24.06.2011

Chleb żytnio-pszenny z ziemniakami



Dawno nie było o chlebie, pora więc nadrobić niedopatrzenie:)
Chleb oczywiście piekę  i to w trybie ciągłym... może nie tak jak w piekarni - znaczy codziennie - ale co drugi lub trzeci dzień.  ...nie wiem jak ja mogłam tyle lat jeść chleb 'sklepowy'! 
Chyba tylko dlatego, że byłam nieświadoma tego co jem.  Teraz już wiem i... no właśnie czy człowiek świadomy żyje lepiej? TAK.
Czy człowiek świadomy jest szczęśliwszy? podobno NIE... 
Wbrew temu co mogłoby się wydawać, życie w nieświadomości jest po prostu łatwiejsze...
Człowiek 'prymitywny' nie zaprząta sobie głowy tym co jest w wędlinie, chlebie lub czy nowalijki są nafaszerowane 'dopalaczami' czy nie...
Z filozoficznego punktu widzenia: im bardziej jesteśmy świadomi, im więcej wiemy o zagrożeniach, im bardziej jesteśmy ciekawi w drążeniu problemów - tym trudniej jest nam żyć!  Oczywiście dotyczy to nie tylko wspomnianego chleba... któryś z mędrców tego świata (a może to mój kolega filozof?) stwierdził że:  im człowiek bardziej jest świadomy, tym jest mniej szczęśliwy.  
Nie zamierzam Was zanudzać moimi  wywodami, to takie moje rozważania... czy potrzebne? czy ja wiem...  
Nie jestem chyba zbyt 'skomplikowaną' osobą , bo czuję się szczęśliwa! 
A kiedy upiekę pyszny chleb to nawet bardzo szczęśliwa! 




Chleb żytnio-pszenny na dwóch zaczynach: drożdżowym i zakwasowym, z dodatkiem ziemniaków. Przepis inspirowany tym chlebem pszenno-zytnim , który stał się nr1 w mojej piekarni, a który piekę bardzo często  Zmieniłam sposób pieczenia, ( nie wkładam ciasta do zimnego garnka, a garnka do zimnego pieca) ilość składników  nieco okroiłam (tamten wychodził ogromniasty:)) i wzbogaciłam ciasto dodatkiem ziemniaków, które wpływają na wilgotność chleba i przedłużają jego świeżość.  To chleb z gatunku 'codziennych', pasujący do wszystkiego, wspaniale sprężysty i bardzo smaczny...czyli uniwersalny:)
Jeśli macie ochotę na upieczenie go, a nie posiadacie garnka żeliwnego, to zapewniam że w foremce też wychodzi pyszny (sprawdziłam!).  Nawet jeśli zakwas nie jest zbyt aktywny, chleb dzięki zaczynowi drożdżowemu i tak pięknie urośnie. Dodatkową zaletą jest to, że nie trzeba go formować i stresować się ewentualnym niepowodzeniem:)
Polecam!

 


CHLEB ŻYTNIO-PSZENNY Z ZIEMNIAKAMI

/1 większy bochen -ok 1200g- lub 2 mniejsze/

Wieczorem przygotować zaczyn zakwasowy:
*  150g mąki żytniej chlebowej - typ720
*  50g mąki żytniej razowej - typ 2000
*  30g zakwasu żytniego
*  200g wody letniej
*  1/2 łyżeczki soli
*  1/2 łyżeczki cukru
Wymieszać, przykryć szczelnie i zostawić na blacie na 8-10 godzin.

W drugiej misce przygotować zaczyn drożdżowy:
*  250g mąki pszennej chlebowej lub zwykłej
*  220g wody letniej
*  10g świeżych drożdży
*  1/2 łyzeczki soli
*  1/2 łyżeczki cukru
Drożdże rozpuścić w letniej wodzie, wlać do mąki z solą i cukrem, wymieszać dokładnie.  Miskę przykryć szczelnie np folią spożywczą, odstawić na blacie na 8-10 godzin.

Rano połączyć zaczyny i dodać:
*  150g mąki pszennej chlebowej
*  80g mąki żytniej chlebowej
*  1 łyżeczka soli
*  1 łyżeczka cukru
*  3 zgniecione widelcem ziemniaki  (ok 1/2 szklanki)
*  ok 50g wody
*  1 łyżeczka zmiażdżonego kminku - opcjonalnie

Połączyć zaczyny, dodać resztę składników i wyrobić ciasto przez ok 5-7 minut.
Miskę przykryć i odstawić na ok 70minut do wyrośnięcia. 

1)  Garnek żeliwny:
Po wyrośnięciu ciasto przekładamy (bez formowania) do koszyka lub  miski -o wielkości garnka- wyłożonego papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na czas nagrzania piekarnika z garnkiem ( przez ok 1 godzinę do temp 240stC).
Wyjmujemy ostrożnie gorący garnek, zdejmujemy pokrywkę (uwaga, żeby się nie poparzyć!), chwytając dłońmi za papier, przenosimy wyrośnięty chleb do gorącego garnka  (jeśli chcemy, teraz możemy chleb naciąć) , przykrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika na 35 minut.
Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 200stC i dopiekamy jeszcze ok 20-25 minut, powinien się dobrze zrumienić  Wyjmujemy na kratkę i studzimy.

2)  Pieczenie w foremce:
Przekładamy ciasto do większej foremki (lub 2 mniejszych) wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy do ponownego rośnięcia na ok 1 godzinę.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 240stC. Wstawiamy do piekarnika spryskanego wodą. Po 20 minutach zmniejszamy temperaturę do 200stĆ. Pieczemy jeszcze przez 30-35 minut aż będzie dobrze wypieczony.  Studzimy na kratce.
Smacznego!




*

37 komentarzy:

  1. Piękny chlebuś, aż z chęcią poczęstowałabym się kromeczką :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, chleb wygląda po prostu cudownie! Jest idealny,piękny kształt , idealne wnętrze. Poczęstowałabym się kromką:)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. to prawda ,że pieczenie chleba daje dużo szczęścia , ja tez tak mam
    A taki chleb to bardzo dużo szczecią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, ale piekny bochen:) marzy mi sie taka kromeczka chleba, mniammm:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ślinka mi leci..." chleb musi być super, czasem pieczemy chlebek pszenny na drożdżach, rano jest super bez niczego...Twój przepis jest rewelacyjny, ale chyba dla mnie za trudny...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny bochen. Słów mi brakuje, by komplementować Twoje wypieki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki smakowity. I ta skórka, mniamm:)
    Zaraz zapiszę przepis i koniecznie wypróbuję.
    Ja zaraziłam się od Was, a szczególnie od Ciebie Kasiu, pieczeniem chlebów. Duży wpływ na to miał Twój wywiad, jakiego udzieliłaś jakiś czas temu. Tak pięknie wtedy mówiłaś właśnie o chlebie. Dziękuję:)
    Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj przepiękny chlebuś...Mam zamiar też jeść tylko domowe chleby..tylko, że jeszcze nie wiem kiedy zacznę to robić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam chleby z dodatkiem ziemniaków, a ten Twój wygląda na super pyszny.
    A co do wywodów filozoficznych, to ze stwierdzeniem się zgadzam, ale należę do tych co lubią być świadomi. Dzięki temu ja i moja rodzina możemy się cieszyć prawdziwym domowym chlebem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chleb wygląda zabójczo dobrze :) od razu lecę dokarmić mój zakwas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chlebek marzenie, od razu przepisuje i z pewnoscią upieke.Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za miłe słowa:) chleb ma ładny kształt bo go garnek ograniczał:)) pewno bez niego nie byłby taki okrąglutki... po raz kolejny przekonuję się że pieczenie chleba w garnku jest genialną metodą!

    Anucha - bardzo mi miło:) zaglądam do Ciebie i widzę same wspaniałe chleby i bułki!

    Basiu - tak jak napisałaś - ja też lubię być 'świadoma', czasem aż za bardzo:))))

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wracam do pieczenia! Chleb ze sklepu jest coraz gorszy, Kas! Nawet te z renomowanych piekarni są kwaśne albo nijakie... Przepis sobie zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chleb jest absolutnie cudowny. mnie szczęście ogarnia na sam jego widok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu - pochwalam!!!!

    Kaś - jakże mi miło:)

    Pozdrawiam wieczornie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z cala pewnoscia wole jednak byc swiadoma ;) A Twoj chleb Kass jest wspanialy! I dodatek ziemniakow bardzo mi sie podoba, dzieki niemu bowiem chleb z cala pewnoscia dlugo pozostaje swiezy, prawda? Kurcze, dawno juz chleba nie pieklam...

    Pozdrawiam serdecznie! I milego tygodnia zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Upiekłam go wczoraj w foremce:) Pierwszy raz piekłam chleb z dodatkiem ziemniaków ale teraz już wiem, że na pewno nie ostatni. Wyszedł cudowny i ląduje u mnie w kategorii "do robienia często" :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    Asia

    OdpowiedzUsuń
  18. Asiu bardzo się cieszę:))) a dodatek ziemniaków jest rzeczywiście dobrym sposobem na przedłużenie świeżości pieczywa, spróbuj też upiec jakieś bułeczki z ziemniakami, warto!
    pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Kasiu, a chlebuś sie do papieru nie przyczepi? Bo ja się zawsze tego obawiam i dlatego wysypuje zazwyczaj foremki

    OdpowiedzUsuń
  20. Jolu, nie obawiaj się, papier jest silikonowany i łatwo mozna go potem zdjąć, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasiu no to ja jeszcze z jednym pytaniem, bo mi się nasunęło:) bo garnka żeliwnego u mnie brak:) ....czy więc tortownica o średnicy 28 cm będzie za duza czy w sam raz ...bo jak coś to inną jaką dysponuję będzie 24 ....będę wdzieczna za odpowiedź:) pozdrawiam ciepło kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jolu mój garnek ma 25cm średnicy, jest więc blizej do tortownicy 24, ta 28 byłaby chyba za duża a chleb wyszedłby za płaski.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie wstawiłam chlebki do piekarnika:) wyłożyłam je do keksówek, bo tortownicę mam zajętą sernikiem na zimno:) ....pieknie i szybko rosną ...już sie nie mogę doczekać spróbowania twojego chlebusia:) pozdrtawiam Kasiu i dziękuję za rady:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasiu niebo w gębie:) po prostu niebo:)a jaki cudownie puchaty:) Olek zajadał sam, nawet bez masła,orichur kromka po kromce:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo się cieszę! a Oleczka-znawcę pieczywa uściskaj ode mnie:)))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie trafiłam na Twoją stronę i od razu wpadł mi w oko ten wspaniały chlebek, przepis wydrukowałam i w weekend planuję go upiec- dam znać jak wyszedł:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc na wrazenia, pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
    2. Niestety nie mam się czym pochwalić. Najpierw rósł jak oszalały, więc skróciłam czas wyrastania, a po wypieczeniu wyszedł zbyt wilgotny,kruszył się i miał dziurę w środku. Jak wyrósł ogromniasty i wychodził z foremki to upuściłam go z pewnej wysokości, żeby nieco oklapł i może to było przyczyną. Coś zepsułam, to na pewno :)

      Usuń
    3. Jeśli rośnie zbyt szybko - w końcu temperatura otoczenia ma na to wpływ - to oczywiście szybciej przystapić nalezy do pieczenia, dziura w srodku może byc od tego 'rzucania' nim:) to nie biszkopt, chleb ma zupełnie inną strukturę, jest cięższy i na pewno upuszczenie nie jest dobrym pomysłem, poza tym przyczyną może być zbytnie wystrzelenie ciasta do góry, wtedy wkładając chleb do pieca -w wysokiej temperaturze -spieka się szybko skórka a wnętrze jest ciężkie i opada, przykro mi ze nie wyszedł, mam nadzieję że następne będą juz ładne, pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Nie zrażam się tak łatwo:)
      Twoja strona pełna jest inspirujących przepisów więc na pewno jeszcze jakiś wypróbuję.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  27. Zaczyny przygotowane ,czekają ranka .Jutro napiszę co mi wyszło,chcę dodać podsmażoną czerwoną cebulę.Alina

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowny ,wyrośnięty,pulchny,rumiany,a jak pachnie.Oprócz cebuli dodałam jeszcze resztki sera pleśniowego(jutro wyjeżdżamy więc stąd ta cebula i ser ,nie lubię niczego marnować).Stronę zapisuję do ulubionych.Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że chleb wyszedł smaczny, z takimi dodatkami na pewno pyszny:) pozdrawiam!

      Usuń
  29. Wspaniały chleb, jego smak i konsystencja są boskie :) Jedynym problemem jest rzecz jasna przekładanie do nagrzanego garnka. Ciasto 'wlazło' w zagięcia papieru i było ciężko się tego papieru pozbyć. Ciasto dość mocno się do niego przykleiło. Może to kwestia jakości samego papieru? Nie zrażona, dokarmiła zakwas i jutro nastawiam zaczyny na kolejny bochen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj najpierw posypać papier otrębami lub semoliną, potem umieścić tam ciasto chlebowe. Pozdrawiam :)

      Usuń

Printfriendly