14.10.2011

Zapiekanka wiejska - ziemniaczana



W moim domu nazywało się to danie 'pieczonymi ziemniakami', bowiem w tej potrawie ziemniaki grają pierwsze skrzypce i stanowią zdecydowana większość składnikową.  Dodatki do ziemniaków nie powinny ich  zdominować.
Zapiekanka może być uzupełnieniem obiadu lub zaistnieć samodzielnie.  Z dodatkiem surówki z kiszonej kapusty lub kiszonych ogórków smakuje wybornie.  To jedna z potraw 'szarych czasów peerelu' , tzw. 'awaryjna',  mimo prostoty (a może właśnie dzięki niej) zachwycająca smakiem:)
Należę do osób, które ziemniaki lubią tylko i wyłącznie w wersji 'młodej'.  W momencie, kiedy skórka ziemniaków nie nadaje się do zeskrobania, ja kończę swoje nimi zauroczenie:)  Tak już mam... zapewne po moim tacie...
Ale 'pieczone ziemniaki' zawsze lubiłam i jadłam z apetytem, bo one smakują zupełnie inaczej.
Przygotowuje się tą zapiekankę ekspresowo, jest tania, sycąca i bardzo smaczna.
Polecam na ciepłą kolację lub obiad jesienny!


ZIEMNIAKI PIECZONE 
czyli 
NAJPROSTSZA ZAPIEKANKA Z ZIEMNIAKÓW

/składniki na 4 osoby/
*  12 średnich ziemniaków
*  2 cebule
*  4-6 łyżek oleju roślinnego*
*  kilka plasterków wędzonego boczku - niekoniecznie!
*  3-4 liście laurowe
*  sól i świeżo zmielony pieprz

Ziemniaki i cebulę obrać i pokroić w cienkie plasterki.
Przygotować garnek o grubszym dnie z pokrywką.

Wlać na dno olej i układać warstwy ziemniaków na przemian z cebulę i kawałkami boczku, soląc i pieprząc każdą partię ziemniaków. Wierzch mają stanowić ziemniaki.  Liście laurowe powtykać po bokach garnka.  Polać odrobiną oleju i przykryć.  Garnek wstawić na większy ogień.  W momencie jak usłyszymy 'pyrczenie' potrawy, zmniejszyć ogień i piec ok 30 minut do momentu aż ziemniaki będą miękkie.  Nie mieszać i nie zdejmować pokrywki.  Ziemniaki powinny przywrzeć do dna i mocno się od dołu przypiec (nie przypalić!)- co można sprawdzić widelcem.



*Nie skąpić oleju bo ziemniaki się przypalą!





*
Już jesień...




8 komentarzy:

  1. Rety jakie to proste... :) Uwielbiam tę zapiekankę. Rytuał układania ziemniaków na przemian z boczkiem. Czekania z obślinioną brodą. A potem zajadanie się parzącymi ziemniakami, o smaku wędzonki, czosnku i odrobiny gałki muszkatołowej. Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. alez mi zapachnialo tymi ziemniaczkami, wygladają tak apetycznie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna zapiekanka. Idealna na jesienny dzień.
    A jaki kotek śliczny !:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ziemniaczane zapiekanki :) Wszystkie bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super danie...Zrobiłam się głodna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie Twoj przepis kojarzy sie najbardziej z daniem zwanym u nas Mikolajczykiem. Do wszystkiego o czym piszesz dodawane jest jeszcze jajko w plastrach na twardo. Uwielbiam ta zapiekanke!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu ja też uwielbiam zapiekanki ziemniaczane:) mamy w domu swoja ulubioną ...też szybką i tanią, ale niezwykle pyszną:) ... Twoją chętnie zamieniłabym na swój dzisiejszy obiad - krokiety:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda fantastyczni! Aż ślinka cieknie;)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly