12.02.2015

Pączki czyli ...coś trzeba robić






Tłusty czwartek - pora usprawiedliwionego, pączkowego obżarstwa.  A że jeszcze kilka dni karnawału przed nami,  można usmażyć je jeszcze np w weekend.  Polecam przepisy, które znajdują się na moim blogu (spis znajdziecie klikając w boczny banerek - "Pączek i spółka").





Chociaż weny u mnie mniej niż zero, zapału do jakichkolwiek działań też brakuje, do kreatywnego kucharzenia zwłaszcza... to jednak coś trzeba robić...  nie będzie więc oryginalnie, na nowe przepisy musicie jeszcze poczekać.  Póki co posiłkuję się zamieszczonymi już tu przepisami, a pączki przygotowałam według tego (klik) , sprawdzonego i godnego polecenia.  



Kaja wciąż czeka...



Nora też smutna...




19 komentarzy:

  1. Załączam moc serdeczności.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że jesteś. Serdecznie i cieplutko pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, skoro tak zachęcasz swoimi pięknymi pączkami, to idę zjeść jeszcze jednego. Kupiony, bo kupiony, ale niech tam. Może następne Tłuste Czwartki będą z tymi według Twojego przepisu. Mam cały rok na zebranie odwagi i wypróbowanie. :)

    Pogłaski dla cudownych piesków.

    PS. Utknęłam na jednym wpisie na Zatrzymać chwile, bo mnie zauroczył, i coraz to sobie tam zaglądam: http://chwile-kass.blogspot.com/2011/06/wstajemy-juz.html

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam do przepisu i teraz to już konieczne muszę iść do kuchni, bo się zanadto... napatrzyłam. Idę pożarść ten ersatz, który dziś nabyłam. ;)

      Usuń
    2. Kupiony czy nie kupiony - ważne że zjedzony :) tradycja rzecz święta - jak to powiedział kiedyś jeden śledź:)
      Jolu cieszy nie, że utknęłaś, znaczy że zaglądasz a to bardzo miłe bo myslałam że tam już nikt nie wchodzi:)
      Ja wczoraj pożarłam... nie powiem ile bo się przestraszysz:(

      Usuń
  4. Hejjjjj jak sie ciesze kotku, ze jestes :D
    Pierwszego psiaka wytarmosilabym do uprzykrzenia, drugiego wyglaskala :)
    Co chce sie powiedziec piszac 'ersatz" ? niby wiem a jednak .... nie chce pioszyc w slowniku, wole 'wlasnoslowie' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze,że już jesteś.Zwierzyniec jak zawsze ,tylko tulić.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Bożena

    OdpowiedzUsuń
  6. Małymi kroczkami ... Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciepłe myśli lecą do Was, cieszę się, że się odezwałaś, wierzę, że czas pozwoli na złagodzenie bólu i powrót do życia. Kasiu przytulam!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszności i Piękności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło Cię tu znów zobaczyć:) Nie wiem co powiedzieć, bo żadne słowa nie będą właściwe... Czas chyba jednak nie leczy ran (moja Mama zmarła po cięzkiej chorobie prawie 7 lat temu i ciagle czuje żal i nie bardzo się z tym pogodziłam, raczej w penym sensie przyzwyczaiłam, choć nawet i nie to, bo czasem w pierwszym odruchu, gdy sie cos wydarzy, myślę, że zaraz do niej zadzwonię, opowiedzieć :/...), ale nasze życie toczy sie dalej i trzeba sobie jakos radzić... Przytulam Cię Kass... Robię ostatnio w kółko Twój chleb żytni z ziemniakami... dzięki za ten przepis!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu , pączki z najwyższej półki :)
    Kasiu chciałabym tobie ,że czas goi rany ,ale u mnie też nie chce zagoić....

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne pączki Kasiu.
    Moc uścisków :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne pączuszki! Spokojnej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu Twoje paczki obłędne ... jak zawsze ... a ja mocno przytulam ....

    OdpowiedzUsuń
  14. wiem że serce nie chce bić i żyje się ciężko .Ale po zimie przychodzi wiosna ,pozdrawiam i ściskam EWKA z krakowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Żebyś widziała teraz, jak mi się poturlały łzy, najszczersze. Na widok pączków, psich oczu i na myśl, że ziemia się dalej kręci, po prostu. Ściskam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly