11.07.2010

Lato, lato....





Słońce grzeje niemiłosiernie...lubię lato pełne słońca, ale nie w mieście!
Nabrzeża Odry wypalone, przypominają pożniwne ściernisko... a moje psy - szczególnie Kama, podobno polarna - chodzą na dłuższy spacer o świcie i późnym wieczorem...w ciągu dnia leżą w zimnej sieni na kamiennej posadzce...  Ja też mam ochotę poleżeć tam z nimi :)   Najpóźniej o 10-ej zamykam okna, pozostawiając w miarę chłodne powietrze w środku...a otwieram dopiero po 22-ej...  W kuchni działam w godzinach bardzo nietypowych...piekę i gotuję wczesnym ranem, w ciągu dnia właściwie kuchnia jest nieczynna:) ...no, może poza lodówką, która mieści w sobie chłodniki, napoje, lody itp. ...tak naprawdę to i jeść nie bardzo się chce, jeśli już, to warzywa i owoce w różnych kombinacjach sałatek, zapiekanek, tart...i tu ukłon w stronę Bey , u której można znaleźć dużo inspirujących  przepisów.
Idąc ulicą szukam cienia, z przyjemnością wchodzę do klimatyzowanych sklepów...
Wczoraj oglądałam  kolejny  odcinek "Anthony Bourdain: Bez rezerwacji" , rzecz się działa w Prowansji...gorącej, słonecznej, gdzie  pachnie lawendą, a winnice ciągną się po horyzont... a w kuchni królują warzywa!  Napawałam się widokami i zapachami...

Teraz ja też mam swoją Prowansję - we Wrocławiu, gdzie w ogrodzie kwitnie lawenda,  kuchnia pachnie ziołami, a warzywa z sosem 'alioli' są na porządku dziennym... brakuje tylko winnic i kamiennych budynków...
Są za to swojskie malwy...






Jedynie w parku chłodniej...




A jutro zapraszam na letnią tartę!




Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło:)))

11 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać jutra w takim razie! :)
    Tutaj też upały - rezerwy wody pitnej kurczą się w zastraszającym tempie!
    I ta wypalona przez słońce trawa!
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. biedne piesy, biedne zwierzęta, nam jest tak gorąco a co dopiero im :/

    ciekawam co to za tartę upiekłaś (:

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja w takim razie dołączam do grona zniecierpliwionych ciekawskich - tarta zapowiada się wyśmienicie!
    Pozdarwiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kass,jak u Ciebie pięknie! Pozdrawiam serdecznie i czekam na tartę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. obrazki ładne
    na tartę czekam

    ps. i u góry obrazek nowy ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no to nie moge się doczekać jutra:) Piękny obrazek na górze :) No i ta malwa:) Nie wiem dlaczego ale uwielbiam malwy:) U mnie w tym roku zakwitła taka prawie czarna, piękna jest :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia! I czekam na tartę... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lato faktycznie daje w kość. Moje futrzaki leżą ciągle do góry brzuszkami.
    Czekam z ciekawością na tartę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I u nas upaly daja sie we znaki, choc staram sie nie narzekac zbytnio, wszak to lato ;) I w listopadzie bede znow powtarzac, ze do lata jeszcze tak daleko ;))

    Wiesz, srednio dobry nastroj mam ostatnio, ale gdy przeczytalam TO zdanie dzisiaj u Ciebie, to od razu mi sie jakos cieplej na serduchu zrobilo... Dziekuje Kass! :*
    Milo mi, ze prezentowane u mnie przepisy i Tobie przypadly do gustu :)

    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  10. PS. Ta rozowa malwa przesliczne! U mojej babci rosly podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polarnemu psu współczuję! :-) Gorąco jest rzeczywiście niemiłosiernie. Ja ciągle przy wiatraku siedzę. Ale na twoich fotkach chłodem tez od malowniczej rzeki powiało. :-)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly