć wierzchnim plackiem, posmarować resztą kremu, obsypać płatkami migdałów.  Schłodzić przez co najmniej 1 godzinę w lodówce.
Smacznego!

*



29.01.2011

Tort na zamówienie.... makowo- orzechowy z czekoladą




Na życzenie solenizanta powstało ciasto, które miało być: orzechowo-makowo-czekoladowe z kremem na maśle... i żeby tego nie było za mało, to jeszcze z alkoholem...
Jak tu pogodzić wszystko razem, żeby nie wyszło przeładowane no i smaczne na dodatek:)  Zastanawiałam się czy ciasto ma być makowe, czy czekoladowe...a jaki krem... z orzechami czy czekoladą?...miałam dylemat:))
W końcu postanowiłam że upiekę biszkopt makowy, nasączę go 'procentami', do tego zrobię krem orzechowy, a na wierzch czekolada - i tak powstał ten tort.  Co wyszło?... do końca nie wiem, bo uszczknęłam tylko maleńki kawałeczek, żeby sprawdzić czy jadalny (i owszem jadalny, tylko ja niejedząca póki co słodkości:))...
Ale moje wrażenia są mniej ważne, wrażenia solenizanta i gości się liczą! Orzekli że bardzo smaczny i że mogę takie ciasto piec częściej:))  Często nie będzie na pewno...bo to bomba kaloryczna:)... smaczna bomba!
Polecam!


TORT MAKOWO-ORZECHOWY Z CZEKOLADĄ

/tortownica o śr 26cm/

biszkopt makowy:
*  6 jaj
*  200g maku
*  170g cukru pudru
*  150g mąki pszennej
*  2 łyzki mąki ziemniaczanej
*  2 łyzki mąki migdałowej lub startych migdałów
*  1 cukier waniliowy
*  2 łyżeczki proszku do pieczenia

krem orzechowy:
*  200g startych orzechów włoskich
*  250g masła miękkiego
*  4 żółtka
*  180g cukru pudru
*  cukier waniliowy
*  kieliszek alkoholu (rum, pigwówka, koniak)

polewa czekoladowa:
*  200g czekolady deserowej
*  2 łyzki cukru pudru
*  1/2 szkl śmietanki kremowej

do nasączenia:
*  dowolny mocniejszy alkohol (dałam pigwówkę)

dodatkowo:
* 1/2 szklanki mało słodkiej marmolady lub dżemu(dałam pomarańczową)

Ciasto:
Oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić pianę, dodać cukier  Dalej ubijając dodawać po 1 żółtku, potem -zmniejszając obroty- mąki, proszek do pieczenia i mak. Formę natłuścić, wysypać bułką tartą i przełożyć do niej ciasto. Piec w temp.180stC przez ok 40 minut (sprawdzić patyczkiem czy suchy).

Krem:
Masło utrzeć z połową cukru na puch.  W drugiej misce ubić żółtka z drugą połową cukru i cukrem waniliowym.  Do masła partiami dodawać żółtka i orzechy wciąż ucierając.  Na końcu dodać kieliszek alkoholu i dobrze wmieszać do kremu.

Polewa:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej (uwaga lubi się spiec!). Dodać cukier i śmietankę i dobrze wymieszać na gładką lśniącą masę.

Tort:
Biszkopt przekroić w poprzek na dwa blaty.  Spód nasączyć alkoholem, posmarować cienką warstwą   kwaskowym dżemem lub marmoladą.  Wyłożyć na to 3/4 kremu i rozsmarować równo.  Przykryć nasączonym alkoholem wierzchnim blatem.
Posmarować boki i wierzch pozostałym kremem. Przykryć czapą czekoladową i udekorować płatkami migdałów lub orzechami.
Smacznego!





Wiosna idzie?:))


6.11.2010

Bursztynowe niebo i Tort brzoskwiniowy dla...


Na niebie bursztynowy listopad. Poranki o tej porze roku są zachwycająco piękne, rekompensują wszystkie inne niedoskonałości listopada...chociaż szaruga to dla tego miesiąca norma:)...i czy to niedoskonałość, czy po prostu następująca kolej  rzeczy?  Przecież nie może wciąż być ciepło i słonecznie... nie docenilibyśmy ciepłej pory gdyby nie było zimnej, nie cieszyło by nas słońce gdyby paliło cały rok, nie byłoby tęczy gdyby wcześniej nie było burzy...


Listopad - jak już kiedyś pisałam - to jeden z moich ulubionych miesięcy i początek ciągu świąt i 'okazji', które kończą się na wiosnę:) - ale o tym też już było:)

Tak więc czas tortów, torcików i innych ciast okolicznościowych rozpoczęty...bo właśnie były pierwsze imieniny, na które upiekłam tort brzoskwiniowy.ciasto biszkoptowe, krem z musu jabłkowego i brzoskwiniowego oraz śmietanowa warstwa zwieńczająca całość. 
Bardzo smaczne, lekkie, wręcz rozpływające się w ustach ciasto...i słodkie... w sam raz na jesienne smutki:)





TORT BRZOSKWINIOWY
/tortownica o śr. 26cm/

biszkopt:
*  6 jaj
*  3/4 szkl cukru
*  3/4 szkl mąki tortowej
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia
*  cukier waniliowy

Oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić pianę, dodać cukier i cukier waniliowy i wciąż miksując dodawać po jednym żółtku.
Przesiać mąkę z proszkiem, wsypać i wymieszać łyżką lub mikserem na najniższych obrotach.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto i piec w temp. 170stC przez ok 35-40 minut.
Wyjąć formę z ciastem i ostudzić.

masa brzoskwiniowo-jabłkowa :
*  ok 3/4 szkl musu jabłkowego
*  puszka brzoskwiń
*  1 galaretka brzoskwiniowa

Brzoskwinie zmiksować i połączyć z musem jabłkowym.  Galaretkę rozpuścić w 1/2 szkl gorącej wody, po ostudzeniu wymieszać z przecierem owocowym.

wierzch śmietanowy:
*  375ml śmietanki 30%
*  1 galaretka brzoskwiniowa

Galaretkę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej zalewy z brzoskwiń.
Śmietanę ubić na sztywno, dodać zimną galaretkę i zmiksować.

Wykonanie tortu:
Biszkopt przekroić w poprzek na 2 blaty. Spód nasączyć syropem z brzoskwiń i wyłożyć połowę masy owocowej.  Przykryć drugą częścią ciasta, nasączyć je, posmarować resztą masy jabłeczno-brzoskwiniowej.
Na wierzch wyłożyć tężejącą śmietanę i udekorować cząstkami brzoskwiń.
Tort schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez noc (jak się uda:).
Smacznego!







Ciemierniki nie zważają na nic i kwitną... też lubią listopad :)

Printfriendly

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...