12.10.2011

Na jesienną kolację - Pissaladière



W długi, ciemny i mokry jesienny wieczór chce mi się zjeść coś... na co niekoniecznie mam ochotę w lecie.
Lubię kiedy jesienne kolacje są ciepłe i przytulne:)
Częściej robię pizzę, zupę cebulową, tarty, zapiekanki...





Na wczorajszą kolację upiekłam 'Pissaladiere'.  To prowansalska potrawa, przypominająca pizzę.
Wytrawny placek drożdżowy przykryty warstwą podduszonej, karmelizowanej cebuli, a na to czarne oliwki i fileciki anchois... baaaardzo smaczne!
Ciasto może być cieniutkie jak na pizzę (i ja takie robię) lub nieco grubsze...wtedy danie będzie pożywniejsze:)
Kolacja w sam raz na 'zachlapaną' jesień:)***  Polecam!



PISSALADIERE
 /forma 25x35cm/

ciasto:
*  250g mąki
*  110-120g wody
*  1/2 łyżeczki soli
*  2 łyżeczki oliwy z oliwek
*  15g świeżych drożdży

wierzch:
*  1 kg cebuli czerwonej (u mnie pół na pół biała i czerwona)
*  1-2 ząbki czosnku
*  2 łyzki oliwy z oliwek
*  50g masła
*  1 łyżeczka tymianku
*  1 łyżeczka majeranku
*  1 łyżka octu balsamicznego
*  1 łyżeczka cukru
*  sól i pieprz

*  mała puszeczka filecików anchois
*  kilkanaście czarnych oliwek bez pestek

Wyrobić ciasto, włożyć do naoliwionej miski i przykryć. Powinno podwoić objętość.

W tym czasie przygotować obłożenie:
Cebulę obrać i pokroić w piórka (najpierw na pół, potem pokroić wzdłuż na cienkie paseczki)
Rozgrzać patelnię z oliwą, dodać masło i wrzucić poszatkowaną cebulę i zmiażdżony czosnek. Dodać tymianek, majeranek.
Dusić na małym ogniu, ciągle mieszając przez ok 45 minut. Nie dopuścić do zrumienienia!  Cebula powinna być miękka i lekko skarmelizowana. 
Dodać sól, pieprz i ocet balsamiczny. Poddusić jeszcze chwilę.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko rozwałkować i przenieść na naoliwioną blachę.
Rozprowadzić równomiernie cebulę, ułożyć fileciki anchois i oliwki.
Pozostawić na ok 30 minut do napuszenia.
W międzyczasie nagrzać piekarnik do 220stC.
Wstawić blaszkę na ok 20-25 minut.
Smacznego!

***Wspaniale smakuje z lampką dobrego, czerwonego wina:)




*


10 komentarzy:

  1. Weszłam aby zobaczyć co ciekawego kryje się pod tą francuską nazwą i się zachwyciłam, uwielbiam takie wytrawne wypieki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pysznie wygląda! :))
    A róża cudna!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poproszę kawałek!!! Nie przyznam się dietetyczce...

    OdpowiedzUsuń
  4. mopswkuchni - ja też uwielbiam, szczególnie jesienią:)

    Majanko dziękuję, również pozdrawiam:))

    Aniu, jeszcze się załapałaś bo zostały jeszcze 3 kawałki... a dietetyczka niech tez wpadnie, pozdrawiam jesiennie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowite kąski... muszę tutaj u Ciebie przysiąść i coś upichcić... pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. IQ7 - koniecznie! dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zachęciłąś mnie do spróbowania ...muszę sie tylko za anchois rozejrzeć:) pozdrawiam Kasieńko ...trzymaj za nas kciuki proszę ...

    OdpowiedzUsuń
  8. prosze o kawałeczek ;) też muszę się rozejrzeć za anchois, jakos nigdy mi się w sklepie nie rzuciły w oczy :

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly