09.06.2010

Sezon truskawkowy rozpoczęty!


Nareszcie są!
Jedne z najaromatyczniejszych i najsmaczniejszych owoców. Sezon truskawkowy trwa krótko, stanowczo za krótko. Nie zdążę nigdy zrobić wszystkiego co zaplanuję. Są jednak potrawy, ciasta i przetwory, bez których nie wyobrażam sobie czerwca. Co roku musi być(!): drożdżowy placek z truskawkami, tarta z przepisu Neli Rubinstein , obowiązkowo pierogi z truskawkami, chłodnik, i oczywiście dżemy i konfitury. To mój stały repertuar; a jak czas pozwoli to jest jeszcze dużo, dużo więcej.






A że pogoda iście tropikalna, to dzisiaj nasza ulubiona zupa truskawkowa podawana na zimno.
Przepis najprostszy z prostych. To zupa, którą od zawsze robiła moja Mama i którą teraz robię ja dla swojej Rodziny. Niezawodnie smaczna, doskonała w czasie upałów, z makaronem stanowi całkiem syty obiad lub letni podwieczorek. Polecam!



ZUPA TRUSKAWKOWA MOJEJ MAMY

składniki na 4-6 osób:

* 0,75 - 1 kg dojrzałych truskawek
* 1,5 l wody
* kilka goździków lub 3/4 łyżeczki mielonych
* kawałek cynamonu
* cukier (wg uznania)
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 3 łyżki śmietany 18%

Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na pół i wrzucić do większego garnka. Zalać zimną wodą, dodać goździki, cynamon i ugotować do miękkości. Dosłodzić do smaku, po czym zmiksować lub przetrzeć przez sito. Nie trzeba robić tego zbyt dokładnie, małe kawałeczki truskawek są mile widziane:)
Rozrobić mąkę w 1/2 szklance zimnej wody i dodać do zupy energicznie mieszając. Wzbogacić smak śmietaną lub zrobić to już na talerzu. Przed jedzeniem schłodzić. Bardzo dobrze smakuje z drobnym makaronem np łazankami, kolankami, muszelkami itp.
Smacznego!




Pomimo ogrodu pełnego kwiecia, uwielbiam dziko rosnącą koniczynę...
Czyż nie jest piękna?



10 komentarzy:

  1. i ta koniczyna i zupa mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrz, a mnie straszą, że sezon truskawkowy się już kończy... ;)
    Śliczna koniczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałoby się życzyć (sobie też), żeby sezon truskawkowy trwał maksymalnie długo, ale obawiam się, że tegoroczna aura nie bardzo im sprzyja... Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. i knedle muszą być obowiązkowo (;

    OdpowiedzUsuń
  5. Z truskawkami kocham absolutnie wszystko! szkoda,ze truskawki sa tak krótko, ja jednak mam nadzieję, ze będą dłużej niż przewidują prognozy.

    Piekna zupa, chciałabym się wprosić na talerzyk:)
    I koniczynka cudnowna!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten czerwony sezon
    ale truskawkowa zupa.. chyba nigdy takiej nie jadłam, a piękny ma kolor

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez kocham sezon truskawkowy, u mnie niestety jeszcze zielone truskawki w ogrodzie :( no i jakis sernik na zimno z truskawkami musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paula dziękuję.

    Mafilko już u Ciebie koniec? u nas dopiero od tygodnia sa gruntowe z pola, a tylko takie są pyszne.

    danusiu, masz rację knedle tez są obowiązkowo.

    Małgosiu, wilgoć w nadmiarze dla truskawkom nie sprzyja ... ale cieszmy się tym co mamy.

    majanko dziękuje, ja tez wszystko z truskawkami uwielbiam!

    asieja, koniecznie musisz spróbowac, nie będziesz zawiedziona.

    Olinko, zapomniałam o serniku, oczywiście też u mnie standard.

    Pozdrawiam ciepło i słonecznie i zapraszam na lody (w następnym poście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kass przypomniałaś mi że czas na chłodnik :)
    Dzisiaj udało mi się kupić pyszne truskawki ze Szkocji - mam nadzieję, że będą coraz tańsze! :)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, tak, nareszcie są :) Widzę, że pysznie rozpoczęłaś sezon :)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly