01.02.2011

Fiński chleb z kardamonem




Szadź opatuliła szalem  cały świat! Jest  tak pięknie, że nie można oczu oderwać od misternych koronkowych dekoracji na drzewach, krzewach, trawach...bajeczna sceneria!
I pomyśleć że nie ma już ani grama śniegu... cała biel to szadź:)




A teraz o chlebie,  też pięknym!
Druga propozycja mirosix na miniony weekend WP#103 to Fiński chleb z kardamonem, na który skusiłam się także.  Wiedziałam co robię:)) chałka jest pyszna!
Ma lekki aromat kardamonu (a to już dobrze zapowiadało!), jest delikatna, prawie neutralna jeśli chodzi o stopień słodkości (jak to w chałkach), doskonała na śniadanie i na podwieczorek, a z dodatkiem ulubionego dżemu czy konfitury, to już poezja!...PYCHA!





Upiekłam z całej porcji, podanej w przepisie.  Uplotłam podłużny warkocz z 4 kłosów, i 'kok':)) - okrągłą chałkę,  która mnie zauroczyła po wizycie na blogu Domowe wypieki :))  Zapewniam że forma nie miała wpływu na smak ... chociaż ta okrągła miała większe wzięcie ... może dlatego że w domu przewaga panów:)
Gorąco polecam!
Przepis w oryginale brzmi tak:


FIŃSKI CHLEB Z KARDAMONEM  PULA
 
Wypiek przypomina strukturą chałkę, natomiast kardamon nadaje mu po prostu obłędny aromat. Jeden chleb posypałam migdałami oraz posmarowałam kawą z cukrem i masłem. Pozostałe zostały tylko nasączone kawą z cukrem i masłem. Sprobowałam również uformować różnego rodzaju bułeczki według instrukcji na tej stronie. Nie udało mi się ich sfotografować po upieczeniu, ponieważ zostały natychmiast zjedzone. :) Przepis na podstawie strony Melanger to mix oraz  Wonder how to.  

Składniki (na 3 chlebki):
- 1 szklanka mleka
- ½ szklanki ciepłej wody
- 3.5 g drożdży instant
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1-2 łyżeczki mielonego kardamonu lub 1 łyżeczka wyłuskanych ziaren i 1 łyżeczka mielonego kardamonu (ja użyłam połowę porcji, ponieważ zmiażdżyłam w moździerzu wyłuskane ziarna – smak jest znacznie bardziej intensywny niż kiedy kupujemy gotowy mielony kardamon)
- 2 jajka
- 4-5 szklanek mąki pszennej
- ½ kostki stopionego masła
Dekoracja
- prażone płatki migdałowe
- 1 ubite jajko
lub
- 1 ubite jajko
- ¼ filiżanki kawy
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżka masła

Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać 1 łyżeczkę cukru i odstawić na 5-10 minut. Ciepłe mleko dodać do drożdży. Następnie dodać pozostałe składniki: jajka, cukier, sól i kardamon oraz 2 szklanki mąki. Wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i elasatyczne. Następnie dodać pozostałe 2 szklanki mąki. Ponownie dokładnie wyrobić i dodać stopione masło. Dodawać stopniowo ostatnią szklankę mąki (jeżeli ciasto będzie zbyt twarde nie należy dodawać całej szklanki). Odwrócić miskę z wyrobionym ciastem na lekko obsypany mąką blat i pozwolić ciastu powoli wypaść, przykryć odwróconą miską i zostawić na 15 minut. Następnie wyrabiać ciasto, aż stanie się elastyczne. Przykryć folią lub ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny (ciasto powinno podwoić objętość). Następnie ponownie zagnieść i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (ciasto powinno podwoić objętość). Ciasto podzielić na 3 części, każdą część podzielić ponownie na 3 części, uformować wałeczki i zapleść (tak jak chałkę). Można również uformować różnego rodzaju bułeczki z tego ciasta. Jak robi się to w Finlandii można zobaczyć na tej stronie). Chleb przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem. Pozostawić do wyrośnięcia na 30 minut, posmarować rozbełtanym jajkiem oraz posypać migdałami wzdłuż środka. (Można też zrezygnować z migdałów i zaraz po upieczeniu posmarować chleb kawą z cukrem oraz masłem.) Piec w temp. 180 stopni C przez około 20 minut. Ostudzić i ewentualnie polukrować.




25 komentarzy:

  1. Kasiu udała Ci się cudnie ta chałka:) zwłaszcza wianuszek uroczy:). Też na niego zwróciłam uwagę na domowych wypiekach:). Ja przepis też sobie zapisałam, ale trzymam na czasy kiedy będziemy jasne pieczywo mogli jeść:) pozdrawiam ciepło Kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczna chalka. Musze i ja ja upiec. Widoki jeszcze piekniejsze. Masz racje, to wszystko wyglada jak w bajce... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu u mnie sprawa łatwiejsza bo reszta rodziny nie problemu z dieta, więc piekę dla nich:)

    Majka, koniecznie upiecz bo bardzo smaczna chałka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna chałka. Ja nie mogę się zabrać za jej upieczenie :-(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam na niego ochotę ale nie dam rady narazie. Wspaniale wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, u mnie we Wroclawiu też takie białe drzewa, chciałem kiedyś tę pulę upiec, gdy zobaczyłem ją w książce Julii Child

    OdpowiedzUsuń
  7. jest piękny. tak piękny jak te zimowe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuba- jak będziesz miał czas to koniecznie upiecz!

    wiosenka-co się odwlecze to....

    domek z piernika- bo to właśnie we Wrocławiu pstrykane:)

    asieja- dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczo na stole i uroczo za oknem. :)
    Kass, nie dziwi, że panowie woleli okrągłą chałeczkę. Zważywszy jaka krągła tu i ówdzie... :)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też jak w bajce. Chlebek spróbuję upiec, wygląd do tego zachęca. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chałka o okrągłym kształcie zachwyciła mnie, ale i zadziwiła - jak można takie cudo upleść????
    Widzę Kasiu, że obie mamy słabość do starej porcelany zwłaszcza Bavarii.
    Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie no Kass, ależ kusisz! Ten chlebek wygląda obłędnie! Piekny kształt, ach, ależ bym skubnęła troszkę:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  13. narobilas smaku takimi pysznymi wypiekami i teraz beda mi sie snily po nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu! Litości nie masz! Takie cuda, i tylko popatrzeć mogę:( Pięknie wyszły, a dodatek kardamonu musi tworzyć wyjątkowy smak!
    Pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny.
    i tak aromatyczny... zima w pełni.

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie zapleciona chałka! a kardamon... mniam! jakże musiało cudownie pachnieć i smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainspirowałam się Twoim wypiekiem i stworzyłam wczoraj drożdżowe ciasto z gałką muszkatołową. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj Kasiu, wczoraj pieklam brioszke i sobie powtarzalam: stop nowym przepisom na drozdzowe - ilez mozna? :)) A tu temu nie bede ogla sie oprzec, za WP wogole nei nadarzam...
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kubek mleka i pajda tej wspaniałej chałki- nic więcej do szczęścia nie potrzeba:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. zarówno chlebek, jak i ostatnie zdjęcie jest niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasiu mimo ze jestem najedzona,twojego chlebka bym sprobowala...slicznie zapleciony.

    OdpowiedzUsuń
  22. przepiękne zdjęcia zimy!
    a i chlebek jest cudowny. za kromkę z masełkiem dałabym dużo :) zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasiu przepiękna i szadź i bułka.
    Lubię takie zdjęcia. Świat wygląda jak z bajki z najwyższej półki. Baśniowo.
    I można marzyć i marzyć z kromką pysznej bułki w łapce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bedac w Norwegii zajadalam sie podobnym pieczywem
    :)

    Po jakims czasie kardamonu mialam dosc..ale powiedzmy sobie szczerze..ja jadlam go codziennie przez 14 dni:) i to kilka razy dziennie:)

    A ciasto slicznie wyroslo:)!!!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie zaplotłaś Kass. Podobają mi się obie wersje ;)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly