24.04.2010

Andruty pomarańczowo-czekoladowe



Jak ja lubię wiosnę!
Świat wydaje się piękniejszy, prawie idealny, optymistyczny...
Żałuję, że brakuje mi czasu, by móc się tym wszystkim nacieszyć na zapas:(, tak szybko mija czas...

Z konieczności korzystam z 'szybkich' przepisów. A że słodkości w moim domu muszą być, to przygotowałam andruty z nadzieniem pomarańczowym i czekoladowym. Dwa uzupełniające się smaki, duet bardzo zgrany! Jeśli lubicie domowe andruty, to polecam wypróbowanie, pyszne!



ANDRUTY POMARAŃCZOWO-CZEKOLADOWE

* 1 paczka okrągłych andrutów (7 plastrów)

na krem pomarańczowy:
* 200g masła miękkiego
* słoik smażonej skórki pomarańczowej (ok 3/4 szkl.)
* łyżka cukru z wanilią

na krem czekoladowy:
* 100g masła miękkiego
* 3 łyżki kakao
* 4 łyżki cukru
* 4-5 łyżek śmietanki 30%
* kilka kropli aromatu migdałowego


Masa pomarańczowa:
Skórkę pomarańczową zmiksować na gładką masę, (najlepiej blenderem-żyrafą).
Masło utrzeć na puszystą masę ( ręcznie lub mikserem) , dodać skórkę i cukier waniliowy.

Masa czekoladowa:
W rondelku rozpuścić cukier, kakao, śmietankę i łyżkę masła. Zdjąć z gazu i ostudzić.
Resztę masła rozetrzec na puch, dodawać po łyżce masy czekoladowej i utrzeć. Na końcu dodać aromat.

Posmarować dwa krążki wafli cienką warstwą kremu i skleić ze sobą. Docisnąć na całej powierzchni. Z kolejnymi postąpić tak samo. Można smarować naprzemiennie raz czekoladowym , raz pomarańczowym lub wg uznania. Pomarańczowa masa starcza na 'sklejenie' 4 wafli, czekoladowa 3 wafli.

Całość zawinąć w folię spożywczą, obciążyć deseczką i włożyć na godzinę do lodówki. Kroić jak tort lub w paski, a potem w skośne romby.
Smacznego!


I trochę wiosny, szafirki i kwitnąca wiśnia.

11 komentarzy:

  1. Takich jeszcze nie robiłam. Pysznie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam andruty, a z masa pomarańczową jeszcze nie robiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno smakują bosssko... Tylko latwo powiedzieć: weź sloik smażonej skórki pomarańczowej:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię wiosnę też
    najbardziej ze wszystkich pór roku
    za te kolory

    andruty.. najczęściej czekoladowe. robione przez Mamę. też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najcudowniejsza pora roku.
    Kiedy wszystko budzi się do życia.

    Takie andruty u mnie w domu jadano z dżemem. Albo masą orzechowo-kajmakową.
    Te wydają się być jeszcze pyszniejsze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi się podobają i andruty i kwiaty

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też się podobają i andruty i kwitatki!:))
    Sliczne i pyszne:)

    Uściski:**

    OdpowiedzUsuń
  8. Och Kass, przypomnialas mi ze od 2 miesiecy planuje piszinger... Ale z pomaranczowa ntka, to msi byc ciekawe polaczenie, ach!

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolejna słodycz do wypróbowania!

    Dziękuję za zdjęcie moich ukochanych szafirków :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. są przepyszne, masa pierwsza pomarańczowa dokładnie wg twojego przepisu tylko dałam esencję domową
    waniliową , a czekoladowa to rozpuściłam z 100g masła jedna gorzka czekoladę i trochę kawy neski sypkiej wsypałam
    http://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=8899&view=findpost&p=992833
    u mnie mają stałe już miejsce
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly