26.08.2010

Chleb pszenno-żytni pieczony w żeliwnym garnku




Upałów chyba już nie będzie...rano muszę ubierać bluzę, a jeszcze niedawno idąc z psami, wkładałam na siebie skrajnie mało, a wracając miałam ochotę i to zrzucić z siebie, tak było ciepło... wiem że już za rogiem czeka wrzesień, czeka krótszy dzień i chłodna noc... wiem, że lato pakuje walizki i odchodzi, chociaż tak je proszę by zostało!  Nawet chwasty straciły swa wyjątkową w tym sezonie witalność...ale żeby nie smęcić - są pyszne pomidory pachnące krzakiem, fioletowe słodkie śliwki, soczyste jabłka, ogórki o aromacie świeżości itp. itd... JEST CUDOWNIE!


Moja garnkowo-chlebowa improwizacja. czyli chleb pieczony w żeliwnym garnku, który powstał mimochodem:)
Bo jak inaczej nazwać chleb, na który pomysł powstał pomiędzy jawą a snem a upieczony został pomiędzy jednym zajęciem a drugim i to bez zbędnych ceregieli?  Zawdzięczam go poniekąd Lisce, która bardzo często jest sprawczynią moich dobrych wypieków.  Chleb o którym było niedawno,  Chleb gryczano-pszenny,  pieczony nowym sposobem, czyli bez wcześniejszego nagrzewania piekarnika z garnkiem, przed włożeniem do niego ciasta chlebowego. Sposób Liski wydał mi się doskonały, kiedy za oknem ponad 30st  i nie mam ochoty na dodatkowe ogrzewanie mieszkania.  Efekt był bardzo dobry, chleb wyrósł bardzo ładnie , świetnie się upiekł i równie dobrze smakował. 
Postanowiłam potraktować podobnie chleb pszenno-żytni na zakwasie, który metodą tradycyjną przygotowuję kilka godzin, a piekarnik hula przez 1,5 godziny.  Umieszczając ciasto w garnku (bez formowania!) i wkładając go do zimnego pieca, skracam czas grzania mieszkania o pół godziny. 
Pracy z nim niewiele , zero stresu (wyrośnie czy nie...a może wyjdzie placek...) ,a chleb smakuje wyśmienicie.
Polecam!


CHLEB PSZENNO-ŻYTNI Z GARNKA


/duży bochen - w sam raz dla 6-osob. rodziny/

Wieczorem:
zaczyn zakwasowy:
*  220g mąki żytniej chlebowej typ720
*  80g mąki żytniej razowej typ 1850
*  320g wody
*  50g zakwasu żytniego
Wymieszałam i przykryłam folią.

zaczyn drożdżowy:
*  400g mąki 650
*  350g wody
*  6g drożdży świeżych
*  1/2 łyżeczki cukru
*  1/2 łyżeczki soli
Wymieszałam  i przykryłam folią.
Obie miski pozostawiłam na noc na blacie.

Rano wymieszałam zaczyny i dodałam:
*  210g mąki pszennej typ 650
*  100g mąki żytniej typ 720
*  1 i  1/2 łyżeczki soli
*  1 łyżeczka cukru
*  1 łyżka kminku zmiażdżonego w moździerzu (niekoniecznie)

Wyrobiłam ręcznie ok 10 minut. Przykryłam folią i zostawiłam na 3/4 godz aby wyrosło.
Wyłożyłam papierem żeliwny garnek, po czym umieściłam w nim ciasto (bez formowania), posypałam mąką, przykryłam pokrywką i odstawiłam na 40 minut. Po tym czasie włączyłam piekarnik na 250stC i do jeszcze zimnego wstawiłam garnek z ciastem chlebowym.  Piekłam 40 minut, zdjęłam pokrywkę i wsunęłam z powrotem do pieca. Dopiekałam jeszcze 35 minut aż skórka dobrze się wypiekła.
Wyjęłam na kratkę i ostudziłam, a po godzinie jadłam pyszną 'pietkę' z masłem....Polecam!




Chleb jest wilgotny, o chrupiącej skórce, aromatyczny w typie chlebów 'wiejskich', bardzo smaczny.






41 komentarzy:

  1. Matko, jaki piekny! I cudownie wyrosniety. Ciesze sie, ze moglam przeczytac u Ciebie o pieczeniu w garnku bez nagrzewania (ja tez lubie te metode) bo jakos u Liski przeoczylam :) Zapisuje sobie chlebek do zrobienia. Wkrotce go popelnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że to już koniec upałów. teraz jest chyba jedna z tych moich ulubionych pór w roku. koniec lata, początek jesieni.

    ten chleb jest niesamowity. niesamowicie piękny.

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi smutno że już koniec upałów i dni tak długie nie będa, jesień lubię jeśli tylko codziennie nie pada (:

    o żeliwnym garnku marzę już od dawna, pytałam Babci czy jakiegoś nie ma ale nie, a takie jak widziałam w sklepach to okropnie drogie :] chleby są jednak przednie pieczone tą metodą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Viri, u mnie można czasem taki żeliwny trafić na targu (takim co to i starocie i badziewie i zrzuty 'niemieckie') i to za grosze, jeś u Ciebie są takie targi 'osobliwości' to radzę Ci się zapuścić na łowy...

    Pozdrawiam wszystkich...u mnie niestety pada:(

    OdpowiedzUsuń
  5. kass, ale masz wspaniały garnek! chcialabym taki miec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kass piekny tez chleb, chyba tez musze sobie sprawic taki garnek..

    OdpowiedzUsuń
  7. O Matko ja ja dawno chleba nie piekłam... przez te wakacje, upały, lato i lenistwo oczywiście :) ale już mentalnie wracam, choć fizycznie jeszcze pewnie czasu trochę mi zejdzie ;) W kazdym razie w poniedziałek juz rada pedagogiczna i wtedy poczuję koniec wakacji ;(
    Pozdrawiam Cię Kasiu :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny ten chlebek Kass! Nigdy nie piekłam w żeliwnym garnku, bo tez i takiego garnka nie mam hihi:)
    Może kiedyś nabędę to spróbuję zrobić, a na razie podziwiam Twoj:)
    Ja też chcę, by lato z nami zostało na dłuzej,ale chyba się nie da..

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny! Bardzo też jestem ciekawa tej nowej metody pieczenia. Na pewno wypróbuję po powrocie do domu:) Pzdr Aniado

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja lubię chlebki, które wzbudzają we mnie skrajnie 'babcine' skojarzenia z wsią, porankiem, chlebem z masłem i szklanką mleka w drugiej ręce...
    Trochę mi szkoda, że nie posiadam żeliwnego garnka :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały chleb, pięknie wyrośnięty, przepis zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu, ale masz CUDNY żeliwny garnek! Ja jestem szczęśliwą posiadaczką zeliwnej patelni i taki gar to byłoby cudne dopełnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiam się, czy ten garnek kupić. Chyba warto?

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu, nie zartuj, nie bedzie juz upalow? :-)
    Cudny chleb i piekny garnek!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny. rewelacyjny! i jaki wyrośnięty! a ta skórka... i ten garnek ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak sie zastanawiam, czy wszystkie chleby mozna piec w te sposob, tzn. w takiej samej temperaturze i czasie? Mam taki jeden chleb, ktory pieklam juz dwa razy tradycyjnie na rozgrzanej blasze i za kazdym razem po przelozeniu na blache schodzi z niego powietrze, jak z przeklutego balonika. Jesli zostawilabym go do wyrastania w takim garnku to moze weszcie by nie opadl. Nie wiem tylko jak potraktowac czas pieczenia...(tamten wstawiam w pieca rozgrzanego do 250°C, nastepnie redukuje tem. do 220°C pieke 10 min. a pozostale 20-30 min. dopiekam w temp.200°C). Moglabys mi cos poradzic?

    Bede wdzieczna za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. majka - ja piekłabym w temp 250st z przykryciem przez 30 minut a potem bez przykrycia do zrumienienia-nie obniżałabym temperatury. Ten z pieprzem jest to chleb pszenny, więc delikatny i też w garnku piecze się w 250st a potem bez przykrycia też w 250st tyle że krócej niż żytni ok 10-15 minut starcza, jest zrumirniony i wypieczony odpowiednio. Jeśli ten Twój jest raczej pszenny to tak bym zrobiła, jeśli bardziej żytni to bez przykrycia trzeba piec dłużej , jakieś 30 minut.
    Jeśli pomogłam to się cieszę, napisz jak się upiekł!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziekuje, duzo mi pomoglas :) Jutro prawdopodobnie go upieke i dam Ci znac.

    Milego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Upieklam :) Moze nie do konca spelnil moje oczekiwania (nie popekal podczas pieczenia i nie wyrosl zbyt mocno do gory, wyszedl raczej taki "rowny") ale wyglada o wiele lepiej niz te, ktore pieklam do tej pory. Jesli mi sie uda to wstawie go jutro na bloga.

    Jeszcze raz wielkie dzieki.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepraszam, ze zawracam Ci glowe ale zastanawiam sie jak duzy jest ten chlebek? Czy taki garnk o poj.4,6 l wystarczy do jego upieczenia?

    OdpowiedzUsuń
  21. majka wystarczy, mój ma 5l.

    OdpowiedzUsuń
  22. Upieklam ten chlebek zgodnie z obietnica :) Jest PRZEPYSZNY! I jaki duzy...bylam pod wrazeniem :)

    Upieklam tez ten, ktory w oryginale byl z dodatkiem pieprzu. troche sie balam, ze nie bedzie mial go kto zjesc wiec zmienilam lekko przepis (pominelam kilka skladnikow) i dorzucilam duzo swiezego koperku. Wyszedl pyszny.

    Dziekuje za swietne przepisy :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Majka - to co napisałaś, to miód na moje serce! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. PYSZNY,PACHNĄCY,PIĘKNY.
    [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d7be3663ea2c8567][IMG]http://images41.fotosik.pl/2014/d7be3663ea2c8567m.jpg[/IMG][/URL]
    Pozdrawiam Ela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d7be3663ea2c8567.html
      poprzedni link pomyłka.
      Pozdrawiam Ela.

      Usuń
    2. Rzeczywiście wyszedł Ci pięknie! wyrośnięty i malowniczy a jak jeszcze smakuje to już pełnia szczęścia, pozdrawiam wiosennie:))

      Usuń
  25. Do zaczynu zakwasowego dałam tylko mąkę żytnią 720 (tą, z której powstał zakwas), a do drożdżowego zwykłą mąkę pszenną. Oba zaczyny są naprawdę gęste. Czy tak ma być? czy może powinnam dolać troszkę więcej wody. Pierwszy mój chleb na zakwasie piekłam w brytfance do mięsa (wyszedł super!), ale ona na pewno nie ma 5l. W takim razie czy mam rozdzielić chleb na dwa naczynia, w których będę piekła? Boję się, że jeśli przykryję brytfankę to chleb w piekarniku zacznie rosnąć i, no nie wiem, wyjdzie z niej? albo w środku się nie dopiecze. Proszę o radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczyny powinny być dosyć gęste, po fermentacji rozluźnią się - jednak jeśli uważasz że są zbyt gęste możesz dolać trochę wody, mąki mają rózną higroskopijność i tym samym czasem trzeba dolać wody a innym razem dać mniej. Chleby garnkowe są w pewnym sensie mało wymagające - tzn jeśli dodamy więcej wody - tez wyjdą - będą może bardziej wilgotne ale wyjdą.
      Proporcje jakie są w przepisie są na duży bochen pieczony w 5 litrowym garnku, mozesz zmniejszyć ilości np o 1/3 i upiec w mniejszym lub upiec 2 bochenki mniejsze. Kiedy piekę 2 bochenki robię to w tym samym garnku, przy pierwszym pieczeniu pokrywkę po zdjęciu pozostawiam w piecu opartą o bok piekarnika - żeby nadal była gorąca, potem wyjmuję bochenek i do goracego gara wkładam drugi chleb - nakrywam gorącą pokrywką i piekę. Ten drugi jest zawsze lepiej dopieczony i ładnie wyrośnięty bo dłużej wyrasta.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  26. O kurcze nie pomyślałam, żeby go rozdzielić i piec jeden po drugim :( Zaryzykowałam i ułożyłam ciasto chlebowe w tej jednej brytfance, teraz sobie rośnie. Nie dolałam więcej wody i zaczyny ładnie urosły oraz rzeczywiście się rozluźniły, nawet ten drożdżowy zrobił się taki pofalowany i fuknął na mnie kiedy go ruszyłam łyżką. Ciasto podczas wyrabiania bardzo kleiło się do rąk. Dorzuciłam do niego siemię lniane (trochę, na wyczucie w palcach), kminek miałam już zmielony. Nie mogę się doczekać! Twój bochenek jest jak z bajki, taki apetyczny z wyglądu! Oj, żeby mój był choć podobny... Potrzymam go dłużej do rośnięcia, bo w kuchni mam 20 stopni, boję się, że może nie podoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda i pięknie upiecze, a czy będzie taki jak mój nie wiem, podobno ile piekarzy tyle chlebów mimo że pieką z tego samego przepisu:)))

      Usuń
  27. Udało się! Jupiiii! Jak przypuszczałam na początku - moja brytfanka okazała się być za mała, ale za to jaki wysoki jest mój chleb hahaha Nie mogłam jej nakryć pokrywką, bo w trakcie rośnięcia okazało się, że chleb już jest za wysoki. Zatem skonstruowałam komin zamknięty z folii aluminiowej i otoczyłam nią brytfankę i wyżej niż chleb. Po 40 min. zdjęłam folię i wszystko gra. Chleb jest mocno przypieczony, w środku zwarty, wilgotny, choć jak dla mnie mało słony. Przyczepił się z boku do formy, ale okroiłam nożem i dał się wyciągnąć. Zjadłam kromę jeszcze ciepłą ze smalcem i ogórem :D szkoda, że zdjęciem nie mogę się pochwalić. Dzięki za super przepis! ps. chyba zapomniałam napisać, że mąki żytniej razową zastąpiłam mąką żytnią 720, bo tylko taką mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, czuję jego smak i zapach, który aż do mnie doleciał:)
      Możesz zdjęcie wkleić przez darmowy hosting zdjęć, np tinypic lub fotosik i podać link, chętnie obejrzę Twoje dzieło, pozdrawiam i smacznego!

      Usuń
  28. http://www.fotosik.pl/u/jaremara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu piękny! nic dodać nic ująć... wyszedł bardzo dobrze, gratuluję:)))

      Usuń
  29. Upiekłam wczoraj, to był mój debiut w kategorii pieczenia w garnku żeliwnym, choć chleby piekę od dwóch lat. No i teraz żałuję tylko, że tak późno spróbowałam z tym garnkiem. Chlebek jest cudowny, pięknie wyrasta, ma duuużo chrupiącej, pysznej skórki i bardzo ładnie się z nim pracuje (także dlatego, że właściwie pracy z nim odrobinka ;-)). Ślicznie dziękuję za super przepis i za zainspirowanie mnie do pieczenia w garnku żeliwnym! To na pewno nie będzie ostatni chleb z tego bloga, bo tutaj same kuszące propozycje. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że chleb wyszedł i smakował, dziękuję za miłe słowa, życzę tylko udanych wypieków i serdecznie pozdrawiam:))

      Usuń
  30. A jaka jest średnica tego garnka w którym Pani piekła?

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy ten chlebek długo zachowuje świeżość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3-4 dni jest świeży, ale u mnie czasem i tydzień jemy, chleb i jest nadal bardzo dobry, mimo że nie taki mięciutki jak po upieczeniu. Jak masz wątpliwości upiecz mniejszy bochenek np z połowy składników i sprawdź sama, pozdrawiam:)

      Usuń

Printfriendly