20.11.2010

Bułeczki maślane z marmoladą



Jesień dopiero teraz pokazuje co potrafi... wietrznie i deszczowo...i ciemno...więc  zapalam światło i włączam kojącą muzykę, z przyjemnością zarabiam gładkie, maślane ciasto, otulam miskę i układam ją w ciepłym miejscu kuchni...parzę herbatę i siorpiąc (nikogo nie ma w domu:)) delektuję się jej smakiem i ...zastanawiam się z czym upiekę bułeczki... zbiegam do piwnicy i wyciągam marmoladę brzoskwiniowo-jabłkową... oddzielam kawałki ciasta i formuję rogaliki i okrągłe bułeczki nadziewając je zawartością słoika...piekę!.
..po kilkunastu minutach wyciągam z piekarnika pierwszą blaszkę z pucułowatymi i rumianymi słodkościami...
...wciąż płynie Lisa i Barry, za oknem ciemno i mokro...a u mnie ciepło i pachnąco, bułeczki są pyszne i skutecznie poprawiają nastrój...

Przepis to przerobiona na słodko wersja 'Bułeczek maślanych" J.Hamelmana, o których pisałam tu.
Dodam tylko że w wersji słodkiej też są wspaniałe.
Gorąco polecam!



BUŁECZKI MAŚLANE Z MARMOLADĄ


*  750 g mąki pszennej
*  350 g wody
*  1 jajko (ok. 75 g)
*  60 g miękkiego masła 
*  100g cukru
*   3 łyżki  mleka w proszku
*  1 płaska łyżeczka soli
*  40 g świeżych drożdży

Mieszamy wszystkie składniki i dobrze wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Zostawiamy w misce pod przykryciem na 1 godzinę do wyrośnięcia.
Dzielimy ciasto na równe kawałki  i formujemy okrągłe bułeczki , lub wałkujemy  i wykrawamy trójkąty na rogaliki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia - aż podwoją objętość - ok. 45 minut. 
Przed pieczeniem smarujemy wierzch roztrzepanym jajkiem i posypujemy grubym cukrem rafinada.

Pieczemy w 190stC przez 20 minut - aż się zrumienią.
Studzimy na kratce...gotowe! 
Smacznego!





19 komentarzy:

  1. A ja się dzisiaj na taki pomysł ie zdobyłam, więc sobota była ciemna, senna i depresyjna. Głupia jestem, ale jutro też jest dzień. Mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają pysznie! A wiesz ja właśnie te bułeczki przerobiłam na ostro;))) Ale nam się złożyło;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają super... Tak słodziutko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam! Zapach aż u mnie czuć! Lecę coś przetrącić, bo jakąś czczość w żołądku poczułam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglada pysznie,ale nie dziekuje juz jestem po kolacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wyglądają te bułeczki. Zjadłabym taką z marmoladką:)
    Ja robiłam je bez nadzienia, pyszne były:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. co za cudowne śniadaniowe bułeczki.
    do szklanki kawy z mlekiem. porywam koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądają i mnie się cieplej zrobiło :)

    pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie potrafiłabym przejść obok nich obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu sa piekne,pachnace...zazdroszcze tym co beda je jedli.

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne bułeczki na leniwy niedzielny poranek... do tego herbata cynamonowa , masełko i dżemik... oj ostatnio romantyczna się robię...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kass, u Ciebie zawsze można się ogrzać i coś smakowitego zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  13. juz marzy mi sie szklanka mleka i taka pyszna buleczka:) pycha...

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba nie ma lepszych bułek niż maślane. Twoje wyglądają mega smacznie

    OdpowiedzUsuń
  15. O jacie jacie, uwielbiam zdjęcia niebne. Podniebne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu a gdzie można taki cukier kupić? ostatnio rozpytuję wszystkich... bardzo lubię wszystko co jest nim posypane... niby mała rzecz a cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. myniolinko kupiłam ten cukier u siebie (we Wrocławiu) w osiedlowym sklepie 'społem', ale wcześniej też miałam kłopot z kupieniem go.

    Pozdrawiam cieplutko z zimowego Wrocławia!

    OdpowiedzUsuń
  18. czyli muszę się uważnie rozglądać...
    pozdrawiam równie ciepło z bardzo dziś mroźnego Olsztyna :)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly