23.12.2015

Wesołych Świat !




Życzę Wam
Pogodnych Zdrowych i Rodzinnych
Świat Bożego Narodzenia 


18.12.2015

'Zimtsterne' czyli niemieckie ciastka świateczne




Przepis na ciasteczka bożonarodzeniowe naszych zachodnich sąsiadów jest ostatnim na moim blogu przed świętami.
Te pyszne migdałowo-cynamonowe gwiazdki (u mnie także księżyce i serduszka) już dawno mnie kusiły, a że wymagają sporo czasu i nieco zachodu, wciąż odkładałam ich upieczenie.  Dzięki Violiśce , która zamieściła niedawno przepis na swoim blogu,  nareszcie zdecydowałam się je zrobić.  Ponieważ bardzo lubię ciasteczka orzechowe i migdałowe, to pomyślałam , że te na pewno mi posmakują.  Nie pomyliłam się, są grzechu warte:)
Nie zawierają mąki więc to ciastka bezglutenowe. W składzie są: migdały, białka jaj, cukier i cynamon.  Muszę przyznać, że ciasto jest niełatwe w obróbce i dosyć problematyczne.  Jeśli jednak przestrzega się podanych w przepisie zasad,  daje się okiełznać i całkiem sprawnie (ale nie szybko) wykrawać ciasteczka.  Foremkę do wykrawania należy za każdym razem zanurzać w cukrze pudrze (nie w mące!), wtedy wycinanie ciastek nie sprawia większych problemów.  Drugą sprawą jest czas , jaki należy zarezerwować sobie na ich przygotowanie.  Choć samo wyrobienie ciasta to zaledwie  kilka chwil, to potrzebny jest jeszcze czas na suszenie ciasta - najpierw co najmniej godzina w lodówce, potem po mozolnym wycięciu i ułożeniu gotowych ciastek na blaszce znowu należy odczekać godzinę... potem pokrycie każdego ciasteczka glazurą (lukier powinien być gęsty by nie spływał z ciastek, więc nie trwa to krótko), no i możemy piec!  Samo pieczenie może też sprawiać kłopot, mnie zajęło to sporo czasu bo piekłam, a właściwie suszyłam ciasteczka w niższej niż przewiduje przepis temperaturze (lukier nie może się w żadnym razie zezłocić i powinien pozostać biały).  Miałam 3 blaszki , każdą piekłam po 25 minut. 
Reasumując - od momentu zarobienia ciasta do chwili wyjęcia ostatniej partii ciastek z piekarnika minęło ok 5 godzin...  Nie przerażajcie się, w międzyczasie można przecież robić inne rzeczy np gotować kapustę z grzybami , lepić uszka lub czytać książkę:)  Efekt końcowy rekompensuje poświęcony czas, ciasteczka są bardzo smaczne. Miękkie migdałowe wnętrze o nucie cynamonu, wierzch chrupka bezowa glazura, naprawdę świetne świateczne ciasteczka.
Polecam!




ZIMTSTERNE czyli MIGDAŁOWO-CYNAMONOWE GWIAZDKI
/na ok 3 blaszki niedużych ciastek/

*  400 g mielonych migdałów
*  150 g cukru pudru
*  2 białka
*  2 łyżeczki cynamonu

Ubić białka na sztywną pianę, dosypując partiami cukier ubijać dalej.  Wsypać mielone migdały i cynamon i razem dobrze wymieszac po czym chwilę zagnieść ręką.  Miską nakryć folią spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę lub pozostawić na całą noc.  Wyjąć ciasto z lodówki, odrywając po kawałeku rozwałkować pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej oprószonej cukrem pudrem - placki o gr 7 mm.  Wycinać gwiazdki, foremkę do wykrawania za każdym razem maczać w cukrze pudrze. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, ostrożnie układać na niej ciastka.  Blaszkę odstawić na godzinę aby ciastka lekko obeschły a ciasto stężało.
Przygotować lukier:

*  1 bałko
*  150 g cukru pudru

Ubić białko, dosypując cukier ubić do momentu aż masa będzie puszysta i lśniąca.  Glazura powinna być dosyć gęsta i po polukrowaniu 'trzymać fason'. Jeśli jest zbyt luźna dosypać więcej cukru.
Każde ciasteczko pokryć grubszą warstwą lukru, tak aby nie spływał na boki.
* Lukrowałam pędzelkiem a wygładzałam nożykiem bo mój lukier był chyba za sztywny , nie było więc łatwo wykonać gładką powierzchnię.

Piekarnik nagrzać do 120 stC z termoobiegiem, wstawić blachę z ciastkami na drugi od dołu poziom, na 20 minut, po czym obniżyć temp do 110 stC i dosuszyć jeszcze 5 minut.  Tak piekłam za poradą Violiski ,  choć w przepisie jest mowa o wyższej temperaturze i krótszym czasie pieczenia. Tyle że wtedy jest łatwo zrumienić glazurę, a w tych ciasteczkach bezowa powłoka powinna pozostać biała.  Jeśli zaczyna się rumienić, należy przykryć ciastka folią aluminiową lub papierem do pieczenia i dopiec.






*






05.12.2015

Świąteczne pierniczki 'Basler Läckerli'




Czas pierniczków uważam za otwarty.  Jako pierwsze upiekłam 'Basler Lackerli' czyli po prostu pierniczki z Bazylei.  Nietrudne do zrobienia, ciasto nie wymagające lezakowania a same pierniczki pyszne.  Są mocno miodowe więc bardzo słodkie (ale pierniczki muszą być słodkie:))


Mozna zrobić je wcześniej i zapakować do szczelnego pojemnika, w którym z powodzeniem dotrwają do świąt... w każdym razie maja taką szansę , o ile nie dobiorą się do nich niewidzialne moce:). Gorąco polecam! 

PIERNICZKI Z BAZYLEI ('Basler Läckerli')
/forma 25x35 cm, ok 40 - 50 ciastek/

ciasto
*  350 g mąki pszennej
*  450 g miodu
*  130 g cukru brązowego
*  150 g mielonych migdałów
*  2 łyżeczki sody oczyszczonej
*  1 łyżeczka przyprawy do pierników
*  1 łyżeczka mielonego cynamonu
*  4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej

lukier
*  1 szkl cukru pudru
*  trochę gorącej wody (ok 2 łyżek)
*  2 łyżki soku z cytryny
*  1/2 łyżeczki miękkiego masła
Szybko utrzeć gładki lukier, w razie potrzeby dolać więcej płynów.




W rondlu rozpuścić miód i cukier, pogotować na małym ogniu chwilę po czym dodać cynamon, przyprawę do piernika i skórkę pomarańczową.  Wymieszać, zdjąć z ognia i przestudzić.  Do miodu dosypać migdały a potem mąkę wymieszaną z sodą.  Warzechą wymieszać - ciasto jest dość ciężkie i klejące. 
Formę wyściełać papierem do pieczenia.  Przełożyć ciasto i rozłożyć równomierną ok 1 cm warstwę (najpierw łopatką, potem wyrównać mokrą dłonią).
Blaszkę przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę.
Nagrzać piekarnik do 170 stC, wstawić ciasto i piec ok 15 minut.
Nie wypiekać zbyt mocno bo ciasto będzie twarde.
Wyjąć na kratkę i lekko ostudzić. Polukrować i pokroić na małe kwadratowe ciastka 3x3 cm.  Pozostawić do całkowitego ostudzenia i wyschnięcia lukru.  Po tym czasie najlepiej ułożyć w szczelnych pudełkach (przekładając warstwy pergaminem) i odstawić na kilka dni aż całkiem zmiękną, (jednak do jedzenia nadaja sie od razu - o czym się przekonałam :)).
Smacznego!



*



29.11.2015

Tarta kokosowa bez pieczenia czyli domowe bounty



Gdyby nie córka, pewno jeszcze nie prędko bym tu zawitała.
Wczoraj miałam zawsze mile widzianych gości.  Upiekłam więc pizzę i zrobiłam ciasto, które przygotowuje się dosyć szybko, jest łatwe do zrobienia i na dodatek nie wymaga pieczenia.  Dawno już zamierzałam zrobić to 'domowe bounty' ale  jakoś zawsze w końcu piekłam tradycyjne ciasta.  Tym razem postanowiłam je przygotować i absolutnie nie żałuję.  Bardzo smaczna tarta, zwłaszcza dla wielbicieli kokosowych łakoci.  Minusem jest kaloryczność... po zjedzeniu jednej porcji nie ma się ochoty na więcej ani apetytu na inne słodkości.  Nie mniej jednak, bardzo polecam! 




TARTA KOKOSOWA - DOMOWE 'BOUNTY'
/forma o śr 25-26 cm, najlepiej z wyjmowanym dnem/

spód:
*  ok 250 g herbatników /typu petit beurre/
*  80 g masła
*  50 g czekolady deserowe
*  2 łyżki kakao
*  3 łyżki śmietanki 30%
*  1 łyżka cukru

Herbatniki rozdrobnić malakserem lub zmiażdżyć wałkiem.  
W rondelku rozpuścić masło ze śmietanką, wsypać cukier, kakao i pokruszoną czekoladę.  Podgrzewać mieszając, do połaczenia składników ale  nie dopuścić do wrzenia. 
Wlać do pokruszonych ciastek i wymieszać, jeśli masa jest zbyt sucha można dolać odrobinę śmietanki.  
Formę do tarty cienko wysmarować masłem (ciasto będzie łatwiej wyjąć) i wyłożyć masą herbatnikową dno i brzegi , ugnieść równomiernie.  Włożyć do lodówki.

masa kokosowa:
*  200 g wiórków kokosowych
*  250 g śmietanki 30%
*  50 g masła
*  100 g białej czekolady
*  50 g cukru pudru

Podgrzać masło ze śmietanką i cukrem - do rozpuszczenia (nie gotować!).  Zdjąć z ognia i wrzucić pokruszoną czekoladę, wymieszać i po rozpuszczeniu wsypać wiórki i wymieszać.  Pozostawić do wystudzenia, po czym wyłożyć na oziębiony spód i rozłożyć warstwę nadzienia, ugnieść i włożyć znowu do lodówki.

polewa:
*  120 g śmietanki 30%
*  20 g masła
*  180 g czekolady mlecznej

Podgrzać śmietankę z masłem (nie gotować!)  i dodać czekoladę połamaną w małe kawałki.  Mieszać do całkowitego rozpuszczenia.  Przestudzić i polać ciasto.  Można posypac wiórkami kokosowymi.
Smacznego!




24.10.2015

Ciasto jesienne z jabłkami i śliwkami




... przypominam,  jest naprawdę pyszne (przepis jest tu - klik).
Pieczcie póki są śliwki.
Pozdrawiam i życzę pięknego weekendu :)

16.10.2015

Święto chleba




Tradycyjnie od wielu już lat, 16 października to ŚWIATOWY DZIEŃ CHLEBA.
Święto dla mnie, jako miłośniczki domowego pieczywa, szczególnie ważne.
Wszystkim fanom domowego pieczywa, życzę z tej okazji zawsze udanych i pysznych chlebów!





23.09.2015

12.09.2015

Przerwa...




...tym razem jesienna.
Nowych pomysłów na razie u mnie brak, nie będę Was zwodziła i na siłę publikowała posty... muszę zdystansować się i odpocząć od bloga.  Potrzebny mi jest czas.  Będę zaglądała do moich ulubionych blogerek, śledziła co gotują i jedzą.  Będę gościem a nie gospodarzem...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, trzymajcie się ciepło i bądźcie łaskawi dla jesieni bo to piękna pora roku...   Tomek uwielbiał wrzesień.




07.09.2015

Gofry na zimną i leniwą niedzielę



... w sam raz na taka, jaka była wczoraj.   Nie dość że pogoda jesienna i smętna to jeszcze w domu zero czegoś łagodzącego nostalgiczny nastrój, czyli jekiegoś słodkiego pocieszacza typu ciasto.   W takich momentach na ratunek przychodzi gofrownica.  Nie piekę ich często, ale jeśli już to zazwyczaj z poniższego przepisu.  W oryginalnym był proszek do pieczenia, ja go pomijam a gofry i tak wychodzą bardzo smaczne.  Polecam na nadchodzące wieczory (oczywiście nadają się również na inne pory dnia i każdy dzień tygodnia:).





GOFRY 
/ok 20 sztuk/

*  2 szkl mąki pszennej lub orkiszowej
*  1 szkl mleka
*  1 szkl wody mineralnej gazowanej
*  1/3 szkl oleju słonecznikowego
*  2 jajka
*  1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
*  2 łyżki cukru drobnego
*  szczypta soli

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Resztę składników zmiksować, na końcu wymieszać łyżką z pianą z białek.
Rozgrzać gofrownicę, wylewać małą chochelkę ciasta na środek i brzuszkiem chochelki rozprowadzić równą warstwę. przykryć pokrywą i piec ok 2-3 minut do zrumienienia.
Podawać z cukrem pudrem, bitą śmietaną lub dżemem, albo soute - każda wersja jest pyszna.
Smacznego!


*


Printfriendly