03.10.2010

Kartoflanka, jesienna kartoflanka...




Kartoflanka to jak śpiewał Młynarski, pyszna zupa i to nie tylko w biurze:).
Bardzo dobra, treściwa, rozgrzewająca i bardzo polska!
Mam w domu fanów takich zup, co to służyć mogą za cały obiad:)






Gąski zielonki dodają kartoflance charakteru, grzyby te mają bowiem specyficzny smak. Tak więc gotuję taką zupę tylko o tej porze, kiedy kupię (niestety nigdy nie trafiłam w lesie na nie) gąski na targu, czyli w październiku lub na początku listopada.
Gąski zielonki to  grzyby, które trudno pomylić z innymi, tak więc są bezpieczne.  Jeśli nie znacie tych grzybów, możecie użyć np. koźlarzy lub podgrzybków - zupa tez będzie pyszna.
Zachęcam do gotowania polskich, pysznych zup... są idealne na jesienną słotę w naszym klimacie! 




KARTOFLANKA Z 'ZIELONKAMI'

/na 2 l zupy/

*  1/2 kg gąsek zielonek (kapelusze!)
*  4 ziemniaki
*  kawałek korzenia selera+ kilka listków naci
*  1 pietruszka
*  1 marchewka
*  1 cebula
*  2 łyżki masła
*  1 łyżka śmietany
*  kilka ziaren pieprzu czarnego
*  sól, pieprz mielony, majeranek,
*  pęczek natki pietruszki
*  pęczek koperku

Gąski oczyścić, odciąć korzonki i bardzo starannie wypłukać, po czym pokroić w paski.  Połowę grzybów  udusić na maśle.
Do garnka wlać wodę (ok 1,5l), włożyć pietruszkę , seler (korzeń i nać)  oraz pokrojoną w plasterki lub kostkę marchew i posiekaną cebulę, oraz ziarenka pieprzu.  Po kilku minutach wrzucić pokrojone w kostkę ziemniaki (a raczej kartofle:) i pokrojone surowe grzyby. Po kilkunastu minutach dodać podduszone gąski, majeranek i połowę posiekanej natki pietruszki i koperku.
Gotować przez 30-40minut aż grzyby będą miękkie. Pod koniec dodać śmietanę, doprawić pieprzem i solą.
Po nałożeniu na talerz posypać suto zieleniną.
Smacznego!





18 komentarzy:

  1. Super zupka na zimny jesienny dzień. Nie dawno jadłam krem z grzybów według receptury mojej mamy ale nie zdążyłam zrobić zdjęć bo za szybko została pochłonięta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał, jakie zdjęcia! a kartoflanka z grzybami - pycha i już. W prostocie siła.

    OdpowiedzUsuń
  3. z grzybami zapowiada się wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupka wygląda wybornie, te zdjęcia cudne ... też piszę się jako fanka tej pysznej zupy !

    OdpowiedzUsuń
  5. zupka wyglada smakowice:) ale musi byc pyszniutka, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Apetyczna zupka. Lubie kartoflanki z dodatkami :) Twoja z gaskami (chociaz ich nigdy jeszcze nie jadlam) musi byc naprawde pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grzebiarzemn jestem z zamiłowania ale gąsek nie zanam.
    Przyznaję kartoflanki nigdy nie gotowała. Zupy uwielbiam wiec, wyprobuję wariant z podgrzybkami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne zdjecia! Martwa natura jak w Muzeum Czartoryskich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyobraz sobie Kass, ze wlasnie obieram ziemniaki na ziemniaczanke - ale czasy nastaly, widac ze jesien ma sie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kass! Dawno nie jadłam, a Twoja aż pachnie na odległość! Wspaniale, że trafiłam do Ciebie, wprawdzie gąsek nie mam, ale kartoflanka będzie - lada dzień:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kass, takie zielonki to moje dzieciństwo - były zawsze w tych samych miejscach..."A zobacz tam w tym dołku..." I były a ja myślałam czy mam przypadkiem wcześniej tego lasu nie obeszła, abym ja mogła te grzybki zebrać... Cudny czas codziennego chodzenia z mamą na grzyby...
    Twoja kartoflanka rzeczywiście pachnie na odległość...:)
    Ja też niedawno przywiozłam ziemniaki...
    Pozdrowienia bardzo serdeczne, Kass Droga:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka świetna ta zupa Kass! Ja bym chętnie taką zjadła, bom chora i może na nogi by mnie postawiła?
    Świetne zdjęcia, bardzo klimatyczne. Pięknie i smacznie u Ciebie.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ smakowita ta zupka! Chętnie skosztowałbym talerz takowej :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, jak ja lubię kartoflankę Nawet w najgorszą pogodę porrawia mi humor!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu a ja jeszcze nigdy zielonek nie jadlam...nawet tak dokladnie nie wiem jak je zbierac.A zupka ...pyszna

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba czuję już zapach tej zupki! Do tego te zdjęcia-marzenie, aż chciałoby się zjeść:) W wolnej chwili zapraszam do siebie na porcję dobrze doprawionych słów i gorące serce na patelni:) http://sercenapatelni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. A co stanie się po ziemniakach pokrojonymi w kostkę po 40 minutowym gotowaniu, są tam jeszcze w kostkach czy robią za zagęszczarkę zupki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od gatunku ziemniaków, powinny być miękkie i rozpadające się, jeśli lubisz twardsze w takiej zupie to wrzuć później , kwestia gustu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly