16.03.2013

Ostatnia pizza...


 ...była z peperoni, szynką, ananasem, oliwkami i pomidorami.
 Dobra była... ale ostatnia!




Od poniedziałku zmiana diety na zdrową, lekką i mam nadzieję pyszną!!
Trzymajcie kciuki :)

*


33 komentarze:

  1. No to wytrwałości w boju :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak domowa pizza jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Coś ostatnio chodzi za mną pizza :-)))
    Zainspirowałaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło że zainspirowałam, za mną też czasem chodza różne rózności i kuszą!!!

      Usuń
  4. Trzymamy, ale pizzę bym zjadła, oj zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale apetyczna pizza :) a za dietę trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Waszym wsparciu na pewno dam rade:)

      Usuń
  6. Kciuki trzymam,może jakieś dietetyczne przepisy?Pizza wygląda smakowicie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, może cos wstawie po świętach, teraz nie wypada tak skromnie:)

      Usuń
  7. Witaj w klubie postanawiczek poniedziałkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poniedziałki jakoś fajnie sie zaczyna:)

      Usuń
  8. Kasiu trzymam kciuki..mam nadzieje ze dasz rade :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka sama pizza (z takimi samymi dodatkami) gościła na moim stole w czwartek, ale ja nie mówię ostatniego słowa i pewnie nie jest to ostatnia w najbliższym czasie. Rozszalałam się pizzowo ze względu na kamień ;) A co do głosowania to Kaja i Norka cudnie razem wyglądają :) i moim zdaniem zasługują na duuuuuużo głosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać na Karłowicach takie jedzą:)))
      Dziękuję Basiu za docenienie moich potworów na wybiegu:)

      Usuń
  10. "Ostatnia" - zabrzmiało groźnie. A dla mnie - prawdziwie, bo niespodziewanie (całkiem niespodziewanie...) dopadły mnie kłopoty zdrowotne, które zmuszają do przejścia na dietę i to od zaraz. Aż mnie korci, żeby zapytać, jaka ta Twoja dieta będzie, Kass:)

    A pizza przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dieta jak napisałam: lekka, zdrowa, smaczna i przygotowana profesjonalnie:)

      Usuń
  11. Oj tam Kasiu przecież domowa pizza ma duzo mniej kalorii niż tak kupna:) więc nawet podczas diety można sobie na nią od czasu do czasu pozwolić:) buziak Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu na razie szlaban na pizzę! ale nie jest źle:)

      Usuń
  12. Ale pyszotka! Nie byłabym w stanie porzucić takich frykasów dla jakiejś "zdrowej diety", w końcu pizzy nie je się codziennie;) Moim problemem są słodkości, ciasta, ciasteczka i desery... ech... No to powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem... ale póki co moge się bez nich obejść:) dziękuję!

      Usuń
  13. Zyjesz jeszcze na tej diecie????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję, żyję ale co to za życie - chciałoby sie powiedzieć:) a tak powaznie to jest całkiem dobrze:)

      Usuń
  14. Trzymam Kass,Ja na diecie zwanej wieczna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepysznie wygląda :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zwykle "dietuję" po świętach. Mam swoją dietę, szytą na miarę. Może znajdziesz coś dla siebie. Zapraszam.
    http://mycomfortfooddiet.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam dietę szyta na miarę przez dietetyka więc póki co nie szukam innych źródeł ale z przyjemnością zajrze do Ciebie, pozdrawiam:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly