06.02.2011

Babeczki maślankowo-cytrynowe







U mnie wiosennie, ciepło i wietrznie.  Koty czują już marcowe pobudzenie (!:))  Kuba zaczyna być bardziej gościem niż domownikiem:), znika na całe noce w celach wiadomych... 
Co prawda rośliny nie są jeszcze tak ożywione jak koty, ale widziałam już pąki na bzach i forsycjach - zatem może zimy już nie będzie:) ... póki co kwiaty kwitną w domu i cieszą oczy słoneczną żółcią...

A tymczasem karnawał -  pokusa na słodkości...niestety:)  A że pączków ani chrustu jeszcze nie smażyłam, (co zapewne  nastąpi  - wcześniej czy później)  upiekłam tymczasem nieco zdrowsze babeczki:) Tak czy siak, słodkie i smaczne. 
Mają w składzie mąkę razową (zdrowo!), maślankę (zdrowo!) i jeszcze parę składników... już trochę mniej  zdrowych:))  Polecam wielbicielom cytrusowych i kwaśno-słodkich wypieków!




 BABECZKI MAŚLANKOWO-CYTRYNOWE

składniki suche:
*  1 szkl mąki pszennej razowej
*  1,5 szkl mąki pszennej np tortowej
*  3/4 szkl cukru
*  1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
*  1/2 szkl kandyzowanej skórki cytrynowej lub pomarańczowej


składniki mokre:
*  1 szkl maślanki
*  3/4 szkl oleju słonecznikowego lub stopionego masła
*  1 jajko
*  skórka otarta z 1 cytryny
*  sok z 1/2 cytryny
*  aromat cytrynowy

lukier cytrynowy:
*  1/2 szkl cukru pudru
*  sok z 1/2 cytryny
*  trochę otartej skórki cytrynowej (niekoniecznie)

W jednej misce wymieszać mokre składniki a w drugiej suche.  Połączyć obie zawartości misek, mieszając krótko i niedbale:) Formę mufinkową wyłożyć papilotkami i wypełnić ciastem. Piec przez 30minut w temp. 180stC. Sprawdzić patyczkiem czy są upieczone, wyjąć na kratkę.
Z cukru i soku cytrynowego utrzeć lukier, którym polać wierzch babeczek. Można posypać otartą skórką cytrynową.
Smacznego!


*
Zachód wciąż jeszcze zimowy...


21 komentarzy:

  1. dziś u Ciebie pomieszanie wiosny z zima czyli takie przedwiośnie
    a babeczki przeapetyczne

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu! Piękne wiosenne zdjęcia, a bułeczki bardzo, bardzo kuszące!
    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kass, co za bułeczki!
    Piękne wiosenne widoki.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne babeczki i piękne zdjęcia!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Babeczki kuszące! A pączki z różą i konfiturą wiśniową mam w planie, może się przyłączysz?

    Ps.Moja Bunia swoje "marcowanie" zawsze odstawia w styczniu i już odetchnęłam z ulgą bo znów przesypia noc w domu bez rozrabiania;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny dziękuję!:)

    Basiu ja pączki uwieeeelbiam! i nie w tym rzecz że nie chcę, tylko w tym że jak upiekę to niestety ZJEM:) a ja na diecie restrykcyjnej:((... ale i tak muszę upiec, bo w domu życia nie będę miała:))

    Pozdrawiam ciepło, z wiosną w sercu!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu.zdrowo i apetycznie ,na dodatek tak pieknie wiosennie...u mnie sloneczko pokazalo sie na kilka sekund doslownie i juz go nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne! u mnie zdrowo będzie chyba dopiero po karnawale, więc zapisuję przepis

    OdpowiedzUsuń
  9. I jeszcze cytryna! Zdrowo, witamina C i te sprawy. ;)) Fajne te babeczki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pytanie laika: czy obecne zachowanie kotów jest mocno znaczące? :) Mam nadzieję, że tak. :)
    Co do babeczek: jakie mniej zdrowe? :D Ja tam nic takiego nie widzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne te babeczki Kass :-)
    Jak kociaki szaleją, znak będzie wiosna !:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. moja Kicia na szczęście jeszcze za mała na marcowanie, uff! Ale ona nie wychodzi z domu, więc mam nadzieje że nie będzie tak źle później.

    cytrusy uwielbiam, więc to babeczki dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, u mnie też wiosenny nastrój :) Ponoć wiosna ma szybko przyjść...A babeczki z mąką razową, to jest to, co ostatnio często piekę, więć Twój przepis też będzie użyty:) Cytryny ubóstwiam!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Juz paki na bzach powiadasz?!? Niezle... Moze wiec wiosna faktycznie wczesniej zawita; choc z moich obserwacji wynika, ze gdy Wielkanoc pozno to i wiosna sie nie spieszy ;)
    A babeczki wygladaja pysznie! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. moja maślanka prosi się o zużycie więc też sobie takie maślankowe słodkości wykombinuję :)

    ps. znalazłam w końcu cukier "rafinada" ale mieli tylko w 10kg opakowaniach :-))

    OdpowiedzUsuń
  16. maślankowe są super, cytrynowe też, więc ich połączenie musi być rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja kicia też już pod drzwiami balkonowymi siada i miauczy by ją na balkon wypuścić ... aż się chce śpiewać z radości, że już wiosna za pasem :)
    A tymczasem zjem babeczkę czekając na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Upiekłam mufinki z tego przepisu, tyle tylko, że nie lubię kandyzowanej skórki cytrynowej ani pomarańczowej, więc dodałam garść malin. Mufinki są przepyszne z tym, że malinami stłumiłam aromat i smak cytryn. Następnym razem spróbuję z jagodami.
    Dziękuję za wspaniały przepis.

    OdpowiedzUsuń
  19. Basiu, bardzo się cieszę:)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly