05.10.2013

Sobota...



...słoneczna i wyjątkowo urodziwa, w domu pachnie chlebem i ciastem. Te pierwsze już popieczone, teraz kolej na ciasto - czekoladowe z ananasem  i dodatkowo z jabłkiem...  Czyli dobrze rozpoczęty weekend, czego i Wam wszystkim życzę:)


 ...ranek zimny ale niezwykle kolorowy


...psy też lubią soboty:)

20 komentarzy:

  1. chlebuś piękny,ale bym się do niego dosiadła muszę znowu go upiec bo jest bardzo dobry:)
    choć mój faworyt to Chleb pszenno-żytni pieczony w żeliwnym garnku a drugi to Pszenno-żytni, pieczony w garnku, z zaparką
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię wszystkie pieczone w garnku:)

      Usuń
  2. Pięknie zaczęłaś świętowanie dni wolnych. Pyszności.
    Chleb ma wygląd rewelacyjny.
    Napisz z którego przepisu go robiłaś.

    Miłych dni życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pszenno-żytni z kminkiem :
      http://smakiaromaty.blogspot.com/2012/03/chleb-pszenno-zytni-z-kminkiem-pieczony.html
      Pogodnej i spokojnej niedzieli:))

      Usuń
    2. Dziękuję i nawzajem.

      Usuń
  3. Idealny bochen! pięknie wyrośnięty, i dokładnie tak wypieczona, chrupiąca skórka jak lubię. Bardzo mi tęskno do pieczenia chlebów, krojenia (wbrew zasadom!) jeszcze gorących, i zjadania piętek z zimnym masłem. Haha, jak się rozmarzyłam... Zazdraszczam niemiłosiernie;---)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu nie upieczesz? ja już bez pieczenia długo bym nie zdzierżyła...pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Sliczny chlebus i sliczne zdjecia. Juz czuje jak musialo pachniec u Ciebie w domu. Jak sie chlebek upiecze to od razu robi sie tak przytulnie.Ja pieke chleb dzieki Tobie jak wiesz. Korzystam z najprostszego na swiecie przepisu Jimmiego Lahey - chleb bez wyrabiania- "no knead bread', To bardzo smieszne ze o istnieniu Jimiego Lahey i jego metodzie dowiedzialam sie od Ciebie mimo, ze mieszkam w Nowym Yorku od paru lat , a Jim Lahey jest wlasnie z Nowego Yorku i to tu znajduje sie jego piekarnia; Sullivan Street Bakery :). Pieke chlebek jutro rano wiec bedziemy pozerac swiezutki na pozne sniadanie ( czyli jak to Amerykanie mowia: "brunch" (czyli polaczenie sniadania - breakfast- z lunchem). Pozdrawiam Cie seredecznie. PS w Nowym Yorku wczoraj bylo 26 stopni C ale ja mimo tego tez czuje juz jesien). Milej niedzieli. Kiwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno pod latarnią najciemniej :))) ...i czasem o rzeczach, które dzieją się obok nas, dowiadujemy się od kogoś z daleka, tak już jest, a ciepła zazdroszczę, nas jesień nie rozpieszcza, rano idąc z psami jest blisko 0 lub nieco poniżej, więc czapka i rękawiczki obowiązkowe ale około południa już jest przyjemnie, taki typowo polski październik, ale ja lubię ten jesienny czas...zresztą jak kazdą inną porę:))) , nie jestem ani grymasna ani marudna, przyjmuję pory roku z radością i to z całym bagażem jakie niosą ze sobą. Jim Lahey wprowadził w moje życie przede wszystkim prostotę, jaką jest pieczenie w garnku, wcześniej piekłam tylko w tradycyjny sposób czyli na kamieniu lub w foremce...
      A czy byłaś w piekarni J.Lahey?
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. ależ piękny bochen! idealnie rumiany i pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chleb jest bardzo smaczny a wygląd też mi się podoba - powiem nieskromnie:) miłej niedzieli!

      Usuń
  6. Kasiu , jaki chleb , wow , ale strzelił do góry
    a pieski widać tez lubią weekend

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekendy lubią wszyscy, zwłaszcza kiedy dopisuje pogoda:)

      Usuń
  7. Nie bylam jeszcze w piekarni J.Lahey. Widzialam ja tylko w tle jego instruktazowych filmikow na YouTube dotyczacym pieczenia chleba. Wiem natomiast ze jego piekarnia zaopatruje w chleb 250 okolicznych restauracji i ze on sam jest wlascicielem jednej z nich ( tez w niej nie bylam, ale pojde; restauracja nazywa sie Co); do piekarni moze tez sie kiedys wybiore.Ogladalam fragmenty kilku programow z jego udzialam w ktorych pokazuje jak piecze chleb. Na podstawie tego co widzialam wnioskuje , ze pare lat temu, kiedy Jim Lahey po raz pierwszy opublikowal swoj przepis i metode pieczenia chleba w garnku, Amerykanom bardzo sie to spodobalo i zaczeli masowo piec w domach. Sam Lahey mowil ze nie moze wyjsc z podziwu ile od tego czasu widzial zdjec chlebow ktore ludzie upiekli sami i zamiescili w sieci. Ja sama widzialam pelno filmow na Youtube gdzie ludzie pokazuje jak pieka i z duma chwala sie swoimi wyczynami ( generalnie kazdy jest zawsze zachwycony wyjmujac bochenek z garnka i przeszczesliwy- zupelnie jak ja :). Ja sie troche podsmiewam z Amerykanow i troche zlosliwie mowie ze pewnie pierwszy raz mieli okazje zjesc w miare dobry chleb; w takich normalnych sklepach chleb tutaj delikatnie mowiac jest bardzo sredni a wielu przypadkach malo jadalny. Mnie zajelo sporo czasu zanim wynalazlam dosc dobry chleb w amerykanskim sklepie ( teraz zreszta tez rzadko go kupuje, no bo pieke wlasny).Zazdroszcze Ci tych porannych spacerow z Twoimi pupilami ( mysle ze mieszkasz w slicznej okolicy), pieknego ogrodu i wlasnych plonow. Alez bym "poczochrala" po lepkach te Twoje zwierzaczki. Pozdrawiam raz jeszcze. Kiwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce tez piekarnie zeszły na psy, w niewielu miejscach można kupić dobry, smaczny chleb, niestety... Myślę, że jest to jeden z powodów dlaczego w tylu domach piecze się chleb. Wśród swoich znajomych znam wiele osób, które zaczęły sami wypiekać pieczywo. To znak naszych czasów, jeśli sami coś upieczemy czy ugotujemy, to mamy pewność, że będzie z takich składników, jakie chcemy i że jest o niebo zdrowsze i smaczniejsze. Poza tym jaka satysfakcja!
      Mieszkam nad rzeką, nie narzekam na okolice, mam sporo terenów do spacerów i wycieczek np rowerowych. Zwierzaki pogłaskane - uśmiechają się w Twoim kierunku:) również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, także pozdrawiam:))

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia i cudownie pachnacy, pyszny chlebek. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny chlebuś:) ja w końcu niedawno wyciągnęłam z folii swój zeliwny garnek i teraz rozstać się z nim nie moge:). Chleby wychodza cudowne i chrupiące:) .... i takie ślicznie popękane:) buziaki i miłego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly