19.11.2012

Bułki z płatkami owsianymi i miodem czyli jak skutecznie rozgrzać domową atmosferę



Dzień nawet bardziej szary niż nastrój.
Na poranny spacer wyruszyłam po ciemku... a kiedy wróciłam wciąż było ciemno :(
Zanim upiekłam bułki, zrobiło się całkiem czarno, mam wrażenie że słońce dzisiaj nie wychodziło z wyrka... ja pewnie - gdybym nie musiała - też bym dzisiaj nie wychodziła:)




Upiekłam bułki z dodatkiem płatków owsianych (dodają wilgci) i miodu.  Mięciutkie, sprężyste i bardzo smaczne. Na taki szaro-bury dzień jak znalazł, wystarczy zakasać rękawy i...
Polecam!


BUŁKI Z PŁATKAMI OWSIANYMI I MIODEM
/24 bulki  lub 18 bułek + bagietka/

*  900g mąki pszennej
*  30g świeżych drożdży
*  2 łyżki miodu
*  100g stopionego masła
*  4 łyżki płatków owsianych + 3/4 szkl wrzątku
*  2 płaskie łyżeczki soli
*  1 żółtko (białko zostawić do posmarowania bułek)
*  ok 1 szkl wody
*  mak lub sezam 




Płatki owsiane zalać gorącą wodą i odstawić na 15 minut.
Z garści mąki, drożdży, miodu i 2/3 szkl letniej wody zrobić zaczyn.  Wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić.
Do miski miksera wsypać mąkę, dodać zaczyn, namoczone płatki, żółtko i wodę.  Wyrobić przez kilka minut, po czym wlać stopione masło i wyrabiać jeszcze przez ok 6-8 minut, do momentu az ciasto będzie odstawało od ścianek miski.
Spryskać ciasto oliwą i nakryć miskę ściereczką, odstawić na ok 1 godzinę do podwojenia objętości.

Uformować bułeczki, okrągłe, podłuzne lub - jak u mnie - węzełki.  Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w małych odstępach.
Przykryć ściereczką do napuszenia i włączyć piekarnik, nastawiając temperaturę 190stC.
Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać sezamem lub makiem.
Po ok 35-40 minutach wstawić na 20-25 minut do upieczenia.
Wyłożyć na kratkę i ostudzić.
Smacznego!



16 komentarzy:

  1. Jak zawsze idealne wypieki!!!
    Mam takie same odczucie nie tylko do dzisiejszego dnia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, co do ciemności to zwykle nie narzekam...ale bywa ze bardzo mi brakuje słońca, miłego wieczoru:)

      Usuń
  2. cudowne wypieki! zapachniało mi cudnie :)
    a ja dzisiaj z dziupli nosa nie wyściubiłam tylko bułeczki z orzechami piekłam, ciepłe, serduszkowe :)
    pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ze zastosowałaś tą samą metodę:))) miłego wieczoru!

      Usuń
  3. Muszę też coś UPIEC. Mogą być bułki :) A listopad i mgły lubię bardzo, choć i mnie zaskakują powroty do domu o zmierzchu albo ciemną nocą, czyli po południu. I nic, ale to nic mi się nie chce! Siedziałabym w domu i patrzyła na koty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Cie podziwiam Aniu, jak Ty wytrzymujesz tak długo na diecie? mnie chyba najbardziej brakowałoby pieczywa z masełkiem:))

      Usuń
  4. Teraz to dla mnie tortura. Tak bym chciała taką bułeczkę z masełkiem! buuuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej porze kuchnia zamknięta:))) myć się i spać!
      ps. na sniadanko mogę podrzucić buleczkę:)

      Usuń
  5. Idealne na szare dni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że i na te pogodne też nie byłyby złe:) pozdrawiam!

      Usuń
  6. Oj Kasiu te Twoje buleczki ...sa takie apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu wspaniałe te bułki, takie puchate ...chętnie dosiadłabym sie do takiego śniadania:) wielki buziak

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają niezwykle apetycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te bułeczki i cudownie ciepłe, domowe zdjęcia. Tak mi tu dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają apetycznie, zwłaszcza te z sezamem przemawiają do mego serca, czy tez raczej języka;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze ciepłe bułki na śniadanie , chrupiące , rozgrzewająca herbata i słoneczność miodu ... a za oknem - rozpogodzi się / jeśli nie dziś , to jutro :) /

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly