13.08.2009

Chleb pszenno-żytni...



Lato plata figle pogodowe. Jedyny pewnik w tym sezonie (nie tylko zresztą w tym roku...), to komary :) We Wroclawiu mamy urodzaj na te skrzydlate wampirki... O spokojnym siedzeniu w ogrodzie mozna tylko pomarzyc...

Zamiast grilowych szaleństw, piekę pizze, tarty, ciasta owocowe i wymyslam receptury na chleby.

Ten tytulowy chleb to 'Hamelmann inaczej'. Niedawno Malgosia napisala pięknie o chlebie, jego zapachu i przyjemnosci pieczenia. Przedstawila wtedy chleb Mixed-Flour Miche Jeffreya Hamelmana, który jakis czas temu zaproponawala Tatter w Weekendowej piekarni. Przypomnialam sobie ten wspanialy smak i zapach...upieklam wtedy jeden duży, okrągly bochen. Wyjęlam z pieca wypieczony, pachnący i pyszny chleb... a tak wyglądal. Potem pieklam go jeszcze kilka razy, za każdym razem tak samo upajająco dobry! Takie chleby lubię, są tak smaczne że nie trzeba żadnego dodatku oprócz swieżego masla.

Postanowilam upiec trochę bardziej bialy chlebek, zmienilam proporcje mąk: pszennej chlebowej i pszennej razowej. Wyszedl bardzo smaczny (podobny do oryginalu) chleb, lecz lzejszy a tak samo pyszny.





wariacja na temat 'MIXED-FLOUR MICHE'

Zaczyn:

100g maki pszennej razowej
100g maki zytniej razowej
140g wody
3 lyzki aktywnego zakwasu zytniego

Skladniki zaczynu wymieszalam w misce, zakrylam szczelnie folia i zostawilam na 12 godzin w temperaturze 21C.

Ciasto wlasciwe:
500g maki pszennej chlebowej
100g maki zytniej razowej
200g pszennej maki razowej
ok. 680g wody, temp. 26C
1 lyzka soli
340g zaczynu (wszystko minus 3 lyzki)

Do duzej (duzej!!!)miski wsypalam maki, zalalam je woda, wymieszalamwszytsko dokladnie. Miske szczelnie przykrylam folia i zostawilam na godzine autolizy.
Nastepnie wierzch ciasta posypalam sola i dodalam zaczyn podzielonyna kwalki. Wyrabialam ciasto recznie (metoda bertineta) przez ok. 6 minut. Ciasto jest mokre, dosc luzne, a gluten srednio rozwiniety. Po wyrobnieniu temperatura ciasta wynosila 24C.

Zostawilam ciasto do wyrosniecia na 2 1/2 godziny, skladajac ciasto w tym czasie 3 razy, co 40 minut. Gotowe ciasto odgazowalam lekko i uksztaltowalam z niego kule. Wlozylam ja do duzej drewnianej misy wylozonej omaczonym plotnem piekarskim. Zoastwilam do wyrosniecia na
2 - 2 1/2 godziny w temp. 24C.

Piec z kamieniem rozgrzalam do 240C. Pieklam z para przez 45 minut. Potem dopiekalam jeszcze przez 15 minut w temperaturze 215C. Po upieczeniu chleb nalezy dobrze wystudzic na kratce i unikac pokusy pokrojenia go przed uplywem 12 godzin (wiem - trudne, ale konieczne!)






***

Acha, strzelila do mnie An-na i to celnie :))) Zaprosila tym samym do zabawy, co z przyjemnoscią czynię.

Zasady są takie:

1. Podać linka do bloga osoby, która nas 'ustrzeliła’

2. Zacytować u siebie 'zasady' zabawy

3. Napisać sześć informacji o sobie

4. ‘Ustrzelić' następnych sześć osób

5. Uprzedzić wybrane osoby, zostawiając komentarz na ich blogu


Oto 'conieco' o mnie:
1/ Jesli cos mnie zainteresuje, o czym dotąd nie wiedzialam, zaczynam drążyc temat do bólu...dotyczy to np. biografii malarza, nowego sciegu na sweter, rosliny którą gdzies zobaczylam, nowego leku, uslyszanej piosenki, itd...
2/ Uwielbiam zwierzęta, szczególnie te domowe, bez których zycie byloby uboższe. Jestem bardzo wrażliwa na ich krzywdę i zle traktowanie.
3/ Bez muzyki nie wyobrażam sobie zycia. Rano budzi mnie 'radiowa trójka', później slucham ulubinych plyt bez których nie mogę wydajnie pracowac :)
4/ Dom jest najwazniejszym miejscem na ziemi. Musi byc odpowiednio urządzony, w 'moich' kolorach, muszą byc w nim kwiaty, ważne jest odpowiednie oswietlenie, pachniec czystoscią i muszą palętac sie po nim zwierzaki...
5/ Kiedys marzylam o podrózach, o poznawaniu nowych miejsc na ziemi. Dzisiaj wcale nie jest mi to potrzebne, umiem dostrzegac i doceniac piekno rodzimego krajobrazu, lubię poznawac 'nasze' zabytki, lubię klimat w którym żyje, lubie 'naszą' przyrodę...
6/ Od zawsze interesowaly mnie wszelkie przejawy aktywnosci manualnej: od dziecka rysowalam i malowalam (w lecie zarabialam rysując portrety w Sopocie), dziergalam swetry dla siebie i bliskich, haftowalam obrusy (mam ich kilkanascie), robilam na szydelku (w szkole sredniej sprzedawalam torby ze sznurka),robilam biżuterię, tkalam dywany i tkaniny na krosnach, szylam (najpierw dla lalek, potem dla siebie i dzieci), robilam wycinanki itp, itd...


A ja strzelam do:
Mafilki
Mirabbelki
Ani
Atiny
Beaty
Dany.

10 komentarzy:

  1. Prawdziwa artystyczna dusz z Ciebie:) ja uwielbiam podróżować i to nie koniecznie za granicę, lubię też pojechać do miejscowości obok lub pochodzić sobie gdzieś za miastem :)
    Kass dzięki za strzał, mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale ja juz niedawno wypisywałam kilka rzeczy o sobie i pozwolę sobie podpiąć Cię pod tamten wpis:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No... tymi portretami w Sopocie to mnie zakassowałaś ;) O resztę pomysłów można Cię było podejrzewać ...

    A ten chleb Hamelmana wspominam jako jeden z lepszych w smaku wypieków :)

    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kass, bardzo mi milo byc ustrzeloną. Podziwiam Twoje zdolności!
    Do chleba też się przymierzam, ale mój dobry mąż nie kocha razowców...

    OdpowiedzUsuń
  4. Atina - oczywiście, nie przejrzałam dokładnie wszystkich blogów i mozliwe że zabawa była już Twoim udziałem, pozdrawiam.

    An-na - ...i wiesz ze świetnie zarabiałam na tych portretach? miałam wielbicieli którzy robili sobie codziennie portret :)))
    Tak zdecydowanie jeden z lepszych!

    Ania - nie przesadzaj, to były młodzieńcze poszukiwania...zreszta one się nie skończyły jeszce, młodośc niestety tak ...
    Ja ten chleb piekłam kilka razy, też nie wszyscy są u mnie miłosnikami razowców, ale dodatkowo piekę jeszcze jakąś bułke i sprawa załatwiona.

    OdpowiedzUsuń
  5. An-na - jeden z lepszych to oczywiście chleb a nie wielbiciel... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kass,miło mi niezmiernie, że o mnie pamiętasz:)
    Tym razem, pozostanę "ustrzeloną" bez "strzelania" dalej:)
    Przy okazji nominacji, napisałam parę słów o sobie na blogu.
    Wyjeżdżam na urlop, siedzę na walizkach...okolice właśnie Wrocławia! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kass, ale z Ciebie uzdolniona kobieta! Wariacje chlebowe, rękodzieło wszelkiej maści, no! genialna po prostu jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę śmiało napisać że to mój ulubiony chleb :)
    Kass gratuluję wyróżnienia!
    A wiesz i ja bez muzyki żyć nie mogę. Nie mam w domu telewizora, ale radio być musi :))
    Miło poczytać o Tobie :)

    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezmienne podziwiam Was wszystkie za te chlebowe wypieki. To jest imponujące!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dana - wypoczywaj!

    Tili - no nie przesadzaj, sama szalejesz w kuchni i cudne dania serwujesz że pozazdrościc. A co do tych róznych robótek to ja to kocham...ale żeby jakiś od razu geniusz:)))) pozdrawiam.

    Poleczko - u mnie tez radio ponad wszystko...dziękuję, całusy!

    Aniu - chleb to jak ciasto, tylko że w moim przypadku daje więcej satysfakcjii!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly