01.04.2011

Tarta z porami i serem pleśniowym




Jak zwykle -gdy mam jakieś zmartwienie,  kłopot, stres itp - wkraczam do kuchni w celach twórczych:)
Nic mnie bardziej nie odpręża w takich chwilach niż pichcenie...
Tym razem problemy dotyczyły mojej suni, która miała zabieg, a ja dwie noce czuwania...
To przecież tylko pies,  powiecie... a ja powiem , że aż pies... mój, kochany, wspaniały i wierny jak nikt inny... tylko pies tak potrafi... najwierniejszy przyjaciel!... teraz leży w gustownym kubraczku w centralnym miejscu pokoju i śpi... cichutko przejdźmy więc do kuchni...

Upiekłam dwie tarty, które były dzisiaj i obiadem i kolacją... 
Oczekiwanie na weterynarza sprawiło, że nie miałam czasu na skomplikowane posiłki, szybko zagniotłam więc ciasto na tarty, wsadziłam do lodówki i dalej oczekiwałam na spóźnionego weterynarza... w międzyczasie poddusiłam pory i...



TARTA Z PORAMI I SEREM PLEŚNIOWYM
/forma o śr 26cm/

ciasto:
*  200g mąki
*  60g masła
*  50g smalcu
*  1/4 łyżeczki soli
*  kilka łyżek zimnej wody

na wierzch:
*  4 nieduże, młode pory
*  2 łyżki masła
*  kilka plastrów dobrej wędzonej szynki
*  sól, pieprz

zalewa śmietanowo-jajeczna:
*  300ml śmietany 22%
*  4 jajka
*  sól, pieprz

dodatkowo:
*  100g sera pleśniowego (u mnie 'Dor Blue')
*  świeżo zmielony pieprz

Zagnieść kruche ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię i włożyć na 1 godz do lodówki.
Pory pokroić na mniejsze kawałki i poddusić na maśle przez kilka minut.

Formę wysmarować masłem i wyłożyć rozwałkowanym ciastem wywijając je na brzegi.
Przełożyć na nie podduszone pory i pokrojoną na mniejsze kawałki szynkę. 
Roztrzepać jajka, dodać śmietanę, sól i pieprz. Wszystko dobrze wymieszać.
Zalać miksturą pory. Na wierzch pokruszyć ser pleśniowy i doprawić pieprzem.

Piekarnik rozgrzać do 180stC i wstawić tartę do upieczenia na 45-50 minut.
Smacznego!



*

14 komentarzy:

  1. Naprawdę smakowita i aromatyczna

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. To aż pies. Trzymam kciuki - niech sunia szybko wraca do zdrowia!

    Tarta z porami zaplanowana na niedzielę...

    OdpowiedzUsuń
  3. och, ach!
    te smaki.
    moje smaki, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  4. pory i ser plesniowy, to brzmi smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna tarta! A pieskowi zyczę zdrówka!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, uwielbiam tarty :) A teraz jeszcze się zacznie prawdziwa wiosna i prawdziwe wiosenne warzywa, nowalijki, przepyszności, które można pakowac do tarty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie tarty Kasiu...piękne pyszne Ci wyszły:). jak się ma psiunia? mam nadzieje, że już lepiej...a pies to nie tylko pies...to członek rodziny. Buzia i serdeczne pozdrowienia przesyłam:) a zaraz znikam do kochanego Wrocławia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko? oczywiście, że aż! nie wyobrażam sobie życia bez mojej ukochanej whippetki :)

    a tarta musiała być pyszna. od dłuższego czasu mam ochotę na jakąś, aż mnie korci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybkiego powrotu do zdrowia suni życzę z całego serca, czworonożni przyjaciele to równoprawni członkowie rodziny.
    Tarta wygląda wspaniale.
    Widzę też, że całe K. już są w kwitnących fiołkach :) U mnie też fiołki szaleją w ogrodzie.

    Ps. Ja też ostatnio "uprawiałam" terapię zajęciową - nie ma nic lepszego jak zająć głowę i rece czymś przyjemnym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuje za solidarność i wsparcie:)) to dla mnie dużo znaczy, jesteście kochane!
    ...a do tarty zachęcam bo łatwa i pyszna:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Miłego i słonecznego weekendu:)))

    ps Jolu, z psiakiem lepiej... i życzę wspaniałego pobytu we Wrocławiu:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu, Kasiu! Ile razy już pisałam, że chcę do Ciebie?! Teraz też, i to podwójnie - bo do tarty i do fiołków! U mnie jeszcze nie kwitną ...
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ....to nie tylko pies...to czlonek rodziny....wiem,jak sie dzieje,gdy choruje i w tym momencie jest to nawet gorsze niz z ludzkim czlonkiem rodziny,bo takie zwierzatko nie umie nam powiedziec,co go boli i jak mozna byloby mu najlepiej pomoc...wspolczuje choroby i czuwania,mam nadzieje,ze jemu juz jest lepiej,bo Tobie na pewno po skonsumowaniu tak pysznej tarty....
    Usciski sle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tarty to jedno z moich ulubionych dań. Są proste, łatwe, nie da się ich zepsuć, a dają tyle możliwości połączeń smakowych. Z porami uwielbiam. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla psiaka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ piękna tarta! A psinie życzę zdrowia! Wiosna idzie - na pewno szybko wydobrzeje :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly