Kiepsko cos tu z tymi przepisami, wiec sie pochwale ;) W moim domu tego lata byly robione pelne miski knedli ze sliwkami, jablkami i pierogi z jagodami. Byly tez dzemy az 3 rodzaje i komponowane. Najlepiej smakuje mi mieszanka czarna porzeczka- jagoda i morela. A u Piotrka na polnej, poza domowej alejce rosna mirabelki (jesli dobrze pamietam ;)) Sezon na nie dobiaga konca, ale sa inne, pyszne sliwki. No i winogrona ;)
U mnie jeszcze się nie rozpoczął sezon na szarlotkę. Czekam na wysyp jesiennej odmiany jabłek z sadu mojego dziadka. Póki co kombinuję różne ciasta ze śliwkami. Kocham zapach domu, gdy szarlotka jest w piekarniku. Pozdrawiam serdecznie
Pychota :D a w moim ogródku masa jabłek.. wiem jak mogę je wykorzystac :D
OdpowiedzUsuńmoja ukochana jesień... jabłka i śliwki :)
OdpowiedzUsuńTak Kasiu, zawsze. Uwielbiam szarlotkę z dużą ilością cynamonu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie :*
Tą ze zdjęcia to bym upiekła:) .... Kasiu cudowna:)
OdpowiedzUsuńKiepsko cos tu z tymi przepisami, wiec sie pochwale ;)
OdpowiedzUsuńW moim domu tego lata byly robione pelne miski knedli ze sliwkami, jablkami i pierogi z jagodami. Byly tez dzemy az 3 rodzaje i komponowane. Najlepiej smakuje mi mieszanka czarna porzeczka- jagoda i morela. A u Piotrka na polnej, poza domowej alejce rosna mirabelki (jesli dobrze pamietam ;)) Sezon na nie dobiaga konca, ale sa inne, pyszne sliwki. No i winogrona ;)
Pyszności :)
OdpowiedzUsuńU mnie jeszcze się nie rozpoczął sezon na szarlotkę. Czekam na wysyp jesiennej odmiany jabłek z sadu mojego dziadka. Póki co kombinuję różne ciasta ze śliwkami.
OdpowiedzUsuńKocham zapach domu, gdy szarlotka jest w piekarniku.
Pozdrawiam serdecznie