gry online

20.02.2012

Kiedy nie wiem co ugotować...



... wtedy wyciągam z lodówki makaron (u mnie niedzielne nitki rosołowe) , trochę ulubionych warzyw - i robię naprawdę pyszny obiad (w każdym razie dla mnie:)).
To jest danie z cyklu: nietuzinkowe, łatwe, szybkie i smaczne.  
Polecam!


MAKARON Z WARZYWAMI I MOZZARELLĄ
/na 2 porcje/

*  2 garści ugotowanego makaronu
*  1/2 papryki czerwonej
*  1 cebula
*  1/2 pęczka dymki
*  1/2 małej cukinii
*  kilka pomidorków koktajlowych
*  2 jajka
*  3 łyzki oliwy z oliwek
*  kulka mozzarelli
*  sól, pieprz

Na rozgrzanej oliwie podsmażyć poszatkowaną cebulę, następnie wrzucić pokrojoną drobno paprykę i posiekana dymkę.  Po chwili dodać pokrojona w półplasterki cukinię i połówki pomidorków, podsmażyć chwilę. Wbić jajka, doprawić solą i pieprzem, wymieszać, połozyć na wierzchu plastry sera  i po chwili zdjąć z ognia.  Na talerzu ułożyć podgrzany makaron, przykryć warzywami.
Smacznego!

*
Byle do wiosny :)





18.02.2012

Bułeczki z ciasta drożdżowego z ziemniakami













 Ostatnio dużo się dzieje, nie zawsze dobrze...
Niektóre posunięcia naszych przywódców przyprawiają  mnie o ból głowy, a to - nie wiedzieć czemu - czasem przekłada się na brak zapału w kuchni:)




Za oknem zrobiło się nijako, śniegi topnieją w tempie ekspresowym, zamieniając się w błotnistą breję.  Kaja po spacerach wraca do domu 'wykąpana' i radosna, ja trochę mniej:))  Koty leniwie grzeją się w domu.  Myślę że są zadowolone, tylko Kuba - przebywający w przymusowym areszcie - nie jest zbyt szczęśliwy.  Podczas mrozów wybył z domu (zaznaczam, że w stanie bardzo dobrym!) na tydzień w celach wiadomych, a wrócił pokiereszowany, ze zwisającą i poharataną łapą.  No i teraz siedzi za karę przy piecu, a ja w czepku pielęgniarskim biegam koło niego z lekami przemycanymi  w smakołykach :)   Mam nadzieję że jak już wyjdzie na wolność,  to będzie ostrożniejszy...

Tak czy inaczej, dobra drożdżóweczka z kubkiem herbaty lub mleka zawsze smakuje dobrze.  Do tych dzisiejszych użyłam ciasta drożdżowego z ziemniakami, które  sprawiają, że bułki są sprężyste, wilgotniejsze i na drugi dzień również świeże.  Polecam!


BUŁKI Z DŻEMEM WIŚNIOWYM  
/2 blachy od piekarnika - ok 24szt/

*  500g mąki pszennej
*  2 jajka
*  75g masła - stopionego
*  80g cukru
*  3/4 szkl letniego mleka
*  1/2 szkl rozgniecionych, gotowanych ziemniaków (1 większy)
*  szczypta soli
*  30g świeżych drożdży
* skórka otarta z 1 cytryny

*  1 jajko + łyzka mleka - do smarowania

Z drożdży, 2 łyżek mąki, łyżeczki cukru i 1/3 szklanki mleka zrobić zaczyn.  Wymieszać dokładnie, przykryć ściereczką i pozostawić na 10 minut do napęcznienia.
Do miski wlać jajka i roztrzepać rózgą, dodać resztę składników (oprócz masła) i wyrabiać przez kilka minut.  Dolać letnie masło i zarobić jeszcze przez 5-6 minut.  Miskę przykryć ściereczką i odstawić na 45-60 minut do podwojenia objętości.  
Piekarnik nagrzać do 190stC.
Z ciasta formować bułeczki lub rogaliki, nadziewając je dżemem lub tym co lubimy.  Pozostawić do napuszenia na 30 minut.
Ja upiekłam rogaliki i podłużne małe bułeczki.  
Jeżeli chcemy zrobić rogaliki, to należy kawałek ciasta  rozwałkować w okrąg o śr 26cm (wyjdą 3 takie okręgi ) i podzielić go promieniście na 8 trójkątów, po czym nałożyć dżem i zwinąć formując rogalik.  Jeżeli natomiast chcemy upiec bułeczki, to ciasto rozwałkowujemy na prostokąt, potem kroimy w kwadraty o boku 8-10cm.  Na brzegu każdego wzdłuż dajemy nadzienie i składamy jak pierożek dociskając brzegi.  Wcześniej nacinamy w kilku miejscach (przed zlepieniem).  
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem.  Można przed pieczeniem posypać grubym cukrem, sezamem lub po upieczeniu cukrem pudrem albo polukrować. 
Wstawić na 17-20 minut do upieczenia - w zależności od wielkości bułeczek.
Smacznego!




17.02.2012

7.02.2012

Tort kawowy



Tort urodzinowy.
Nie jestem fanką wypieków kawowych i nie często piekę ciasta z dodatkiem kawy.  Jednak to ciasto mogę z całą odpowiedzialnością polecić.
Bezowe krążki kawowe przełożone są kawowym kremem. 
Bardzo słodkie, kaloryczne ale pyszne.  Polecam!



BEZOWY TORT KAWOWY

/krążki o śr. 26cm/

ciasto bezowe:
*  9 białek
*  1,5 szkl cukru pudru
*  1 łyżka suchej rozpuszczalnej kawy (w proszku)
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej

Ubić białka (muszą mieć temperaturę pokojową!) mikserem na niskich obrotach na sztywno, po czym dodawać po łyżce cukier  do wyczerpania i ubijać na wyższych obrotach. Na końcu dodać suchą kawę i mąkę ziemniaczaną.
Płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia, narysować na nim okrąg o śr. 26cm (przykładając dno tortownicy lub talerz). łoparką lub szprycą nałożyć 1/3 białek , rozsmarować i wyrównać.  Tak wykonać 3 krążki.  Piekarnik nagrzać do 170stC i wstawić na 5 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 140stC i piec dalsze 50-60 minut.  Tak postapić z każdym plackiem.  Ja włączyłam termoobieg i upiekłam wszystkie na raz - piekłam trochę dłużej.  Po wyłączeniu piekarnika uchylić drzwiczki i pozostawić do wystudzenia w środku.
Zdjąć delikatnie papier z krązków.

krem:
*  4 żółtka
*  2 jajka
*  1 szkl cukru pudru
*  2 łyzki kawy rozpuszczalnej zaparzonej 1/4 szkl wrzątku
*  2 łyżki suchej kawy rozpuszczalnej
*  400g masła miękkiego

Jajka i zółtka ubijać na parze z cukrem aż masa zgęstnieje, na końcu dodać suchą kawę.  Zdjąć miskę i ubijać dalej do wystudzenia.  Masło utrzeć na puch, dodając po łyżce masę jajeczną ubijać dalej.  Najlepiej robić to  mikserem na niskich obrotach.  Następnie powoli dodawać zaparzoną kawę.  Krem powinien być gładki i jednolity.  Jeżeli składniki  mają jednakową temperaturę, nie powinno być żadnych problemów z ubiciem gładkiego kremu. 
Wystudzone krążki bezowe posmarować kremem, wierzch udekorować wg upodobań.
Smacznego!



*
Wycieczka na obrzeża miasta






 Mrozy nie przeszkadzają bobrom w pracy :)


5.02.2012

Na arktyczne mrozy...



Wolę taki widok niż ten poniżej :)


...albo taki:)



....kawałek wspomnień z lepszych czasów:) - takie fotki zawsze nastrajają  mnie pozytywnie.:)

Nie narzekając zbytnio, czerpię z zimy to co najlepsze.  Chodzenie po mrozie - wbrew pozorom -  moze być bardzo pozytywne dla naszego organizmu.  Po pierwsze za darmo mamy krioterapie:))   Przebywanie w niskich temperaturach pobudza organizm do walki i wzmacnia nasz system odpornościowy.  Mówiac wprost hartuje organizm.  Oczywiście tą 'terapię' należy mądrze dozować.   No i nie zapominajmy o cieplej bieliźnie, grubych skarpetach, ciepłych czapkach i rękawiczkach.   ... byle do wiosny!!:)





Teraz  coś dla ciała,  czyli mocno rozgrzewająca i wspaniale smakująca zupa z wkładką:)
Powiało mrozem ze wschodu, zatem rozgrzewające posiłki są bardzo wskazane.  W taką pogodę żywieniowcy polecają  jedzenie bardziej kaloryczne, treściwe i sycące.
Nie ma nic lepszego nad pyszną, gęstą od warzyw i mięsa zupę, zwłaszcza kiedy wracamy do domu zmarznięci, zmęczeni i pozbawieni energii.  Taka zupa może z powodzeniem stanowić za cały obiad.





Bazą w tej zupie jest kawałek wołowiny, na ktorym budujemy calą resztę smaków.  Nadaje się szponder - mieso na rosół, byle nie było tluste.  Odrobine 'przerostu' w wołowinie nie zaszkodzi, ale z umiarem.  Ja często wykorzystuję do tej zupy pręgę bez kości, ktora szybko się gotuje, jest miękka, krucha, nie sucha i ma fajny smak.  Mieso to czesto wykorzystuję też robiąc gulasz.
Można użyc każdy, w miarę chudy kawalek miesa np. antrykot lub mięso gulaszowe - ważne aby to byla wołowina.
Polecam!


WĘGIESKA ZUPA GULASZOWA

*  50 dag wołowiny
*  2-2,5 l rosolu lub bulionu warzywnego
*  4 cebule
*  1 duza marchew
*  kawalek selera
*  4 zabki czosnku
*  6-8 ziemniakow
*  1 duza papryka albo 2 male (lub 20 dag kiszonej kapusty)
*  3 lyzki koncentratu pomidorowego
*  3 lyzki slodkiej papryki w proszku
*  natka pietruszki
*  dobry olej roslinny
*  sól i pieprz
*  2 lyzki mleka

Mieso pokroic na mniejsze kawalki, osuszyc i obsmazyc na oleju i umiescic w wiekszym garnku.  Podsmazyc pokrojona w piorka cebule i czosnek pokrojony w plasteki.  Dodac do miesa, posypac sproszkowana papryka, posolic, chwile poddusic.  Zalac goracym rosolem i gotowac na srednim ogniu ok 45-60 minut.  Dodac pokrojona  marchew, ziemniaki, seler, papryke lub kapuste kiszona i dalej gotować.  Gdy ziemniaki beda prawie miekkie dodac koncentrat pomidorowy i gotowac do momentu az mieso bedzie zupelnie miekkie.  Doprawic pieprzem, sola i wlac 2 lyzki mleka.   Chwile pogotowac, na talerzu posypac natka pietruszki.
Smacznego!
*

Rzeka skuta lodem i kaczki nie mogą pływać...


29.01.2012

Serca, seduszka... 'image' robi wielką różnicę:)


Serduszka w kilku rozmiarach i różnym image.  Większe posypane grubym cukrem - mają charakter, mniejsze z cukrem pudrem - delikatne i zwiewne jak faworki, i najmniejsze sklejane w pary wiśniowym dżemem i polukrowane - najsłodsze.  Dodam tylko, że każde smakuje inaczej, chociaż upieczone z tego samego ciasta:)  




Przepis na ciasteczka kruche podałam już kiedyś i jest  TU.
A że święto zakochamych coraz bliżej a ciasteczka wychodzą bardzo smaczne, więc warto jeszcze raz o nich wspomnieć:)  Smacznego!

*


 

26.01.2012

Bułeczki puchate jak głowa Kai:)



Te bułeczki należą do moich faworytów.  Są mięciutkie, puchate (jak głowa Kai :)) i bardzo smaczne.




Dodatek ziemniaków sprawia że mają sprężysty i lekko wilgotny miąższ, poza tym na drugi dzień są swieże jak w dniu wypieku.  Wierzch posypuję makiem, czarnuszką, sezamem, słonecznikiem, rozmarynem albo... niczym:)  Zawsze smakują wspaniale, polecam!


PSZENNE BUŁKI Z ZIEMNIAKAMI
/na 12-16 bułek/

*  600 g mąki pszennej
*  3 ziemniaki  (ugotowane i zmiażdżone widelcem)
*  2 - 3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego
*  2 łyżeczki cukru
*  1 i 1/4  łyżeczki soli
*  25-30g świeżych drożdży
*  2 niepełne szkl letniej wody

*  1 jajko + łyżka mleka

Drożdże rozpuścić w 1/2 szklanki letniej wody, dosypać kilka łyżek mąki i cukier.  Wymieszać drewnianą łyżką , przykryć naczynie i odstawić na 10 minut aż drożdże zaczną pracować.
Do miski miksera wsypać resztę mąki , sól, rozgniecione ziemniaki, dolać oliwę i zaczyn.  Włączyć mikser i na małych obrotach wyrabiać dolewając wodę.  Zwiększyć obroty i wyrabiać kilka minut (5-6).  Ciasto jest dosyć luźne , lecz dobrze wyrobione nie jest zbytnio klejące.  Miskę przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania.  Po ok 1 godzinie formować bułeczki.  Zajrzyjcie TU  (póki dozwolone:)), ja w taki sposób 'lepię'.  W razie potrzeby podsypywać mąką.  Bułeczki układać w odstępach (rosną!) na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i przykryć ściereczką.  Po ok 30 minutach posmarować jajkiem i posypać wg uznania ziołami lub ziarnami. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200stC na ok 25-30 minut. 
Smacznego!




*



23.01.2012

Zapiekanka marynarska - oczywiście z rybą



Dziś coś na obiad lub ciepłą kolację.  Ta zapiekanka należy do moich ulubionych.  
Wiele lat temu przepis na nią znalazłam w kalendarzu ściennym, (takim z wyrywanymi kartkami) i od tamtego czasu panuje w mojej kuchni i zawsze jednakowo nas zachwyca.  Niby nic w niej niezwykłego, składniki najprostsze z możliwych - a taka smaczna. 
Najczęściej przygotowuję zapiekankę z morszczukiem lub dorszem, ale odpowiednia będzie tu także każda inna ryba morska.  Radzę kupować filety świeże - o ile to możliwe - lub mrożone bez tzw glazury z lodu.  Cena takiej ryby jest wyższa, lecz zapewniam, że w ogólnym rozrachunku nie wychodzi drożej niż ta z grubą warstwą lodu.  Po rozmrożeniu kilograma ryby glazurowanej otrzymujemy ok 40 dag ryby, a po rozmrożeniu tej zwyczajnie mrożonej otrzymujemy ok 85-90 dag ryby!?  Sami rozważycie co jest korzystniejsze...



ZAPIEKANKA MARYNARSKA
/na 4-6 osób/

*  500-600g ryby (morszczuk, mintaj, dorsz)
*  5 ziemniaków
*  3 marchewki
*  3 cebule
*  mały seler
*  olej roślinny do smażenia
*  1/2l śmietany 18%
*  2 łyżki koncentratu pomidorowego
*  3-4 ząbki czosnku
*  sól, pieprz


Rybę przyprawić solą i pieprzem, oprószyć mąką (dosłownie oprószyć!) i obsmażyć na oleju przez 2-3  minuty z każdej strony.


Warzywa obrać i pokroić w słupki lub plasterki i obsmażyć aż lekko zmiękną - można zrobić to partiami.

Do śmietany dodać koncentrat pomidorowy, sól , pieprz, zmiażdżony czosnek i wymieszać. 

Naczynie żaroodporne wysmarować olejem, ułożyć wymieszane warzywa a na wierzchu  płaty podpieczonej ryby.  Całość zalać sosem i ewentualnie udekorować serem mozzarella lub innym żółtym nadającym się do zapiekania.
Wstawić na 30-40 minut do piekarnika nagrzanego do 180stC.  
Podawać posypane natką pietruszki lub koperkiem z dodatkiem surówki.
Smacznego !








*




22.01.2012

Mufinki waniliowe z jabłkiem



Za oknem... hmmmm.... zima?.... raczej nie... wiosna? ...jeszcze nie... trudno określić jaka to pora roku,  i chociaż zima nie należy do moich ulubionych , to jednak tęsknię za nią:)  
Bo czy to normalne, że w styczniu krzewy mają już pąki a ptaki śpiewają jak w maju?  Niedawno widziałam klucze gęsi, sama nie wiem czy odlatywały czy może juz wracały... 
Jest jeszcze jeden negatyw tej 'zimy': psy są czarne!  Mam na myśli psy o umaszczeniu biało-sezamowym w warunkach 'normalnych'... po powrocie ze spaceru są czarne:((

Wobec tego piekę bułeczki w kolorze sezamowym i mufinki w kolorze śmietankowym... o bułeczkach będzie wkrótce, dzisiaj zapraszam na mufinki :)


MUFINKI WANILIOWE Z JABŁKIEM
/na 12 babeczek/

*  2 szkl mąki tortowej
*  3/4 szkl cukru pudru
*  3/4 szkl oleju słonecznikowego
*  1 jajko
*  1 szkl mleka
*  2 łyżki ekstraktu z wanilii
*  2 łyżeczki proszku do pieczenia
*  1/3 szkl drobnych rodzynek

*  2 jabłka

Piekarnik nagrzać do 180stC.
Jabłka umyć (nie obierać) i pokroić na ósemki.
W jednej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem i rodzynkami.
 W drugiej misce umieścić składniki mokre: mleko, olej, jajko, ekstrakt z wanilii i wymieszać.  
Do miski z mąką wlać zawartość  drugiej miski i połączyć składniki łyżką nie robiąc tego zbyt gorliwie:)
Formę mufinkową wyłożyć papilotkami i nałożyć łyzką ciasto do 3/4 wysokości.  W każdą zatknąć kawałek jabłka na sztorc.  Wstawić na 25-30 minut do upieczenia.  Po przestudzeniu oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!




*


18.01.2012

Cytrynowe ciasto apetycznej Sophie Dahl




Jakiś czas temu córka kupiła książkę 'Apetyczna panna Dahl'.  Lubię  programy z Jej udziałem , więc oczekiwałam, że i książka będzie równie smakowita.  Odpowiada mi styl , estetyka, smaki i filozofia kulinarna Sophie Dahl.  Oczywiście nie wszystkie dania są dla mnie... ale większość na pewno tak. 
Upiekłyśmy (ściślej - córka upiekła:)) ciasto cytrynowe, na które obie miałyśmy wielką ochotę.  Lubię cytrusowe wypieki więc miałam nadzieję, że i to ciasto wywoła pozytywne wrażenia.  Nie myliłam się, ma ono to 'coś' !  
Nie ma w nim  mąki pszennej, a tylko ziemniaczana i mielone migdały.  Ciasto jest treściwe i bardzo cytrynowe.  Autorka poleca jako dodatek kleks mascarpone, ja także zdecydowanie polecam.   Ponieważ ciasto jest charakterne,  więc łagodny i aksamitny serek doskonale podkreśla i uzupełnia jego  smak.  Polecam!


CIASTO CYTRYNOWE

/forma o śr. 23cm/

*  150g masła
*  225g cukru pudru
*  6 jaj
*  4 cytryny
*  300g migdałów
*  1 szkl mąki ziemniaczanej

                                                          
Migdały sparzyć wrzątkiem, po czym przelać zimną wodą i obrać ze skórki.  Osuszyć i uprażyć na suchej patelni.  Po wystudzeniu zmielić. Cytryny umyć, osuszyć i zetrzeć z nich skórkę.  Przepołowić i wycisnąć z nich sok.
Białka oddzielić od żółtek.  Z białek ubić niezbyt sztywną pianę.
Masło utrzeć z cukrem, dodając po jednym żółtku, sok i skórkę otartą z cytryn i dalej miksować. Dodać pianę, potem zmielone migdały i mąkę,  delikatnie ale dokładnie wymieszać. 
Formę wysmarować masłem i oprószyć mąką ziemniaczaną.
Przełożyć do niej ciasto, wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika.
Piec w 200stC przez 10 minut.  Następnie obniżyć temperaturę do 150stC i piec jeszcze 40 minut.
Po przestudzeniu posypać cukrem pudrem.  Podawać z serkiem mascarpone.




*

Zima nareszcie trochę bardziej zimowa... pada śnieg, który po chwili zamienia się niestety w szarą breję... Kaja jest bardzo zadowolona,  ja i Norka jakby mniej:)  Mały mrozik byłby bardzo wskazany, niestety nie będzie go jeszcze  jutro...    





Printfriendly

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...