02.11.2011

Jesienny chleb z żurawiną i orzechami włoskimi





Dzisiaj, jak przystało na listopad - chleb jesienny... żurawina i orzechy to składniki kojarzące mi się z jesienią:) O orzechach niedawno pisałam, zatem dzisiaj o żurawinie...
Kiedyś żurawinę (błotną czyli klukwę) znałam tylko w postaci konfitury (była pyszna... zwłaszcza ta radziecka, taka prawdziwa, 'nieoszukana') , którą serwowałam do rozgrzewającej jesiennej herbaty.  Taki napój trzymany w zimnych dłoniach po powrocie do domu...ach!   
Warto wiedzieć że żurawina zawiera sporo witaminy C oraz B1, B2, B6, E, karoten , potas, magnez, wapń, fosfor i żelazo.  Ma dobre właściwości żelujące dzięki dużej zawartości pektyn.  O właściwościach leczniczych można poczytać tutaj
Znacznie później odkryłam, że na wrocławskiej Hali Targowej można nabyć surowe owoce żurawiny błotnej i samemu przerobić na co się chce: dżem, konfiturę, sok... lub dodać do rozgrzewającego 'krupniku staropolskiego' (podam kiedyś przepis bo napitek fantastyczny:)).  Teraz jakoś łatwiej o ten rarytas, suszoną żurawinę kupimy niemalże w każdym sklepie spożywczym.  Czy dostępna jest bo przyjechała z Chin?... Jeśli czegoś jest nagle w sklepach dużo i  na dodatek tanio,  zawsze mam podejrzenie, że ma pochodzenie azjatyckie... prawdę mówiąc, trochę mnie to przeraża.  Nie, żebym miała coś przeciwko żółtej rasie - absolutnie nie.  Szanuję ich kulturę, podziwiam ich sztukę, kuchnię... ale nie mam zaufania do ich 'wyrobów' i produktów.  Zważywszy nonszalanckie podejście do 'produkcji' żywności... po prostu staram się nie używać w swojej kuchni artykułów pochodzących stamtąd ... nie przekonuje mnie np. soja (najczęściej modyfikowana) i ser tofu z niej otrzymywany... ile w tym jest zdrowego odżywiania?  nie wiem...
Może się mylę, może przesadzam...
Po tym przydługim wstępie wróćmy do chleba:)  



Chleb z gatunku łatwych, nie wymagających długiego wyrabiania, przygotowuje się go wieczorem a rano piecze.  To przepis na chleb 'garnkowy', jednak można upiec go także w foremce.  Bardzo smaczny, delikatnie słodki, świeży przez kilka dni (o ile się uchowa:))
Polecam!




CHLEB PSZENNY Z ŻURAWINĄ I ORZECHAMI 

600g mąki pszennej chlebowej
*  525g wody
*  1 łyżka oliwy z oliwek
*  10g świeżych drożdży
*  1 i 3/4 łyżeczki soli
*  50g orzechów włoskich podprażonych na suchej patelni
*  120g żurawiny suszonej


Wieczorem:
Wszystkie składniki umieścić w dużej misce i dobrze wymieszać.  Nie trzeba długo wyrabiać.  Miskę przykryć szczelnie (np folią spożywczą) i pozostawić na blacie kuchennym przez noc.


Rano:
Przełożyć ciasto na omączony blat i lekko złożyć, zawijając boki do środka - jak kopertę formując okrągły bochenek. Odwrócić do góry 'nogami', oprószyć mąką i przykryć ściereczką. 
Nagrzać piekarnik z żeliwnym garnkiem, nastawiając temp 220stC.
Po ok 1 godz wyjąć ostrożnie garnek, umieścić w nim wyrośnięty chleb - posługując się szeroką skrobką lub łopatką.  Przykryć i wsunąć do pieca na 30 minut.  Po tym czasie zdjąć pokrywkę i dopiec chleb przez kolejne 30 minut, do zrumienienia.  Wyjąć na kratkę i ostudzić. 

Pieczenie w keksówce:
Rano, po wyłożeniu ciasta chlebowego na omączony blat, złożeniu (nie wyrabiać!) - w tym wypadku uformować podłużny bochenek - przełożyć go do natłuszczonej i wysypanej otrębami (sezamem, słonecznikiem, lub grubą mąką-semolina, krupczatka) podłużnej foremki o wym. 15x28cm.  Można upiec w dwóch mniejszych foremkach, wtedy podzielić ciasto na pół i uformować dwa podłużne chlebki.   Oprószyć z wierzchu mąką i odstawić do wyrośnięcia na ok 1 godz.  W tym czasie nagrzać piekarnik do 200stC.  Po wyrośnięciu (o ok 50-70%) wstawić do spryskanego wodą pieca.  Piec ok 50-60 minut, do mocnego wypieczenia skórki. Wyjąć na kratkę i ostudzić.
Smacznego! 


*




23 komentarze:

  1. Ta dorodna żurawina to podobno z Kanady albo z USA. Tak chcę myśleć - widziałam film o uprawach żurawiny w Stanach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, ja mam podobnie. Wszystko co jest "Made in China" wyzwala we mnie mieszane uczucia :)

    Chlebek cudowny. Juz wiem, co upieke w ten weekend. Mam tylko pytanie: czy Twoja zurawina tez jest lekko slodka w smaku?

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie takie same przemyślenia i zawsze kupuję polski czosnek choć jest dużo droższy.A chleb wygląda tak cudownie, że zaraz bym go upiekła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu uspokoiłaś mnie:) znaczy można jeść!

    Majka, tak moja też jest słodka, i własnie dlaczego? świeża jest kwaskowata, wręcz ostra, a ta jest na pewno w trakcie obróbki słodzona, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  5. wiosenko, upiecz nie pożałujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu wiesz,ze przepadam za Twoimi chlebkami, wiec ten tez upieke.Myslisz, ze moglabym czesciowo bialą mąke zastąpic razową? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. bijana, myslę że nie straci na smaku a zyska na zdrowiu:)
    pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, orzechy i żurawina też kojarzą mi się bardzo jesiennie, a ta ostatnia ze względu na swój kolor i smak - również jesienno-zimowo :) Sama żałuję, że tak rzadko można u nas kupić surowe owoce żurawiny - chętnie poeksperymentowałabym z nimi, bo suszone to już nie to samo. Chlebek jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kass, ten chlebek jest wspaniały. A żurawinę bardzo lubię, zresztą u mnie wszyscy ją lubią.
    Pycha:)
    Pozdrowienia ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chleb boski! Nie dość, że zawiera żurawinę, którą uwielbiam, to jeszcze orzechy, które uwielbiam chyba jeszcze bardziej. Sama radość dla oczu i podniebienia:-) W przekroju chleb wygląda tak apetycznie, że zaraz zacznę podgryzać laptopa z boku;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. W taki chłodny poranek z chęcią otuliłabym się ciepłym kocykiem zajadając kromkę takiego chlebka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Kass!
    A co z takimi "borokami" co to chleb tak pysznie wyglądający upiec by chciały, a stosownego naczynia w postaci garnka żeliwnego u nich ci brak?
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  13. Iwono, takie 'boroki' mogą upiec w glinianym garnku rzymskim (o ile mają), innym glinianym lub kamionkowym do zapiekania (nadają się do tego celu np. garnki bolesławieckie do pieczenia) lub po prostu w blaszce keksowej, zaraz dopiszę co i jak w takim przypadku robić,
    pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny ten chlebek i musi nieziemsko smakować:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny chlebek, lubię takie z popękaną skórką:) sama tak dawno już nie piekłam chleba...

    OdpowiedzUsuń
  16. bochenek wyglada cudnie:) z takimi dodatkami na pewno smakuje super:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mrr, uwielbiam żurawinę :)
    szkoda, że mi jakoś cierpliwości do pieczenia chleba brakuje... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też jakos do "made in china" nie mam zaufania ...za to w kwestii chlebów mam do Ciebie zaufanie ogromne ...bo wiem, ze jak coś od Ciebie to jest pyszne:) ....a z orzechami i żurawinami chleb musi smakować wybornie ....tylko ten brak garnka ....oj jakże mi sie on marzy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam, właśnie wstałam, zajrzałam do chlebka, wyjęłam go na blat, a raczej nieomal wylałam :/ chlebek jest dosyć rzadki, czy taki być powinien? Pozdrawiam ciepło i gratuluję bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, ciasto jest dosyć rzadkie i trudne do okiełznania:) obsypuję mocno stolnicę, wylewam ciasto, szeroką skrobką robię 'kopertę', przewracam do góry nogami i posypuję mąką... przykrywam ściereczką i włączam piekarnik z garnkiem żeby dobrze się nagrzał, po godzinie przenoszę też na tej szerokiej skrobce do garnka i piekę, nie wiem czy pomogłam bo dopiero teraz zajrzałam do netu... pewno chlebek juz upieczony:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. chleba z żurawiną jeszcze nie jadłam :) wygląda ciekawie. Jestem tylko ciekawa, dlaczego wszędzie do chlebów ostatnio wszyscy dodają oliwę z oliwek. Przecież olej rzepakowy jest równie dobry, a nawet pod pewnymi względami lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gruszka z fartuszka - oczywiście możesz dodać olej rzepakowy, ale oliwa z oliwek ma inny smak i jest bardziej aromatyczna, poza tym do mąki pszennej oliwa wydaje się odpowiedniejsza,
    Oleju rzepakowego do ciasta chlebowego nie uzywałam więc niewiem jak w nim smakuje, natomiast często dodaję olej słonecznikowy, który jest delikatniejszy i według mnie jest bardziej odpowiedni...
    Użyjesz jaki będziesz chciała, to Twój wybór:)
    serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. a drożdże mogę zastąpić zakwasem? oj bo mam na niego ochotę ;-) Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly