25.04.2010

Granola czyli szybkie, zdrowe i smaczne śniadania.





Pogoda doskonała na grilla, pikniki, wycieczki rowerowe...z tym ostatnim mam problem, właśnie zostałam 'oskubana' z rowerów...wszystkich...komuś, tak jak mnie chciało się wycieczki (albo i nie wycieczki...) ,tylko że roweru nie miał...no to teraz ma cztery!
W tym celu musiał wyłamać zamki, w bramie i garażu...i wziął sobie - tak po prostu wziął - teraz może jechać na wycieczkę, a ja nie....



No to zrobiłam granolę, przynajmniej śniadania mnie podbudują...
Wiosna , jak wiadomo wymaga specjalnego traktowania organizmu, tak więc płatki owsiane z dodatkami, osłodzone lekko miodem, plus owoce, to jest to!
To jest 'moja granola', czyli taka, jaka lubię najbardziej i którą od czasu do czasu przygotowuję (zapełniam nią 2 duże słoje) i nie martwię się przez najbliższe tygodnie o to 'co by tu zjeść na śniadanie?', gorąco polecam!




MOJA GRANOLA

* 4 łyżki płynnego miodu
* 3 łyżki oleju słonecznikowego
* 2 jabłka starte na tarce
* 4 łyżki sezamu
* 4 łyżki pestek słonecznika
* 1/2 szkl orzechów włoskich posiekanych
* 1/2 szkl orzechów laskowych posiekanych
* 3 szkl płatków owsianych np górskich
* szczypta soli

* można dodatkowo dodać 3 łyżki brązowego cukru- jeśli lubicie słodszą




po uprażeniu dodaję:
* 1/2 szkl rodzynek
* 1/2 szkl suszonej żurawiny

Piekarnik nagrzać do 170stC.
Wszystkie suche składniki dokładnie wymieszać. Olej połączyć z miodem i startymi jabłkami. Wymieszać wszystko razem i przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem. Piec ok. 1godz. do zrumienienia i wyschnięcia składników. W międzyczasie kilkakrotnie przemieszać.
Wyłączyć piec, dodać rodzynki i żurawinę, wymieszać i zostawić do wystygnięcia w uchylonym piekarniku.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Rano zalać zimnym mlekiem, dodać (lub nie) owoce sezonowe (truskawki, poziomki, jagody, porzeczki, jabłko) i śniadanie gotowe.

Polecam!







Tulipany, moje ulubione.


15 komentarzy:

  1. O rany, współczuję. Strata roweru boli, do dziś pamiętam ukradziony mi ukochany rower a było to lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też pamiętam, jak mi rower "sobie wzięli". Byłam wtedy na wakacjach, a rower mieszkał w piwnicy rodziców. Długo bolałam nad tą stratą, i dopiero w tym roku kupiłam nowy.

    A granoli nigdy nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. jedno z tych najpyszniejszych śniadań. chrupiące.

    wielka strata z tymi rowerami..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kass, wspolczuje kradziezy :(

    Granola mam nadzieje poprawila Ci humor? Oby choc troszke... :*

    Piekne te Twoje tulipany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym ja się włamała do Twojego domu, to raczej "wzięłabym" sobie zawartość spizarni. Współczuję straty,to wielka przykrość:-(
    Pozdrawiam serdecznie i też bezrowerowo

    OdpowiedzUsuń
  6. rany, ogromnie Ci współczuję, co za ludzie no! :/

    uwielbiam granolę, szczególnie domową.

    a ja sobie kupiłam dzisiaj iryski, ślicznie się już rozwinęły (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję straty rowerów :(
    Ale taka granola potrafi odpędzić wszelkie smutki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, wspólczuję straty rowerów :((

    Granola wygląda przepysznie, z chęcią zjadłabym taką na śniadanko:)

    Pozdrawiam Kass.:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu, wspolczuje sytuacji z rowerami :(

    Ale taka wspaniala granola poprawia humor, wiesz co dobre :-)

    Buziaki sle!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, ciekawy pomysł z jabłkiem!Ja zawsze dodaję sok jabłkowy, a tu tarte jabłko - tez chyba nawilża!

    Co do rowerów - jam bezrowerowa obecnie :( ZOstał w domu rodzinnym i strasznie za nim tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, granole uwielbiam:) dobry przepis, napewno wyprobuje!

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, współczuję :( Pogoda rzeczywiście cudowna na rowerowe wycieczki, a takie zdarzenie odbiera wiele radości :(
    Za to może granola trochę pocieszy, ja tulę cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekuję za wsparcie duchowe...no cóż juz ogladam się za nowym dwukółkiem, ale chyba juz nie bedzie taki 'wypasiony'...na skromniejszym też jeździ sie fajnie...
    Pozdrawiam iście wiosennie, u mnie zapowiada się dzisiaj prawie-gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby sobie złodziej łapy i nogi połamał!!

    A przepis mmmm....

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly