03.06.2011

Niby zwyczajny chleb ze słonecznikiem, a jednak....



Moja skręcona noga nie straciła nic a nic na objętości w kostce... już nie mam pęciny tylko walec:), który upodobnił mnie do hipopotama:)... chyba nie szybko wrócę  do sandałków i do normy, (z tego co się dowiedziałam o takich przypadłościach to mam przechlapane jakieś kilka tygodni) ... najpierw stabilizator (dobrze że nie gips:)) a potem jeszcze rehabilitacja... i pomyśleć że niewielki dołek wykopany przez wędkarza, szukającego robaków może spowodować takie konsekwencje.  A nawiasem mówiąc kilka lat temu odniosłam identyczną kontuzję, tylko że w wersji light... tym razem zastosowałam wersję strong :))
No i siedzę w domu jak pokutnica, nie chodzę na spacery z psami... jedynie pokicam na trochę do ogrodu, no i działam w kuchni...

Upiekłam chleb, niby zwykły chleb ze słonecznikiem... ale nie taki on zwykły!...
Po raz kolejny przekonuję się, że proste przepisy mają w sobie niezwykłą siłę wyrazu.
Nieraz zastanawiałam się nad tym, dlaczego potocznie nazywane zwykłe potrawy, ciasta, chleby itp smakują tak genialnie?  Odpowiedź brzmi -  w prostocie siła!

Przepis na chlebek znalazłam na tym bajecznym blogu.
Ponieważ w oryginale był upieczony w większej blasze, ja tez tak zrobiłam, zyskał tym samym rustykalny wygląd.  Jest lekko słodki, delikatny, słonecznikowy ale o wyrazistym smaku chleb ... wspaniale smakuje nie tylko z konfiturą pomarańczową! Dodatek ziemniaków nadaje mu wilgotności i sprawia że chleb zachowuje dłużej świeżość. Same superlatywy... tylko piec!
Gorąco polecam!

 
PSZENNY CHLEB ZE SŁONECZNIKIEM 
- NA MIODZIE

/na dwa chleby/
*  8,5  szkl mąki pszennej typ650
*  4 szkl letniej wody
*  1 łyżka miodu
* 30g świeżych drożdży
*  1 łyżeczka soli
*  1 szkl ziaren słonecznika
*  2 gotowane i zmiażdżone ziemniaki

Ze szklanki wody, szklanki mąki, miodu i drożdży zrobić zaczyn.  Odstawić do podrośnięcia.
Do większej miski przesiać mąkę, dodać zaczyn, resztę wody, sól, rozgniecione widelcem ziemniaki  i dobrze wymieszać.  Wyrabiać ok 10 minut, aż ciasto będzie elastyczne i będzie odchodziło od ścianek miski. W połowie wyrabiania dodać słonecznik.
Miskę przykryć szczelnie i odstawić na 60-90 minut do podwojenia objętości. 
Nagrzać piekarnik do 250stC. 
Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować olejem. 
Przełożyć do nich ciasto, wyrównać mokrą dłonią powierzchnię, posypać grubą solą morską i przykryć ściereczką. Pozostawić na ok 20-30 minut do podrośnięcia. 
Wstawić do piekarnika na 15 minut, spryskując go kilkakrotnie wodą. Powtórzyć czynność po 5 minutach.
Obniżyć temp do 220stC i piec kolejne 10 minut.
Potem obniżyć do 190stC i znowu piec 10 minut.
Teraz zmniejszyć temp do 160stC i dopiec jeszcze 20 minut.
Wyjąć na kratkę, ostudzić i pałaszować:))
Doskonały z twarogiem, sałatkami, wędliną, dżemem itp itd... 
Smacznego!



*
Ostatnia wiosenna, wycieczka rowerowa (na następną pojadę pewno dopiero latem...) - w przeddzień wypadku...

27 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia.
    i naprawdę, chleb wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zastanawiałam się, jaki chlebek jutro upiec. No i proszę mam podpowiedź.
    Chlebek wygląda na pyszny i jutro chętnie się za niego zabiorę.
    Dobrze Kasiu, że chociaż w kuchni możesz działać, bo tak to chyba byś zwariowała.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny ten zwykły niezwykły chleb , oj bardzo piękny

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ładny.
    Wracaj do zdrowia. ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Karmel-ita, tak jest wspaniały...

    Anucha, zapewniam Cię że warto go upiec, jest łatwy i naprawde pyszny, ciekawa jestem czy Tobie też tak będzie smakował.

    margot, dziękuję, on i piekny i smaczny:)

    desperade, bardzo dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj Kasieńko nawet nie wiedziałam, ze masz skręconą nnogę....współczuję ...zwłaszcza, ze jak skręcisz raz to to lubi wracać.
    ostatnio mnie jakiś niedoczas złapał, ale na oglądanie takich wspaniałosci zawsze znajdę momencik:) ....Chlebuś wygląda przepysznie:) ...oj wpadnę kiedyś Kasiu do tego Wrocławia na pyszną kromkę:) wielki buziak ... znikam robic się na bóstwo ...jutro weselujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu życzę wspaniałej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Alez chlebek Kass! Wygląda wspaniale!
    Usciski i zdrowiej nam:**

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu, wspolczuje ogromnie! Niestety wiem co to znaczy byc 'uziemionym' w domu z powodu stopy... Oby wszystko jak najszybciej i jak najlepiej sie zakoczylo. Usciski i moc fluidow sle!

    PS. Piekny chleb!

    OdpowiedzUsuń
  10. ale cudny chlebek! a ten miazsz wyglada super pysznie:)
    niech ta nozka Ci sie szybko regeneruje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe zdjęcia i piękny chleb ;-)
    Trzymam kciuki za szybki powrót do formy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Majana, dziękuję... juz mi lepiej jak to czytam!

    Bea, pamiętam Twoje zmagania ze stopą...dziękuję za zrozumienie, fluidy juz czuję:))

    aga, dziękuję:) ...chleb ma bardzo fajny miąższ, zupełnie nie drożdżowy i bardzo ciekawy smak...

    Arven, dziękuję bardzo... za kciuki w szczególności:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chleb upiekłam, jest super. Wspaniałe zdjęcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. gabraj, ale jesteś szybka:) bardzo się cieszę że Ci smakuje, pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny chlebek, taki domowy, ze słonecznikiem lubię najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Bidulo! Współczuje i rozumiem az za dobrze...niedawno wyskoczyłam z gipsu co mnie unieruchomił na 3 miesiace...też niby żaden wielki wypadek...i też tylko ogródek mi zostawał...szybkiego powrotu do zdrowia!!!
    Chleb piekny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj Kasiu,to niezle sie zalatwilas...Szkoda ze musisz siedziec w domu,wspolczuje ci tego,no i ze z psami nie mozesz chodzic....A chlebus jest piekny,zrszta co tu kryc,u Ciebie wszystkie chlebki sa cudownie wypieczone.Ten cos dziwnie wola do mnie:,,upiecz mnie ,upiecz mnie...,a ja mu na to ze troche sie boje,a on swoje ,no i chyba nie mam wyboru...w kazdym razie przepis spisuje i wieszam na lodowce co moze wiazac sie tylko z jednym;)...zycze szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzcinowisko, dziękuję:) to się nanosiłaś tego gipsu... oj nie zazdroszczę... pozdrawiam ciepło:))

    ewam, ja tez mówię: upiecz go, upiecz!
    nie jest trudny, piecze się w foremce więc nie ma możliwości żeby nie wyszedł... naprawdę warto bo jest pyszny!
    ...a z noga to jak pisałam, drugi raz ta sama noga i chyba dlatego tak mocno skręcona... ale jakoś to przeżyję... mam nadzieję:)
    całusy Ewuś!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspanialy blog, gratuluję!! Ciepły, przyjazny, z pięknymi, klimatycznymi zdjęciami, pachnący.. szczerze go uwielbiam, chociaz dopiero znam od kilku dni. Na pewno stanie się jednym z moich ulubionych:)
    Jeszcze raz gratuluję i serdecznie pozdrawiam, Selma

    OdpowiedzUsuń
  20. anais, bardzo mi miło, pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Chleb wygląda wspaniale ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętam ten post. Dziś, tak, jak wtedy ślinka mi leci na sam widok, tego chlebka:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam.
    I upiekłam go. Jest bardzo dobry,tylko u mnie piekł się 2 godz.(piekarnik gazowy).
    szkoda że nie mogę dodać tu zdjęcia bo bym pokazała jaki ładny mi wyszedł.
    teraz czas na inny bo chce wypróbować różne chlebusie(drożdżowe)
    pozdrawiam Ela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:) a zdjęcie możesz pokazać poprzez darmowy hostig typu 'fotosik' czy 'tinypic' i podac link, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. witam.
      mój wyszedł taki.
      pozdrawiam Ela.
      http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4553f87429238aa8.html

      Usuń
    3. Wyszedł bardzo ładnie, a jak jeszcze smakował to już pełnia szczęścia, dziękuję za zdjęcie i pozdrawiam niedzielnie:)

      Usuń
    4. witam ponownie.
      ależ bardzo smakował,na pewno nie jeden raz jeszcze go upiekę.
      pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly