04.09.2011

Z brzoskwiniami, śliwkami i czekoladową polewą czyli ciasto na koniec lata... albo początek jesieni...



Wiem że to jeszcze nie koniec lata, ale jakoś bliżej niż dalej...
Śliwki kojarzą mi się z końcem lata, w każdym razie kiedyś tak było (te które są w sprzedaży już od wiosny nie maja wiele wspólnego z dawnymi śliwkami).  Cieszące się powodzeniem u sadowników gatunki, co to nawet żaden porządny robak ich nie chce tknąć:)) - mnie nie przekonują... piękne jak lalka Barbie, ale tu nie o urodę idzie... oj nie! ważne jest wnętrze:))
Ostatnio kupiłam właśnie takie - śliwki jak malowane, przepisowo fioletowe, równiutkie, gładziutkie, piękne nad wyraz... co z tego, skoro knedle z nimi smakowały nijak!  Ani soku nie puściły, kwaśne chociaż dojrzałe, smaku w nich niewiele... a podobno 'węgierki'.
Ale się porobiło!
Moja poczciwa, stara śliwa w tym roku nie popisała się.  Urodziła owszem... ale z powodu nadmiaru wilgoci, prawie wszystkie owoce zgniły na drzewie.  Tak więc muszę pocieszać się kupnymi...

Ciasto, które upiekłam to transpozycja tego ciasta .  Na wierzchu ułożyłam oprócz śliwek, brzoskwinie,  a  zamiast polewy waniliowej (która do brzoskwiń wydała mi się mało wyrazista) zrobiłam czekoladową. Wyszło bardzo smaczne i bardzo wciągające ciasto:))  Polecam!



CIASTO Z BRZOSKWINIAMI, ŚLIWKAMI I CZEKOLADOWĄ POLEWĄ
/tortownica o śr 28cm/

ciasto:
*  250g mąki pszennej
*  3 duże jajka
*  1/2 szkl delikatnego oleju /np słonecznikowy/
*  3 łyżki mąki ziemniaczanej
*  3/4 szkl cukru
*  skórka otarta z 1 cytryny
*  2 łyżeczki proszku do pieczenia
*  szczypta soli

*  kilkanaście śliwek
*  4 brzoskwinie

polewa czekoladowa:
*  2/3 szkl śmietany 18%
*  2 łyzki cukru
*  2 łyżki kakao
*  1 budyń czekoladowy z cukrem (proszek)
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej
*  2 jajka
*  2 łyzki cukru
*  kilka kropli aromatu migdałowego
Nagrzać piekarnik do 180stC.
Składniki na polewę zmiksować.
Oddzielić białka od żółtek.  Z białek ubić pianę ze szczyptą soli i łyżką cukru.  W misce miksera ubić żółtka z pozostałym cukrem, dalej ubijając powoli dolewać olej. Jak składniki dobrze się połączą dosypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia , potem pianę z białek i wymieszać łyżką. 
Tortownicę wysmarować margaryną lub masłem, wysypać bułką tartą (lub wyłożyć papierem do pieczenia).
Przełożyć ciasto, wyrównać powierzchnię i ułożyć na niej połówki owoców skórką do dołu. 
Wstawić do nagrzanego piekarnika na 25-30 minut.
Wyjąć foremkę z pieca, zalać polewą i wstawić jeszcze na ok 20 minut.  Wierzch ma być suchy.
Część polewy może opaść na dno ciasta, w niczym nie psuje to jego smaku - doda mu za to malowniczości:)
Smacznego!




*



14 komentarzy:

  1. Ojej ale pychota, mniam, pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, trudno trafić na prawdziwy śliwkowy smak! Magda Gessler pisze w felietonie kulinarnym ("Wprost") o wspaniałym smaku zwykłych, "starych" węgierek, które coraz trudniej dziś kupić... Ja się wczoraj zniechęciłam do śliwek, ech!

    OdpowiedzUsuń
  3. dusza ma - zaraz zajrzę:)

    Aniu, nie czytałam ale widać nie ja jedna tęsknię za owocami, które kiedyś może i mniej urodziwe ale były po prostu smaczne!

    Pozdrawiam niedzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wygląda,w sam raz na niedzielę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasto wygląda pysznie! A co do śliwek ... tęsknię z prawdziwymi węgierkami, ciężko je teraz kupić:) A ja ostatnio dostałam jakieś mirabelki, co to smakowały jak one ale nie wyglądały;) Ponoć to jakieś szczepione były;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie bądźmy tak pesymistyczni. Może jeszcze nie koniec lata:) Jak czy owak pyszne ciasto, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku,jakie fajne to ciacho! Bardzo apetycznie wygląda.
    Lubię węgierki i koniecznie musze je kupić.
    Mniam,mniam:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. nieważne juz na co!
    ale za to jakie. o rany, cudowne to Twoje ciacho!


    http://karmel-itka.blogspot.com
    http://slodkakarmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre sliwki to podstawa ciasta. Nam jakos do tej pory ie udalo trafic sie na te "dobre". Wszystkie byly jakies takie kwasne, nijakie... Moze jeszcze znajde lepsze :) Chociazby zeby upiec takie pyszne ciasto, jak Twoje :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mialalm w zasadzie napisac podobnie,jak Majka, wlasnie mam problem z kupnem tutaj dobrych sliwek...niby w sklepie wyladaja tak ladnie,aksamitnie i pysznie,a jak je jem,to sa bez smaku,kwasne i nawet niearomatyczne.....wlasnie siedze przy misce sliwek mocno rozczarowana,bo sliwki uwielbiam generalnie,jest to dla mnie taki wlasnie poznoletni owoc....Twoje ciasto extra wyglada, chetnie skubnelabym kawaleczek :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A juz myslałam że to ja się czepiam albo że zrobiłam się nazbyt wybredna:)
    czyli spostrzeżenia mamy podobne...smutne to:( wszystko co jemy zaczyna być bardziej do ogladania:))
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajne ciacho:) pysznie owocowe i pysznie czekoaldowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. aj, jakiez to pysznosci u Ciebie. Slodziutko i kolorowo- bardzo apetycznie..

    OdpowiedzUsuń
  14. i ciasto i kaczka bardzo przystojne :)))

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly