16.03.2018

Chleb od Rodolph Couston







Nareszcie upiekłam chleb, bardzo smaczny chleb!
Zanim powiem o chlebie, to trochę o innych sprawach.
Zima na końcówce daje się we znaki, a ja nie ogaciłam roślin 😏 ... myślałam że mrozów nie będzie a tu niespodzianka - temperatury niskie a teraz jeszcze śnieg.  Ciekawe czy przemarzły  róże i moje ulubione krzewy (np budleja), mam nadzieję że poradziły sobie z tymi arktycznymi mrozami i przetrwały.  A wiadomo że nadzieja to... wiadomo też, że nie do końca jestem mądra...no cóż, zobaczymy.
Wiecie że nasza mała gwiazda ma już 11 miesięcy!, zatem dorosła z niej pannica.  Jest przecudna!  Ząbków coraz więcej, porusza się jak mały samochodzik, jest ciekawska, inteligentna i rokuje że będzie mądrzejsza od baby... róże na pewno będzie opatulała na zimę :)



...jak widać w kuchni też się udziele :)


Miałam długą  przerwę w pieczeniu chleba (nie byłam pewna czy nie wyszłam z wprawy) więc zakasałam rękawy i z przyjemnością dołączyłam do piekarni marcowej Amber, zwłaszcza że chleb nietrudny i naprawde wart grzechu.  Pszenno-żytni, szybki w przygotowaniu ciasta ale wymagający dłuższego dojrzewania w zimnie. Tak więc roboty średnio dużo ale potrzebna jest cierpliwość. Dobrze zabrać się za ten chleb w weekend bo wtedy można zrobić go bez pośpiechu.
Przepis pochodzi ze strony rosyjskiej a zaproponował go nieoceniony Gucio
Chleb bardzo smaczny, moje pięć groszy to dodatek łyżki zmiażdżonego kminku. Ja uwielbiam jego dodatek w tego typu chlebach więc wsypałam 😋
Polecam!




CHLEB od RODOLPH COUSTON
/przepis na 2 spore bochenki/

*  850 g mąki pszennej typ 650
*  150 g mąki żytniej pełnoziarnistej typ 2000
*  680 g wody /dałam ciepłą przegotowaną/
*  18 g soli /u mnie morska/
*  5 g świeżych drożdży
*  300 g zakwasu aktywnego /u mnie żytni/
*  1 łyżka kminku /zmiażdżonego w moździeżu/

Wykonanie:
Wszystkie składniki umieścic w misce robota i wymieszać przez 10 minut na pierwszej predkości, następnie 2 min na drugiej prędkości. Przykryć sciereczką i odstawić na 30 minut w temp pokojowej.  Ciasto przełożyć do odpowiednio dużego pojemnika (mocno rośnie!), przykryć np folią spożywczą i włożyć do lodówki na 12 godzin.
Po tym czasie wyjąć z lodówki, ciasto podzielić na 2 części, uformować bochenki (zrobiłam jeden większy okrągły i mniejszy podłużny) i umieścić je w omączonych koszykach. Wyrastanie u mnie trwało niecałe 2 godziny (w przepisie źródłowym była mowa o 2-3 godzinach).
Pieczenie:
Pieczemy w naparowanym piecu nagrzanym do 250 stC przez 15 minut, nastepnie wypuszczamy parę , obniżamy temperaturę do 200 stC i pieczemy jeszcze przez ok 45 minut (piekłam na kamieniu 15 min i po obniżeniu temperatury dopiekałam 40 min).
Chleb ma pyszną skórkę, miękkie i sprężyste wnętrze.  Smakuje wybornie.
Smacznego!




*



16 komentarzy:

  1. Mniam :) Wygląda pysznie, jak i ten mały słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały chlebek! A mała dama bardzo urocza i porywa za serducho :)
    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, równiez pozdrawiam :)

      Usuń
  3. nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam chleb ;D wygląda idealnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że wróciła Pani do pieczenia. Chleb wyszedł wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, dziękuję :)

      Usuń
  5. Pięknie Ci się upiekł :)
    Dziękuję za wspólny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czy można na samym zakwasie? muszę zrobić:) dziękuję za przepis:)Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że można, ja następnym razem też upiekę na samym zakwasie. Drożdże dają lekkiego kopa i powodują że chleb jest lżejszy, mocniej perforowany. Chleb na zakwasie jest może odrobinę bardziej zwarty ale w smaku na pewno bedzie taki sam, pozdrawiam :)

      Usuń
    2. dziękuję:) mam teraz fazę na pieczenie:) zakwas już odpowiednio mocny, ma kilka tygodni, nic tylko używać:) wolę smak zakwasu, drożdże to już ostateczność, ale pewnie spróbuję w 2 wersjach:)

      Usuń
    3. Drożdży tu jest mało zaledwie 5g czyli kuleczka wielkości orzecha laskowego, na tą ilość mąki to niewiele. Ale podczas dojrzewania wiadomo że się namnażają i jest ich finalnie więcej, ale są zupełnie niewyczuwalne w smaku.

      Usuń
  7. Pamiętam zawsze moja babcia robiła taki chlebek, nie było nic lepszego niz świerze pieczywo z serem i szynką :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly