13.02.2011

Jabłecznik z marmoladą brzoskwiniową





Nie celebruję 'Walentynek'...nie jest mi bliskie święto, którym zachłysnęła się wolna i młoda Polska...  'Haloween' to też nie moje klimaty, zupełnie nie pasujące do naszych Wszystkich Świętych i Zaduszek.
Rozumiem komercyjny wymiar nowych świąt...bo to przecież napędza koniunkturę. 
Polacy uwielbiają wszystko co 'obce', dotyczy to także nagminne stosowanie wszelkich anglojęzycznych określeń, nazw, tytułów itp itd...i tak przejmujemy różne i różniaste święta i nieświęta ....no cóż, znak czasu...
'Walentynki' są całkiem miłym dniem, bo to przecież nic innego, jak okazanie bliskiej sercu osobie dowodu sympatii , miłości.... Moim zdaniem każdy powinien takie dowody otrzymywać co najmniej raz w miesiącu :)  choćby w wersji 'mini - czyż nie?  Pobożne życzenia....ale skoro wymagam zbyt wiele, to niech już będą chociaż te walentynkowe serducha... albo kwiatek... niech już będzie jabłecznik....:)


 JABŁECZNIK Z MARMOLADĄ BRZOSKWINIOWĄ

/forma 24x40/

ciasto:
*  500g mąki tortowej
*  200g masła
*  70g cukru
*  mały kubek kwaśnej śmietany 18%  (lub nieco mniej)
*  cukier waniliowy
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia
*  1/2 łyżeczki soli


nadzienie:
*  ok 1 szkl marmolady brzoskwiniowej lub morelowej
*  4 szkl musu jabłkowego
*  2 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)

Mąkę posiekać z masłem, dodać resztę składników. Połączyć razem najlepiej nożem, szybko zagnieść razem i zlepic w kulę. Owinąć w folię spożywczą i włożyć na co najmniej 1 godzinę do lodówki. Można przygotować dzień wcześniej i włożyć do lodówki, a na drugi dzień upiec.
Nagrzać piekarnik do 190stC.
Przygotować formę: wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę ciasta rozwałkować na wymiar blaszki, wykładając także boki. Posmarować całą powierzchnię rozmąconym białkiem,  a potem marmoladą brzoskwiniową. Wstawić do podpieczenia na ok 15 -20 minut.
Wyjąć z piekarnika, wyłożyć mus jabłkowy, posypać cynamonem (niekoniecznie), a na wierzch zetrzeć na tarce o dużych oczkach drugą połowę ciasta. Wstawić do pieca na ok 40 minut.  Ciasto powinno być zrumienione.  Wyjąć i ostudzic.  Kroic po całkowitym wystudzeniu . Smacznego!





19 komentarzy:

  1. Walentynkowy cyrk to dopiero jutro będzie... ze wszystkich stron konkursy, muzyka, życzenia (mniej lub bardziej mądre...) oj nie lubię tego dnia... najchętniej zaszyłabym się w kącie z dobrą książką, odcięta od mediów... ale za to z kawałkiem jabłecznika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie jabłeczniki to ja uwielbiam...Kasiu jadę do Wrocławia juz w tej chwili na mały kawałek:) przy okazji pogawędzimy o Kiciusiu:) a Walentynek też nie obchodzimy ... jakoś nam to święto nie podeszło:) ... buziol wielki

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jutro siedzę domu i się uczę:D super plan na Walentynki:P Również za nimi nie przepadam, choć wypieki na ten dzień - UWIELBIAM :P dlatego sobie dwie propozycje upiekłam, jedna już była a drugą wrzucę jutro, i o! ;)

    Kass jabłecznik cudny! moje ślinianki zawsze prędzej pracują gdy widzą jabłkowy muuuus, mmm!

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda jak pyszny jabłecznik mojej Mamy.. właśnie tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tu domowo i pysznie! z taką "kruszonką" wygląda smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  6. Do upieczenie takiego wspaniałego ciasta zawsze znajdzie się okazja, u mnie też dzisiaj jest szarlotka, ale klasyczna i kiedy była gorąca jedliśmy ją z lodami.
    Kasiu Twoja szarlotka wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu! Już sam jabłecznik to rozkosz, a jeszcze z marmoladą brzoskwiniową to prawdziwy raj! Rozpieszczasz, rozpieszczasz:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Robię dośc podobne, ale bez brzoskwiń, Warto spróbowac i tej wersji :-)
    A do Walentynek mam podobny stosunek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasienko ja tez nie lubie tego swieta,ale pod jego wplywem upieklam buleczki drozdzowe w ksztalcie serduszek;),twoj jablecznik z brzoskwiniami to az tutaj mi pachnie,no i ta filizanka jest piekna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ale pycha, no i te kwiatki...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały jabłecznik :) I z tą marmoladką, mniam:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo smakowicie :-)
    A czy do niego nie dodaje się jajek , czy przeoczyłaś ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajne zestawienie smaków ;]
    mogę kawałeczek?

    OdpowiedzUsuń
  14. takie ciacho to bym zjadla... ta kriszonka i mus jablkowy... pysznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochane częstujcie się póki jest:)))
    ewenko- jajek nie ma w tym cieście, ale 'skleja' się całkiem ładnie dzięki śmietanie i tłuszczowi oczywiście:)

    Pozdrawiam i oby miłości Wam nie zabrakło nie tylko w ten dzień:))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kass, już sobie wyobrażam smak tej szarlotki z marmoladą brzoskwiniową:) Aż ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy przepis!! Ukradnę Ci kawałek!!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Takiej wersji jabłecznika nie znam. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poznać, tym bardziej, że u mnie w domu wszyscy chętnie zajadają się jabłecznikami:)
    U nas trochę świętujemy w walentynki, ale tylko dlatego, że mój mąż ma w tym dniu urodziny.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kass, no właśnie! :) Szarlotka zamiast serduszka. :) A u mnie w domu dzisiaj ani jednego serduszka, tylko lody. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly