22.07.2013

Drożdżowy zaplataniec z jagodami i marcepanem




Dzisiaj we Wrocławiu 28st, czyli lato pełną gębą :)  ....a ja już od rana grzeję piekarnik, na pierwszy ogień poszedł chleb (a nawet 3 chleby) , zaraz potem drożdżówka z jagodami, a potem jeszcze chałka... ufff, będzie cieeeepło!:)  Wolę jednak dzisiaj popiec bo za kilka dni temperatury mają sięgać ponad 30stC.  Tak więc, dzisiaj jest jeszcze całkiem chłodno:)

Drożdżowy zaplataniec podpatrzyłam u Gospodarnej, która niedawno podobne ciasto pokazała u siebie na blogu.  I wpadło mi w oko:)  Ciasto zarabia się w przeddzień pieczenia, więc to niezłe wyjście dla leniwej gospodyni  (choć wieczorem trzeba troszkę nad nim popracować:)) lub nie mającej czasu.
Co by nie mówić, ciasto ma kilka niekwestionowanych zalet:
- nie jest trudne,
- długo zachowuje świeżość
- ...i jest pyszne
Polecam!


DROŻDŻOWY ZAPLATANIEC Z JAGODAMI I MARCEPANEM
/dwie duże keksówki /

*  700g mąki pszennej
*  150g masła
*  2 łyżki oleju roślinnego
*  150g cukru drobnego
*  skórka otarta z cytryny
*  3 żółtka
*  1 jajko
*  20g drożdży
*  2 łyżki śmietany
*  ok 1 szkl letniego mleka

nadzienie:
*  1/2 kg jagód
*  200g marcepanu
*  3 łyżki cukru grubego

kruszonka:
*  100g masła
*  150g mąki
*  80g brązowego cukru
*  1 łyżka ekstraktu waniliowego

dodatkowo:
*  1 białko

Wieczorem przygotować ciasto:
Do mąki wlać rozrobione w 1/2 szkl mleka drożdże, dodać cukier, skórkę z cytryny i roztrzepane żółtka z jajkiem - wyrobić dolewając resztę mleka do połączenia składników.  Wlewać partiami ostudzone stopione masło i wyrabiać aż ciasto wchłonie tłuszcz i będzie gładkie i elastyczne (mikserek ok 8 minut).
Umieścić ciasto w natłuszczonej misce i odczekać aż zacznie rosnąć - ok 40 minut.  Ciasto złożyć trzema ruchami zagarniając je do środka, po czym szczelnie przykryć np folią spożywczą i włożyć na noc do lodówki.
Rano wyjąć miskę i odczekać 30-60 minut aż ciasto się ociepli.
Jagody przebrać i opłukać pod bieżącą wodą, osuszyć na ręczniku papierowym.
Zagnieść palcami kruszonkę, zawinąć w folię  i włożyć do lodówki.




Podzielić ciasto na dwie części.  Każdą rozwałkować w prostokąt, na gr 5-7 mm.
Rozłożyć na nim płaskie kawałki marcepanu, skubiąc i rozpłaszczając go palcami.  Na to jagody i gruby cukier.




Zwinąć ciasto w rulon, przeciąć wzdłuż i zapleść je tak, aby przecięcie było u góry a jagody się nie wysypały.  Włożyć do formy wyłożonej papierem lub natłuszczonej masłem.




Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok 1,5-2  godz - powinno znacznie przyrosnąć.
W tym czasie nagrzać  piekarnik do 180 stC.
Ciasto posmarować rozmąconym białkiem i posypać kruszonką.
Wstawić do piekarnika na 45-50 minut, w połowie pieczenia zmniejszyć temperaturę do 160stC.
Wyjąć z pieca, po 10 minutach wyłożyć wraz z papierem na kratkę (można po jakimś czasie usunąć papier) i ostudzić.
Smacznego!




*


...:))



...i coś na ochłodę :))

19 komentarzy:

  1. Wracam z niebytu, a tu u Ciebie takie pyszności! Już od dłuższego czasu chce mi się drożdżówego z owocami i za każdym razem rezygnuję, bo mam zwyczaj obżerać się takim ciastem, co mi ostatnio jakby nieco szkodzi... Ale zdjęcia i przepis mnie przekonały, Kass :)
    Ponadto, a może przede wszystkim: proszę pomiziać ode mnie to małe Cudo, które pozuje przy drapaku! Piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a gdzie byłaś jak Cię nie było? zaglądam i zaglądam a tu nic... fajnie, że się odezwałaś, a co do obżarstwa - mam tak samo, niestety:( ale jagody tak szybko mijają, że nawet na biodra nie patrzę tylko piekę:) Frida pomiziana, na ucho mi szepnęła że lubi takie mizianie:)

      Usuń
  2. Zaplataniec już mi pachnie.
    Dzisiaj piekłam bułeczki z braku chleba a chleby jutro.
    U mnie też gorąco. Trochę mnie wygrzało przy obieraniu borówki amerykańskiej.
    W kuchni wciąż gorąco, gdyż przetwory owocowe na tapecie.

    Załączam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to czas trudny dla nas, owoce trzeba szybko wekować bo zaraz znikają... a zimą jak znalazł:) pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Z marcepanem:)a u mnie kosteczka w lodówce czeka:)tylko żeby jagody nie uciekły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też marcepan mało korzeni nie wypuścił:))) ale zdążyłam:)

      Usuń
  4. Wspanialy ten zaplataniec! Jeszcze nie robilam nic z jagodami w tym roku wiec moze sie skusze? A u nas temperatury ponad 30°C. Podobno to cieplo od nas idzie teraz do Was... :)))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba już powoli dochodzi:))

      Usuń
  5. Jak zwykle zachwycająca drożdżówka ;) za każdym razem kiedy wchodzę na pani bloga nie moge się napatrzeć na te mistrzowskie drożdżówki :D swoją drogą korzystałam już z kilku pani przepisów i nigdy się nie zawiodłam, nawet mi wychodzą wyjątkowo smaczne ;)

    A ten kociak przypomina mi mojego, którego już ze mną nie ma...
    jest uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się że ciasta wychodzą i smakują:) pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Wygląda doskonale! po prostu fantastycznie Kasiu.
    Uwielbiam takie ciasta, chetnie bym wpadła na kawałeczek.:)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie pisząc, że to ciasto dla leniwych;)
    Frida wygląda na niezwykle grzecznego kociaka,
    ale znając kocią naturę, to pewnie tylko pozory:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla leniwych jak ma się mikser:)), ja ostatnio wszystko co się da robię mikserem, w końcu trzeba sobie ułatwiać zycie:) a Frida to mała trzpiotka, nie jest taka grzeczna jak na zdjęciach, ale to dobrzebo to znaczy że wszystko znią w porządku, pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Ach ...jak pachnie...prosze mi powiedzieć cos więcej na temat marcepanu....skad go pozyskac ...bo marcepan kojarzy mi sie ze słodyczami np batonem marcepanowym...w innej postaci nie znam. Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcepan można kupić np w IKEA, jest w kostkach bez polewy i właśnie nadaje się do ciast, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ups...dziękuje ...wczoraj tam byłam ;-(

      Usuń
  9. Kasiu ja akurat marcepanu nie lubię .... ale z jagodami takiego drożdżowca to bym zjadła, oj zjadła:) buziaka zasyłam

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly