13.11.2011

Drożdżowy wieniec z makiem



Nastał czas ciast drożdżowych:)...
Chociaż piekę ciasta i bułki drożdżowe w ciągu całego roku, to jednak dopiero o tej porze w pełni doceniam ich smak i wyjątkowy zapach... żadne inne ciasto tak  wspaniale nie wypełnia domu przytulnym ciepłem.   Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące jedzenia, pachną ciastem drożdżowym.  
Mama piekła pyszne drożdżówki.  Ciasta zarabiała ręcznie, energicznie, w dużej misce emaliowanej.  Składniki dodawała 'na oko', piekła w piekarniku bez termoobiegu i wskaźnika temperatury... a ciasta wychodziły rewelacyjne!  Słynęła z doskonałych drożdżówek.  Sąsiadki, koleżanki, rodzina - wszyscy przychodzili po nauki  do Mamy,  mimo to  nikt nie piekł takich pysznych.   Te mamine ciasta były dla mnie wzorem.  Kiedy pytałam jak to robi, że są takie dobre, odpowiadała :  przecież to najłatwiejsze ciasto pod słońcem:)   Teraz już ich nie piecze, pewno nawet nie wiedziałaby jak się za nie zabrać.... a ja (powiem nieskromnie) chyba odziedziczyłam po Mamie pewien 'talent' do pieczenia drożdżówek.  Nie pamiętam kiedy mi nie wyszła... a często piekę w biegu, dodając składniki właśnie 'na oko':))  Dawniej potępiałam tą maminą nonszalancję w podejściu do pieczenia, teraz sama tak często robię...




Przepis na ciasto pochodzi z zeszytu "Ciasta domowe' z 1993roku.  Wnętrze to moja 'kombinacja'.
Do nadzienia użyłam białego maku, który mi został z pieczenia  'marcińskich',  jednak zwykle używam niebieskiego.
Poza tym wzbogaciłam wnętrze skórką pomarańczową.  Bardzo smaczne, bardzo efektowne i nie wymagające tyle zachodu i czasu co upieczenie bułeczek z makiem.  Polecam!



DROŻDŻOWY WIENIEC Z MAKIEM

ciasto:
*  500g mąki pszennej
*  1 jajko + żółtko (białko do posmarowania wierzchu)
*  3/4 szkl cukru pudru
*  100g masła
*  1 szkl mleka
*  30g świeżych drożdży
*  skórka otarta z cytryny
*  szczypta soli

nadzienie:
*  200g maku - sparzonego i zmielonego
*  2 łyżki stopionego masła
*  70g posiekanych migdałów
*  1 jajko
*  1/2 szkl cukru pudru
*  sok z cytryny
*  rodzynki lub skórka pomarańczowa

wierzch:
*  białko i sezam

Z drożdży, łyżki mąki, łyżeczki cukru i 1/2 szklanki letniego mleka zrobić zaczyn. Odczekać aż zacznie 'pracować'.  Jajko i żółtko ubić z cukrem.  Do miski miksera wlać mleko, zaczyn drożdżowy, ubite jajka, stopione masło, potem wsypać mąkę, dodać sól i skórkę z cytryny.  Wyrobić gładkie ciasto, przykryć miskę ściereczką i pozostawić na godzinę do wyrośnięcia. 
W tym czasie przygotować nadzienie: stopić masło,  z białka ubić pianę.  Zmielony mak wymieszać z żółtkiem, cukrem pudrem, masłem i migdałami.  Na końcu delikatnie połączyć z pianą z białka.

Kiedy ciasto podwoi objętość, rozwałkować prostokąt - mniej więcej o wym.50x40cm.  Rozsmarować nadzienie i zwinąć w rulon wzdłuż krótszego boku.  Zlepić końce tworząc wieniec.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.  Ponacinać promieniście i lekko rozchylić 'plastry',  układając je pod kątem.  Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać sezamem.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180stC  na ok 30-35 minut.
Smacznego!



*



28 komentarzy:

  1. Wspaniała alternatywa dla rogali marcińskich. Wieniec bardzo praktyczny - od razu podzielony na porcje (chociaż ja bym od razu o podwójną poprosiła ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się te pęknięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny! robi ogromne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny i oryginalny wypiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. jaka misterna kompozycja :), pysznie

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu! To arcydziełó! Jest cudowny - nie wytrzymam do świąt - upiekę go jeszcze w tym tygodniu!
    Pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycił mnie!
    Konkurencja mocna dla makowca.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny. I ten biały mak kuszący baaardzo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny! Widać, ze masz talent do drożdżowych wypieków:)A te pęknięcia - świetnie to wszystko wygląda:) bardzo dekoracyjne ciasto:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciepłe drożdżowe to chyba najmilsze ciasto w zimne jesienne i zimowe dni;)moja babcia również słynęła z najpyszniejszych drożdżowców ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny ten Twój wieniec. Ja mam podobnie, talent do drożdżowego odziedziczony po Babci:)Babcia robiła drożdżowe w ogromnej brytfannie, również emaliowanej, w ilościach hurtowych, też mniej więcej na oko. Czasem zdarza mi się wypróbować jakiś przepis na drożdżówki czy drożdżowe, ale przeważnie dodaję wszystkiego, tak żeby ciasto wyglądało jak powinno i już:)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowny ten wieniec:) ...chętnie spróbowałabym choć małego kawałeczka Kasiu:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiekny wieniec:) prezentuje sie tak cudownie i tak pysznie, ze z checia bym jakis maly kawaleczek uskubnela:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu, zachwycający jest ten wieniec. Pięknie wygląda i to nadzienie -rewelacja! :)
    Uwielbiam drożdżowe wypieki, a teraz jesienią jest ich czas, masz rację. Są takie pachnące, cudowne!

    Pozdrowienia ciepłe:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pysznie wyglada!Kocham takie nadziewance. Musze Ci powiedziec, ze jakos ( odpukac) ciasto drozdzowe mnie lubi.Moze sie nim nie przejmuje i tak nie certole jak z sernikami:)
    Odpisuje przepis.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasiu cos niesamowitego, bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje uznanie, bardzo udane ciasto,
    optycznie 1.klasa, nie watpie, ze i smakuje 1A!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie się prezentyje, podejrzewam, że smak też był wyjątkowy. Kiedyś jak zwabi mnie zapach pieczonej drożdżówki zajrzę i zjem kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Idealny! Dla mnie to mistrzostwo świata, Kasiu. Chyba nigdy bym sie nie podjęła upeiczenia takiego drożdozowego, na razie chyba mnie to przerasta ;)

    Pozdrowienia ciepłe ślę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaaaaa! Zapisane! MUSZĘ upiec :D

    OdpowiedzUsuń
  22. dzisiaj upieczony - pychotka,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo się cieszę, smacznego i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo smaczny! Przepyszny! Rodzina się zajada, ale mam problem, bo od środka strasznie popękał, jak Pani to robi, że jest taki idealny? (Mam na myśli takie rozwarstwienia, pęknięcia w dziurce)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, pęknięcia ciasta drożdżowego w trakcie pieczenia są zazwyczaj skutkiem niedostatecznego wyrobienia lub rośnięcia ciasta przed pieczeniem, a może zbyt wysoka temperatura pieca?... nic innego nie przychodzi mi do głowy... pewno niewiele pomogłam, mimo to cieszę się że przynajmniej smak nie zawiódł:)
      pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)

      Usuń
  25. bardzo dziękuję za radę, postaram się następnym razem dłużej wyrabiać :) również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękny wieniec………..
    http://bit.ly/pakietmedyczny

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly