28.08.2010

Pieprzny chleb z tymiankiem




Pada deszcz... czyżbym wykrakała...czy to już koniec lata?
Nie, nie...będzie jeszcze i ciepło i słonecznie... to tylko mała przerwa w lecie, przecież kalendarzowe wciąż trwa, a babie wciąż przed nami...

Kolejny chleb upieczony w garnku żeliwnym.
Tym razem pszenny z tymiankiem i pieprzem.
Czas potrzebny na jego przygotowanie to niecałe 2 godziny.
Polecam!



PIEPRZNY CHLEB Z TYMIANKIEM

/garnek 3-5l/

*  660 g mąki pszennej  /np 650/
*  450g wody
*  25g świeżych drożdży
*  1/2 łyżeczki cukru
*  2 łyżeczki soli
*  2 łyżki oliwy z oliwek
*  1 łyżka białego octu winnego /lub soku z cytryny/
*  1/2 łyżeczki czarnego pieprzu świeżo zmielonego
*  1,5 łyżki listków świeżego tymianku**


Z drożdży, cukru,  łyżki mąki i odrobiny wody zrobić zaczyn, przykryć i odstawić na 10-15 minut aż zacznie 'bąbelkować'.

Do większej miski przesiać mąkę, dodać zaczyn i resztę składników (oprócz tymianku), wyrobić 8-10 minut, dodać  tymianek i jeszcze chwilkę zagnieść. Uformować kulę, włożyć do koszyka wyłożonego ściereczką i wysypaną mąką.  Przykryć folią spożywczą i pozostawić do wyrośnięcia na ok 30 minut. 
W tym czasie nagrzać piekarnik z garnkiem , nastawiając temperaturę 250stC.  Przełożyć ostrożnie chleb do nagrzanego garnka , przykryć pokrywką i wstawić na 30 minut. Zdjąć pokrywkę i dopiec chleb 10-15 minut, aż się zrumieni.
Wyjąć na kratkę i ostudzić. Smacznego!


** Można zastąpić tymiankiem suszonym lub zastosować inne zioła. Bardzo dobrze smakuje z majerankiem lub czarnuszką.




Bardzo smaczny,  nietypowy w smaku chleb pszenny, najsmaczniejszy z dobrą wędliną lub serem, np pleśniowym i sałatką z pomidorów... smak lata! 


Hosta i spółka




25 komentarzy:

  1. jakie on piękny! taki ciepły z masełkiem byłby super.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny ten bochenek! pięknie wyrósł i ta skórka... pewnie niesamowicie chrupiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kass, to nie koniec.Ja jeszcze zaklinam lato...Niech trwa cały rok!

    A chleb, marzenie! Częstuję się...Czy mogę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Panna Malwina - tak, z maselkiem jest pyszny
    EVE - dziękuję
    Amber - też mam nadzieję że lato (pogodowe) jeszcze nas nie opuściło...a na chlebek z pomidorkiem zapraszam!

    Pozdrawiam ciepło! /u mnie leje:(/

    OdpowiedzUsuń
  5. ale chleb , taki mercedes

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny ten chleb :) A jak sie w słoneczku złoci na pierwszym zdjeciu. Piękny:)

    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  7. a więc to jeszcze chleb pełen lat? :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny ten Twój chlebek, aż by się chciało kromeczkę z masełkiem zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten Twój chlebuś:) A deszcz... tez mam nadzieję, że to chwilowe i jeszcze babim będziemy się cieszyć.
    Ja ostatnio upiekłam chleb z bazylią i tymiankiem - tez bardzo dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  10. chlebek wygląda rewelacyjnie i wiesz, aż mi się normalnie zachciało go upiec;) Ale to już może później;)))
    Podziwiam też Twoje funkie, mnie niestety wszystko zjadły paskudne ślimaki i nadal jedzą co im na drodze stanie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękny! taki domowy, pełen pozytywnych uczuc i emocji ;]

    czy lato juz nas opuszcza? też zadaję sobie to pytanie. pogoda typowo jesienna za oknem. czyżby rzeczywiście odchodziło?

    OdpowiedzUsuń
  12. pieprznego jeszcze nie jadłam. nazwa mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze piękny bochenek! Jak Ty to robisz, że tak pięknie wyrasta!?! Podziwiam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. margot, majana - dziękuję!

    asieja - zdecydowanie letni...

    chanya13 - zapraszam, częstuj się!

    aga - dziękuję!

    ewelajna - widziałam Twój-piękny! i wiem że smaczny bo też piekłam, pozdrawiam

    atina - moje też są podjedzone co widać na zdjęciu, niestety daszcze są ślimakom na rękę:))

    Karmel-itka - ja mam nadzieję że to nie koniec lata, dzisiaj zaświeciło u mnie słońce:)

    Paula - dodatek pieprzu jest lekko wyczuwalny i mnie bardzo odpowiada, polecam!

    Kuba - to magia żeliwnego garnka, zresztą kamień też czyni cuda (o czym widziałam przekonałeś się ostatnio!)

    Pozdrawiam niedzielnie i słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wczoraj u mnie lał. A dzisiaj jest ładnie. Jeszcze nie koniec lata! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze, że ten chleb pieprzny a nie popieprzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mania - u mnie dzisiaj LATO!

    agaa-aa - ale najpierw trzeba popieprzyć...:))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy sam nie piekłem chleba, ale czas już spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten bochenek skradł mi serce. Z chęcią wypróbuję, tym bardziej, że garnek aż się prosi o wykorzystanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekne sa te Twoje chlebki. Az sie napatrzec nie moge :) Ten wlasnie zapisalam do zrobienia za tydzien. Jutro pieke Twoj chlebek pszenno-zytni z garnka :) Mam nadzieje, ze bedzie rownie ladnie wygladal jak Twoj :)) Zastanawiam sie tylko nad jednym: czy rodzaj uzytych drozdzy ma tu znaczenie? Lepiej uzywac swiezych (bo z nimi lepiej chleby wychodza) czy mozna zamienic je na suszone?

    OdpowiedzUsuń
  21. majka - ja zazwyczaj używam świeżych, ale suszone tez często stosowałam i zawsze z dobrym skutkiem, niektórzy zawsze stosują suche bo to wygoda wiadomo, ja mam w lodówce zawsze świeże...ciekawa jestem jak wyjdzie Ci chlebek i czy będzie smakował , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. majka - a jak przeliczac swieże na suche to chyba wiesz, schemat jest taki:
    2 łyżeczki suchych=7g suchych=2,5 dkg świeżych
    to dla porządku...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kass, nie moge oderwac oczu od twych garnkowych chlebow, po przejrzeniu kilku przepisow sama ni ewiem ktory wybrac, jaki bys polecila, ktory tak najbardziej Ci posmakowal?
    Myslalam o jakims z orzechami...

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly