13.07.2013

Zamieszkała z nami Frida...


...problem w tym, że trudno ja zlokalizować:)



...przemieszcza się z prędkością światła



i rozrabia jak pijany zając...



...a ma takie niewinne spojrzenie:)




Życzę wszystkim słonecznej i spokojnej niedzieli :)

17 komentarzy:

  1. Ależ słodziutkie to maleństwo. Kocham prawie wszystko co małe.)

    OdpowiedzUsuń
  2. słodkie kociątko :) Pamiętam jak moja kicia była taka maleńka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczny kociak.


    Withlovetocook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta kicia jest przeurocza!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Z 'kocich adopcji'zabrana razem zbratem i matką z jakiegoś magazynu, w którym by po prostu zginęły:(

      Usuń
    2. ...na fb są tu: https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Kocie-%C5%BBycie/152268774828462?hc_location=stream

      Usuń
    3. I serce Ci drgnęło, rozumiem :)

      Usuń
  6. Czasem sie zastanawiam, kto komu więcej ma do ofiarowania; człowiek zwierzęciu czy na odwrot. Jak patrzę sobie w takie szczęsliwe oczka i widzę bezgraniczne zaufanie, trudno opisać, co czuję. Sliczna koteczka i na szczęscie, kolejna uratowana...Pozdrawiam Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku Kass, jaka ona śliczniutka jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeurocza! Spojrzenie faktycznie niesamowite... :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna kociołeczka:)))..uwielbiam szaraczki...a maleństwa to już są tak rozkoszne...te oczyska:))))))cudownie ,ze ja wziełaś

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly