08.04.2013

Bułeczki nocne na śniadanie





Fajnie jest - kiedy mamy więcej czasu - np w sobotni wieczór,  zarobić ciasto, odłożyć je do lodówki , a rano szybko uformować i upiec bułeczki na niedzielne śniadanie:) 
Przepis znalazłam na forum  cincin, ale te bułeczki widziałam już na wielu blogach.
Są mięciutkie, puszyste i bardzo smaczne.  Sposób uformowania jest dowolny,  ja zrobiłam wianuszki.


BUŁECZKI NOCNE
/8-10 bułeczek/

*  3 szkl mąki pszennej (typ 500, 650, 750)
*  1 łyżka mąki ziemniaczanej
*  20 g świeżych drożdży
*  1/2 szkl mleka
*  1/2 szkl wody
*  1/4 szkl oleju roślinnego
*  1 łyżeczka soli morskiej
*  1 łyzka cukru

W mleku o temp. pokojowej rozpuścić drożdże.
Do miski wsypać mąkę, dodać sól, cukier i olej.  Dodać rozpuszczone drożdże, wymieszać dolewając wodę. Zarobić ciasto i wyrobić ok 5 minut.  Umieścić ciasto w lekko natłuszczonej misce , dokładnie przykryć i włozyć na noc do lodówki.
Rano wyjąć miskę z ciastem, przez 30 minut pozostawić w temp. pokojowej.
Podzielic na jednakowej wielkości kawałki, z kazdego uformować bułkę np tak:




Układać w odstępach, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczka na 30 minut, w tym czasie nagrzewając piekarnik do temp. 220stC.
Przed pieczeniem posmarować bułeczki roztrzepanym jajkiem z łyżką mleka i posypać dowolnymi ziarnami: czarnuszką, makiem, sezamem, słonecznikiem.
Piec ok 20-25 minut.
Smacznego!


*

Czyżby to nieśmiało zbliżała się wiosna?











32 komentarze:

  1. wiosnę widzę , wow
    Ojej jak ja lubię tak uplecione bułki , normalnie ubóstwiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosenko, a ile to zwykłej soli będzie zamiast 1 łyżeczki soli morskiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przepisie źródłowym jest sól zwykła- 1 łyżeczka, ja zamieniłam na morską bo ją bardzo lubię :)

      Usuń
  3. Te bułeczki są piękne i pyszne. :) Śliczna wiosna u Ciebie. Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko, masz rację są pyszne!

      Usuń
  4. Hmmmm wiosna, słoneczko i bułeczki. Pyszne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj u mnie słoneczko grzało jak na wiosnę:))

      Usuń
  5. Świetny przepis, a bułeczki wyglądają niezwykle zachęcająco.
    U mnie jeszcze brak oznak wiosny, jedynie krokusy gdzieniegdzie.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomysleć, że za chwilę połowa kwietnia:(

      Usuń
  6. Witaj zielona trawko:)
    Bułeczki miodziowate!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie pyszne bułeczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyrosły! W sam raz na pyszne śniadanko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bułeczki fantastyczne! Niedość, że cudnie wyglądają, to jeszcze są bardzo proste do przygotowania. Z chęcią ten patent wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  10. optymistycznie zielono u Ciebie :) i te bułki... cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie całkiem zielono, natrudziłam się żeby znaleźć coś zielonego, a dzisiaj zimno jak diabli:(((

      Usuń
  11. Ale zgrabniutkie te Twoje bułeczki :) Patent z przygotowywanie ich wieczorem i pieczeniem rano jest świetny, sama go często stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to dobry sposób, a rano...wspaniale zjeść taką bułeczkę:)

      Usuń
  12. Slicznie je uformowałaś Kasiu:) ...a u Ciebie wiosna już widzę na całego:) buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, wiosna wcale jeszcze u mnie nie szaleje, powiedziałabym że to takie małe oznaki że bedzie... tylko kiedy?

      Usuń
  13. Bardzo lubię takie bułki nocne:) u mnie wiosna ciągle walczy z zimą... odkopałam krokusy spod śniegu i mają pąki... bidulki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie krokusy chyba wyginęły:( nie widac ani jednego, tylko jakieś niedobitki przebośniegów...

      Usuń
  14. Wiosna!U mnie na Mazurach śnieg ogromny, w nocy było -10, a teraz całe 3 stopnie na plusie.Żurawie krzyczą rozpaczliwie, bociany latają bezładnie, szpaki podjadają w karmniku.Pliszka skacze po dachu i nie wie co się dzieje. Moje przebiśniegi i pierwiosnki pół metra pod śniegiem.Ale bułeczki rozkoszne. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal mi ptaków, u nas tez widziałam juz gatunki zimujących gdzie indziej, co przyleciały - bo myslały że wiosna - a tu taka niespodzianka:( mam nadzieję że jednak jest bliżej niż dalej...pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Skoro się wreszcie wzięłam i upiekłam chleb, a mam piec jeszcze następny inny w sobotę razem z Amber, to i bułeczki upiekę, a co:) Aż pachną z ekranu:)
    I dzięki za pokazanie systemu zaplatania. Niby proste, a bym nie wiedziała:) Pozdrawiam zastanawiając się skąd wezmę czas na to wszystko co zaplanowałam, ale nic twardo będę realizować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, widziałam, poczulam zapach! mmm... pyszności:)) a te bułeczki to może być taki przerywnik w czasie pieczenia chleba:)

      Usuń
  16. Uwielbiam do Ciebie zaglądać, zawsze czeka tu coś dobrego i pięknie pachnie domem. Z Twoich przepisów piekłam już nie jeden chlebek,udane i pyszne wcina cała moja rodzina, którą wyposażyłam w zakwas swojej roboty. Mój synek(2 latka)nie chciał jeść kupnego pieczywa, a chlebek który razem podziwiamy przez szybkę piekarnika zajada,aż miło patrzeć. Dzisiaj będziemy robić te właśnie bułeczki i twarożek do nich. Przesyłam Ci wielki powiew ciepłej wiosny, za którą tak tęsknisz.Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa, nawet nie wiesz jak to motywuje, cieszę się że chlebki wychodzą i smakują synkowi, dzieci są najlepszymi testerami i krytykami:)
      dziękuje za wiosnę, chyba dotarła bo u mnie dzisiaj piękna pogoda i wspaniałe wiosenne słoneczko mi przyświeca, pozdrawiam:))

      Usuń

Printfriendly