04.08.2011

Sposób na nadmiar jabłek - ciasto mocno jabłkowe



Lubicie wilgotne ciasta? Jeśli tak, to to na pewno będzie Wam smakowało.  Ciasto jest 'napakowane' kawałkami jabłek tak mocno, że konsystencja ciasta przypomina sernik.  Jeśli użyjemy wczesnych kwaśnych jabłek - jak to ja zrobiłam - ciasto jest przyjemnie kwaskowate i odpowiednio wilgotne.  Dodatek startej skórki cytrynowej potęguje sernikowy posmak.  Jeśli macie nadmiar jabłek (np spadających lawinowo w ogrodzie) to upieczcie takie ciasto - nie pożałujecie.
Polecam!


 CIASTO MOCNO JABŁKOWE Z KEFIREM

/forma24x38cm/

*  2,5 szkl mąki pszennej + 3 łyżki mąki do posypania jabłek
*  1 szkl cukru pudru
*  2 łyzki cukru z wanilią
*  2 łyżeczki proszku do pieczenia
*  otarta skórka z 1 cytryny
*  6 jaj
*  200g miękkiego masła lub margaryny
*  10 łyżek kefiru lub mleka zsiadłego

*  1,5 do 2 kg jabłek

*  garść płatków migdałowych
*  cukier puder do posypania - opcjonalnie

Jabłka obrać,  pokroić w ósemki a potem na na mniejsze kawałki . Posypać mąką (3 łyżki) i wymieszać.
Nagrzać piekarnik do 175stC.
Zmiksować masło z cukrem i cukrem waniliowym. Dodawać po 1 jajku , łyżce kefiru i partiami mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia - wciąż miksując.  Dodać startą skórkę z cytryny. Połączyć z pokrojonymi kawałkami jabłek i wymieszać.  Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować i wysypać bułką tartą.  Przelać ciasto, wyrównać powierzchnię i posypać płatkami migdałowymi.
Wstawić ciasto do piekarnika na 60 minut.  Sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone.  Wyjąć i jeśli wolimy słodsze ciasta, posypać cukrem pudrem.  Smacznego!


*

Jak Wam się podoba?



26 komentarzy:

  1. Kiedyś piekłam podobne ciasto , ale z rabarbarowym wkładem. Spróbuję , bo mam w nadmiarze papierówek.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam ani pół jabłka, ale to zdjęcie - co to za puchate cudo? Nowy domownik?!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu tak całkiem nowy... to moje lekarstwo na miłość:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe ciasto, chętnie bym zjadła kawałek. Uwielbiam własnie mokre ciasta :)
    Sliczne pieski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu! Pożyczam sobie od Ciebie ten "sposób" - u mnie taka ilość papierówek, że już nie wiem co jeszcze z nimi zrobić;D Takiego ciasta w sezonie nie było, więc pora najwyższa!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! Od wczoraj myślę, co zrobić z przygniatającą mnie ilością jabłek...upiekłam Pani ciasto i jest pyszne. dziękuję za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kass, cudny nowy domownik! To po pierwsze. A po drugie - ciasto w sam raz na urodzaj jabłek. Wygląda baaardzo apetycznie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasto wygląda pycha, chyba podkradnę babci trochę papierówek z ogrodu :) Ale kochany nowy domownik! A co to za rasa? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. amaranthrose05.08.2011, 12:15

    Uwielbiam takie ciasta.
    Na pewno spróbuje.

    Zapraszam do mnie, ja dopiero zaczynam i potrzebuje wsparcia
    www.searchingforanamaranth.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Majanko jak lubisz wilgotne to jest dla Ciebie:)

    Anno papierówki nadają się doskonale do tego ciasta, wypróbowałam...

    Dominiko bardzo mnie to cieszy:)))

    Kasiu domownik jest rzeczywiście cudowny i nadzwyczaj kreatywny:)
    a ciasto jest po prostu pyszne (jak dla mnie:))

    Czekolada podkradnij i upiecz nie pożałujesz! to jest akita inu:)

    amaranthrose zaraz biegnę...

    pozdrawiam wszystkich cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny piesek :) mam podobnego (ta sama grupa) bo alaskan malamute :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sposób na miłość rozkoszny, mam nadzieję, że go spotkam na spacerze:)))
    Ciasto musze upiec, choć u mnie rok niemal bezjabłkowy, ale mam kilka antonówek i kilka brzoskwiń, więc aż się proszą o utylizację. A co przechodzę koło Twojego ogrodu nie mogę się napatrzeć na te śliczne zółte kwiatki i na takie, które wyglądają jak dzika róża. Pieknie tam u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kass ja wpadne do ciebie na kawalek ciasta ok??a Sunia jest sliczna...taki misiaczek.Ciesze sie ze znalazlas lekarstwo:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Basiu tych żółtych mam nadmiar podobnie jak jabłek:)) jeśli chcesz dam Ci kępkę na jesień...zresztą zawilcem japońskim też mogę Cię obdarować bo się rozrasta w sposób zupełnie niekontrolowany...

    Ewuś wpadaj tylko szybko:)
    A mój 'misiaczek' rozrabia jak pijany zając i niech Cię nie zmyli niewinny wygląd:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio miałam sporo papierówek, na które nie miałam konkretnego pomysłu. Jeśli tylko ponownie zostanę obdarowana swojskimi jabłkami, z pewnością upiekę to ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnei spadaja lawinowo z dwóch wielkich papieróek ...moze upiekę w poniedziałęk takie cudo ...ale z połowy porcji, bo znów zjem sama pół blachy:) a kuleczka śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kass, napisz mi proszę jak dużą foremkę użyłas do tego ciasta. Wygląda tak pięknie, że chciałabym jutro też upiec :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A widzisz, teraz dopiero zauważyłam, że napisałaś w przepisie :-) Powiem Ci jak mi wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu koniecznie podziel się wrażeniami... mnie takie ciasto bardzo smakuje, ciekawa jestem jak będzie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kass, wyszło pysznie! Mąż zachwycony! Będę je powtarzać, bo do tego proste w wykonaniu. Wrzuciłąm je i u siebie na bloga. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  21. Upieklam to ciasto. Pyszne, kwaskowe, mocno jablkowe, takie jak lubie. pieklam w blaszce 20X 30 cm wiec proporcjonalnie zmniejszylam proporcje. Myslalam ze cos pomylilam bo jak polaczylam ciasto z jablkami ( uzylam 1 kg) to wlasciwie byly tylko same jablka troche oblepione ciastem :).Myslalam ze nic z tego mi nie wyjdzie,ale sie pomylilam .Wyszlo super. Bardzo dziekuje za przepis. Kiwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie trochę nietypowe ciasto ale nam bardzo smakuje, właśnie z uwagi na tę kwaskowość i wilgotność, cieszę się że Ci posmakowało ciasto, życzę słonecznej niedzieli:)

      Usuń
  22. Tak, ono jest nietypowe, ale zdecydowanie w moim guscie :), bo ma duzo jablek, jest lekkie, kwaskowe i wilgotne. I rzeczywiscie przypomina troche sernik :) mimo ze nie ma w nim grama sera:). Bede na pewno powtarzac to ciasto, bo jest nie tylko w naszym guscie ale rowniez bezproblemowe w wykonaniu. Poza tym bardzo ladnie sie prezentuje Bardzo lubie Twoj blog . Tez zycze slonecznej niedzieli. A co tam porabia moja ulubienica - Frida?:). Kiwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frida rośnie jak na drożdżach, zdobiła się zniej całkiem duża kotka i oczywiście niezwykle mądra i pomysłowa:) ostatnio chadza po najwyższych meblach i przy okazji strąca różne przedmioty... niestety stłukła mi mój ulubiony świecznik bolesławiecki:( no cóz straty jej wybaczam bo jest taka słodka, że nie sposób się na nią gniewać, dziękuję za miłe słowa i serdecznie pozdrawiam:))

      Usuń
  23. Tez wybaczylabym jej wszystkie straty:). Tak jak wybaczalam konsekwentnie mojemu psiakowi za starych dobrych czasow: pogryzione nowiutkie szpilki, wyzarta dziura w swetrze uszykowanym na nastepny dzien do wyjscia, ukradziona ze stolu ciasto, jajecznica itp. A jesli chodzi o ciasto to Twoj przepis na ciasto jablkowe przywedrowal z Wroclawia do mnie do Nowego Yorku- upiekalm je jak wiesz. A poniewaz bylo pyszne wiec oczywiscie podzielilam sie przepisem z moimi Rodzicami , ktorzy sa w Polsce ( tez im bardzo smakowalo) Tak wiec Twoj przepis przebyl droge z Wroclawia do Czestochowy poprzez Nowy York. Tak to dzieki internetowi swiat stal sie bardzo maly :). Pozdrawiam i zycze milego tygodnia. Kiwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście droga z Wrocławia do Częstochowy okazuje się czasem choć długa to bardzo mała - dzięki internetowi:) Fajnie że ciasto smakuje, również zyczę dobrego tygodnia (ja od dzisiaj będę w rozjazdach, więc tu zajrzę dopiero w niedzielę) , pozdrawiam jesiennie:)

      Usuń

Printfriendly