19.10.2009

Śliwkowe powidła z czekoladą czyli "sliwka w czekoladzie".

Jeszcze są węgierki, pewnie ostatnie w tym roku. Pomyslalam ,że cos z nich trzeba zrobic na koniec sezonu sliwkowego...i przyszlo mi na mysl że tego jeszcze nie robilam.
Zachęcona pochwalami na forum Cincin, a także na blogu Bey, postanowilam i ja zrobic to nietypowe powidlo. 'Sliwki w czekoladzie' to nazwa powidla sliwkowego z dodatkiem ciemnego kakao i czekolady. Ostatnio Bea pisala o swiątecznych piernikach i pierniczkach, a ja myslę że to powidelko będzie swietne do przelożenia piernika staropolskiego, który piekę rok rocznie na Boże Narodzenie.
I tak też uczynilam...
Przepis cytuję z forum Cincin:


"ŚLIWKI W CZEKOLADZIE"

czyli czekoladowa wersja śliwkowej "nutelli" Janki z forum 'Smaczny.pl'.


Składniki:
2,5 kg wypestkowanych dojrzałych śliwek węgierek
około 700 - 800 g cukru ( ilość zależna od stopnia dojrzałości śliwek)
2 opakowania cukru z wanilią lub nacięta laska wanilii
50 - 100 g kakao Deco Morreno
1 tabliczka 100 g gorzkiej lub deserowej czekolady

Śliwki zemleć w maszynce do mięsa, smażyć, dodając cukier, do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec smażenia dodać kakao i połamaną czekoladę. Smażyć jeszcze kilka minut. Przekładać do wyparzonych słoiczków, zamknąć wyparzonymi pokrywkami i studzić powoli ustawione "do góry nogami" pod kocykiem.

Uwagi:
Podane powyżej proporcje są wyłącznie orientacyjne. Osobiście robię na oko i smak.
Powidła smażymy do odpowiedniej gęstości zgodnie z powszechnie znanymi zasadami. Mnie to zajmuje około trzech dni.
Ilość dodatków do powideł jest sprawą indywidualnego gustu. Można je dostosować do własnych upodobań smakowych.
Podany przepis jest po prostu bazą do własnych eksperymentów.




Tu kolejne etapy smażenia:









I do sloiczków...






Spróbowalam...jestem pod wrażeniem...Pycha!

7 komentarzy:

  1. Oj, ja też jestem pod wrażeniem tego powidła i też piernik staropolski nim zamierzam przełożyć :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak tak, do piernika bedzie jak znalazl! Chociaz... nieskromnie przyznam, ze to z dodatkiem suszonych sliwek o wiele bardziej mi posmakowalo ;)

    PS. Bardzo podobaja mi sie te Twoje 'etapowe' zdjecia! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tili myślę że będziemy miały pyszny piernik w tym roku!

    Beo, dzisiaj kupiłam następną porcję śliwek i nie pozostaje mi nic innego, jak zrobic 'sliwki w czekoladzie II", mam przeczucie że te sa jeszcze lepsze...dziękuję za podpowiedź, bez Twojego komentarza pewno bym się nie zdecydowała :)))

    Pozdrawiam jesiennie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wiec nadzieje, ze Ci posmakuja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a jakie apetyczne , ja w tym roku tych nie robiłam
    a bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo smakowicie się prezentują. MY w tym roku zrobilysmy tylko korzenne powidla ze sliwek, resztę zbiorów zamroziłyśmy (ja i mama).

    OdpowiedzUsuń
  7. też ten przepis się za mną kręci, ale to już pewnie na przyszły rok:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly